Po górniczych strajkach koksownie importują węgiel

Po górniczych strajkach koksownie importują węgiel
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: Puls Biznesu
  • Dodano: 21-12-2007 05:31

ArcelorMittal Poland zwiększy import węgla koksowego w 2008 r. z 0,4 do 1,5 mln ton. To wynik strajków w polskich kopalniach.

Kopalnia Budryk z Ornontowic koło Gliwic od poniedziałku nie fedruje węgla - przypomina "Puls Biznesu". Strajk zorganizowały trzy radykalne związki, które skupiają około 15 proc. z 2,2-tysięcznej załogi. Od środy kilkaset osób okupuje gabinet Piotra Bojarskiego, prezesa Budryka. Kopalnia produkuje węgiel koksowy i energetyczny.

- Nie prowadzimy rozmów, podejmiemy je po zakończeniu strajku. Kończą się zapasy węgla, w piątek nie będzie wysyłek - mówi Mirosław Kwiatkowski, rzecznik Budryka.

To, co dzieje się w branży węglowej, z niepokojem obserwuje największy producent koksu w kraju -Zakłady Koksownicze Zdzieszowice (ZKZ), należące do ArcelorMittal Poland. Nie czekają z założonymi rękami. W maju, kiedy załamały się dostawy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Budryka, podjęli decyzję o imporcie.

- W tym roku sprowadziliśmy 0,4 mln ton węgla koksowego z USA i Kolumbii, na 2008 r. zaplanowaliśmy 1,5 mln ton - mówi Volker Schwich z zarządu ArcelorMittal Poland.

Czesław Sikorski, prezes ZKZ, twierdzi, że na świecie można już kupować węgiel po niższych cenach niż w Polsce. Jego zakłady zużywają 5 mln ton węgla koksowego rocznie.

- Nie możemy sobie pozwolić na braki surowca. Dostawy ze śląskich kopalni są prawie na styk - mówi prezes ZKZ.

Dla koksowni brak węgla to katastrofa - przerwa w produkcji bezpowrotnie niszczy baterie wytwarzające koks. Tymczasem w ubiegłym roku Zdzieszowice uruchomiły nową baterię wartą 200 mln zł.

- Planujemy uruchomienie kolejnej w kwietniu. To wydatek rzędu 160 mln zł - wyjaśnia Czesław Sikorski.

Zakłady planowały budowę jeszcze dwóch baterii, ale decyzje zostały wstrzymane ze względu na sytuację na rynku.

Zarząd JSW, która skupia 5 kopalń, uległ żądaniom płacowym związkowców, dzięki czemu wysyłka węgla koksowego nie została wstrzymana. Jednak zapowiadany na 7 stycznia strajk generalny w 16 kopalniach należących do Kompanii Węglowej (KW) stwarza zagrożenie dla koksowni, bo kopalnie Bielszowice i Szczygłowice produkują węgiel koksowy m.in. dla Zdzieszowic.

- Górnicy podcinają gałąź, na której siedzą - ocenia prof. Andrzej Barczak z Akademii Ekonomicznej w Katowicach.

Zdaniem Janusza Olszowskiego, szefa Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, strajki w górnictwie mają podtekst polityczny. Związki chcą pokazać, że one tu rządzą. Jak długo jeszcze?

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Po górniczych strajkach koksownie importują węgiel

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.24.209
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!