PARTNERZY PORTALU

Polska Grupa Górnicza podąża jastrzębską ścieżką. JSW liczy na dalsze wsparcie

Polska Grupa Górnicza podąża jastrzębską ścieżką. JSW liczy na dalsze wsparcie
Czy Paweł Borys i jego PFR okażą się tak hojni dla śląskiego górnictwa jak zarządy JSW i PGG tego oczekują? Fot. PTWP
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Jerzy Dudała
    Jerzy Dudała
  • Dodano: 18-11-2020 20:00

Obie górnicze spółki z woj. śląskiego - zarówno Jastrzębska Spółka Węglowa, jak i Polska Grupa Górnicza - mają przed sobą ciężki czas, nie tylko z powodu pandemii ale przede wszystkim zważywszy na restrykcyjną politykę klimatyczną UE. Rządowy Polski Fundusz Rozwoju pomógł JSW, prawdopodobnie pomoże też PGG.

  • W Polskiej Grupie Górniczej (PGG) trwają prace nad szczegółami umowy społecznej, która doprecyzowałby zapisy porozumienia w sprawie zasad i tempa transformacji podpisanego 25 września br. pomiędzy rządem i górniczymi związkami. PGG nadal czeka na pomoc w postaci środków z Polskiego Funduszu Rozwoju (PFR).
  • - Trwa wymiana dokumentów między PGG a PFR - mówi portalowi WNP.PL Artur Soboń, wiceminister aktywów państwowych, pełnomocnik ds. transformacji spółek energetycznych i górnictwa.
  • Jastrzębskiej Spółka Węglowa (JSW) 17 listopada dowiedziała się zaś o przyznaniu jej wsparcia finansowego w ramach programu rządowego Tarcza Finansowa PFR dla Dużych Firm. Wsparcie trafi do JSW w formie pożyczki płynnościowej na kwotę 1 mld zł. Wypłata powinna nastąpić nie później niż do końca 2020 roku. Ostateczny okres spłaty zobowiązań z tego tytułu przypada 30 września 2024 roku. To jednak wciąż nie cała pomoc, o którą wnioskuje JSW.


W Polskiej Grupie Górniczej nadal czekają na pomoc w postaci środków z Polskiego Funduszu Rozwoju.

- Złożyliśmy komplet dokumentów i czekamy na decyzję - mówi Tomasz Głogowski, rzecznik Polskiej Grupy Górniczej.

W tym roku wydobycie spadło - w związku ze obniżką spadkiem zapotrzebowania na węgiel i pandemią. Z nieoficjalnych prognoz wynika, że PGG może zamknąć rok wydobyciem rzędu niespełna 24 mln ton.

Jeżeli transformacja PGG przebiegałaby zgodnie z nakreślonym w porozumieniu społecznym harmonogramem, to w 2030 roku spółka zatrudniałaby ok. 27 tys. osób (przy rocznym wydobyciu około 18,5 mln ton). Polska Grupa Górnicza wydobywa przede wszystkim węgiel energetyczny. Koncentruje się ona na zaopatrywaniu krajowego rynku, w tym energetyki zawodowej.

JSW już dostała pomoc - 1 mld zł. Takie wsparcie, wskazują w branży górniczej, pozwoli Jastrzębskiej Spółce Węglowej na kontynuację programu inwestycyjnego. A ten z kolei umożliwi wyjście naprzeciw oczekiwaniom rynku w kolejnych latach.

- Oprócz tego trwają jeszcze rozmowy z PFR-em o bezzwrotnym wsparciu dla spółki z tytułu strat wywołanych przez pandemię - mówi nam jeden z zatrudnionych w JSW.

Dzis i jutro. Perspektywy potentatów  

W JSW dostrzegają pozytywne symptomy, jak choćby ten, że poddostawcy branży automotive w trzecim kwartale 2020 roku odczuli wzrost zamówień, a niektórzy mają porównywalne rok do roku ich portfele na czwarty kwartał 2020 roku. Również ożywienie na rynku stalowym w Chinach to dla JSW dobry sygnał.

Jastrzębska Spółka Węglowa wydobywa przede wszystkim węgiel koksowy potrzebny do produkcji stali (docelowo chce produkować wyłącznie taki rodzaj węgla). Po pierwszym półroczu br. jego udział w strukturze produkcji JSW wynosił 79 proc. - pozostałe 21 proc. stanowił węgiel energetyczny.

Grupa Kapitałowa JSW pozostaje  jednym z największych pracodawców w Polsce. Na koniec 2019 roku zatrudniała łącznie 30 629 osób, w tym ponad 22 tysiące w samej Jastrzębskiej Spółce Węglowej.

Atutem JSW są stosunkowo nowe i nowoczesne kopalnie. Spółka ma też dostęp do bogatych zasobów węgla koksowego, którego cena jest atrakcyjniejsza od energetycznego krewniaka. A minus? Choćby jego duża podatność na wahania koniunktury na rynku międzynarodowym.

JSW stawia na realizację inwestycji - chce, by węgiel koksowy docelowo stanowił sto procent jej produkcji.

- Inwestycje są dla nas niezwykle istotne, zdecydują bowiem o przyszłości spółki - mówi portalowi WNP.PL Paweł Kołodziej, przewodniczący Federacji Związku Zawodowego Górników Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Jeżeli chodzi o Polską Grupę Górniczą, to 25 września w porozumieniu podpisanym między rządem a związkami ustalono, że ostatnia z jej kopalń zakończy wydobycie w 2049 roku. PGG to nasza największa spółka węglowa i największy w Unii producent węgla kamiennego, zatrudniający ok. 40 tys. osób. W 2019 roku jej kopalnie wydobyły ok. 29,5 mln ton.

Unii patrzy na węgiel nieprzychylnym okiem

- Wiadomo, że w Unii Europejskiej węgiel energetyczny znajduje się  na cenzurowanym. Ponadto w Polsce są plany, by więcej środków przeznaczać na OZE, w tym offshore czy fotowoltaikę - zaznacza w Jakub Szkopek, analityk mBanku.

I zaznacza, że jeżeli istotnie wzrośnie podaż energii z OZE, to w pierwszej kolejności obcinana będzie produkcja energii z węgla (co już odczuwa już krajowa energetyka bazująca na węglu).

- Patrząc na politykę energetyczną UE widać, że węgiel energetyczny będzie wypierany z miksu energetycznego. Solary są w Polsce subsydiowane, a węgiel - nie jest. W kopalniach węgla kamiennego panują u nas coraz trudniejsze warunki górniczo-geologiczne. A to przekłada się negatywnie na rentowność wydobycia, co widać chociażby w przypadku Polskiej Grupy Górniczej - dodaje Jakub Szkopek. 

Producenci nie mają przed sobą łatwego czasu

Wskazuje przy tym, że jeżeli chodzi o węgiel koksowy wydobywany przez Jastrzębską Spółkę Węglową, to nie ma produkcji stali bez węgla koksowego.

- Chociaż w UE ten rynek się kurczy... Producenci stali przez ceny emisji CO2 mają problemy z rentownością - wskazuje Jakub Szkopek. - Na rynki europejskie trafia stal z importu, gdyż producenci spoza Unii są konkurencyjni cenowo. Kiedy dochodzi do kryzysu na rynku stali, zawsze najpierw wyłączane są wielkie piece. Natomiast działają piece elektryczne - precyzuje  Jakub Szkopek.

I zwraca uwagę na trend, by zastępować węgiel koksowy wodorem (choć trwają dopiero prace na masowym zastosowaniem tej metody). 

- Przykładowo ArcelorMittal chce zmierzać ku produkcji tzw. zielonej stali... W sumie jednak nieco lepiej rysują się perspektywy rynkowe dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej niż dla Polskiej Grupy Górniczej - mówi Jakub Szkopek. - Ale generalnie obydwie spółki, zważywszy na politykę klimatyczną UE, nie mają przed sobą łatwego czasu. Dla JSW byłoby na plus, gdyby UE wprowadziła tzw. opłatę za ślad węglowy. I gdyby na stal sprowadzaną do UE nałożono cła adekwatne do poziomu opłat na CO2.

W branży górniczej zastanawiają się obecnie, czy UE zgodzi się na wypracowany model restrukturyzacji branży - zakładający między innymi, że ostatnia z kopalń PGG miałaby zakończyć wydobycie w 2049 roku. Nie brak obaw, że ze strony Brukseli może pojawić się presja, aby proces odejścia od wydobycia węgla był jeszcze szybszy.

- Jesteśmy po podpisaniu porozumienia z 25 września, a przed ostatecznym uzgodnieniem treści umowy społecznej i jej notyfikacji przez Komisję Europejską. Od akceptacji tej umowy społecznej przez Brukselę zależy los PGG - tysięcy miejsc pracy w kopalniach i w przemyśle kooperującym - zaznacza Bogusław Hutek, przewodniczący górniczej Solidarności a zarazem szef związku w PGG.

PGG podała już pod koniec lipca 2020 roku, że wnioskuje o 1,75 mld zł wsparcia z tarczy antykryzysowej zarządzanej przez PFR. Transformacja PGG w ciągu najbliższych 10 lat może wymagać ok. 4,7 mld euro pomocy publicznej (ponad 20 mld zł). W przeliczeniu na tonę węgla byłby to koszt średnio 23 euro rocznie.

Zarząd PGG przygotowuje program pracy spółki w kolejnych latach oraz uczestniczy w pracach służących ostatecznemu dopracowaniu szczegółowych warunków wspomnianej umowy społecznej (taki projekt powinien powstać do połowy grudnia).

Podczas negocjacji wrześniowego porozumienia strony uzgodniły, że transformacja polskiego sektora węglowego będzie prowadzona w myśl modelu niemieckiego, czyli rozłożona na wiele lat, przy wsparciu państwa.

- W przypadku PGG wszystko zależy od tego, jak UE podejdzie do naszych planów i czy się na nie zgodzi - mówi portalowi WNP.PL prezes jednej z firm z zaplecza górnictwa. - Patrząc na to, jakie mamy obecnie relacje z Unią, trudno powiedzieć, jak to będzie... Gdyby UE nie zgodziła się na dopłacanie do górnictwa i jego stopniowe wygaszanie rozciągnięte w czasie, doszłoby wprost do wysypu problemów natury społecznej.

W PGG wskazują, że stopniowe zamykanie kopalń jest konieczne dla bezpieczeństwa energetycznego Polski i zapewnienia gospodarce wystarczającej ilości energii - nim w pełni zostaną zrealizowane zamierzenia dotyczące m.in. uruchomienia elektrowni jądrowej czy energetyki wiatrowej na morzu. Odchodząc bowiem stopniowo od jednego paliwa, trzeba mieć realną i konkretną alternatywę.

Zobacz także: Europa osamotniona. Świat inwestuje w węgiel

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (50)

Do artykułu: Polska Grupa Górnicza podąża jastrzębską ścieżką. JSW liczy na dalsze wsparcie

  • roztropek 2020-11-20 10:05:14
    Podążanie tą ścieżką nie wydaje się roztropne.Właśnie zapodali, że JSW nafedrowała ponad miliard złotych straty.
  • Carbon 2020-11-19 19:17:14
    Olo ty idioto .......Art. 50e. Nieprzerwany okres pracy górniczej 1. Prawo do górniczej emerytury, bez względu na wiek i zajmowane stanowisko, przysługuje pracownikom, którzy pracę górniczą wykonywali pod ziemią stale i w pełnym wymiarze czasu pracy przez okres wynoszący co najmniej 25 lat,
    • olo 2020-11-19 20:04:28
      carbon ty idioto powiedz to tym co są na urlopach górniczych po 21 latach pracy, to cię wyśmieją, wiedziałem od razu że jesteś psem zwącholskim co liże żope pracodawcy
      • Carbon 2020-11-19 20:13:24
        Olo są na urlopach !!!! the=bilu której części znowu nie rozumiesz baranie . Zastanów się zanim coś palniesz , masz jedną komórkę mózgową więcej od konia .... a wiesz dlaczego ? żebyś nie pił z wiadra😂
    • olo 2020-11-19 20:17:37
      carbon (...) masz nos płaski jak murzyn - żeby ci się lepiej z kałuży piło barani łbie
      • Carbon 2020-11-19 20:21:03
        Cienki jesteś jak kompot z desek 😁😂🤣😅😆
    • Zwyrol 2020-11-20 01:10:37
      Mogę się podłączyć ? :) Wy żule, żeby wam baba murzyna urodziła, żryjcie błoto wapniaki.
  • Żona Arnolda 2020-11-19 17:03:02
    Arnold to by chciał dwa lata przepracować a 23 lata na L-4 i na emerytura taki z niego leber jest nic ino by leżał na kanapie i piwsko chlał ,
    • olo 2020-11-19 18:28:07
      miało być śmiesznie a wyszło jak zwykle - dniówki dołowe to przelicznik - 1,8 lub 1,5 do emerytury, chorobowe to przelicznik 0,7 widzisz różnice ? na razie wypracował 400 zł emerytury teraz niech pracuje dalej
  • podatnik 2020-11-19 16:30:13
    Jo ni ma jaaaaa
    • Roman 2020-11-19 16:40:35
      Co to za bełkot wieśniaka ?!! Te podatnik, lecz się prądem !
  • olo 2020-11-19 15:03:59
    zlikwidować odrabianie chorobowego i wojska i zobaczycie ile ludzi odejdzie nie trzeba będzie wypłacać nie wiadomo jakich pieniędzy, czy ktoś potrafi logicznie myśleć czy lepiej szastać kasą podatników
    • hanys 2020-11-19 15:19:42
      wydłuzyc lata pracy górnika do 30 lat i zaraz zaoszczedzimy milardy na ich emeryturach, dzis można tam spokojnie tyle pracowac ja widze jakie byki zdrowe juz sa na emeryturach
      • olo 2020-11-19 15:30:54
        wydłużyć lata pracy do 30 lat i zaraz zaoszczędzimy miliardy dla policji, wojska, straży pożarnej, granicznej, celnej, więziennej, prokuratury i wielu innych z tym ,że oni nie muszą odrabiać chorobowego - wtedy będzie sprawiedliwie.
      • Do olo 2020-11-19 15:56:02
        Sprawiedliwie to będzie jak wszyscy będą pracować do 65 roku życia. Dość z tymi komunistycznymi przywilejami. Górnicy to nie święte krowy, tak samo jak policjanci, strażacy, itp.
    • Carbon 2020-11-19 16:29:34
      A dlaczego zlikwidować odrabianie L-4 , przecież jak byłeś na zwolnieniu to nie pracowałeś , a ustawa o emeryturach górniczych mówi wyrażnie 25 lat ciągłej i nie przerwanej pracy pod ziemią. A nie 24,5 roku i 5 miesięcy chorobowego , której części ustawy nie rozumiesz leserze .Jak coś w sklepie kosztuje 25 zł po płacisz 25 a nie 24, 5 zł .
      • Arnold 2020-11-19 16:39:51
        Dlatego b łubie, że do 33 dni chorobowego placi zaklad pracy a nie ZUS a z ekonomicznego punktu widzenia im gornik dluzej pracuje tym otrzymuje za kazdy rok pracy wiekszą emeryture z Twoich skladek gorolu, ktora po jego smierci przejmuje jego żona.
      • olo 2020-11-19 18:16:59
        carbon leserze - nigdzie w ustawie nie pisze - "25 lat ciągłej i nie przerwanej pracy pod ziemią" jak się twoje wywody mają do urlopów górniczych tj. 21 lat pracy pod ziemią -jakoś urlopowicze nie odrabiają chorobowego - jak czegoś nie rozumiesz to trudno może jesteś zwącholem a oni tak mają.
    • Boryniok 2020-11-19 16:35:12
      Tak powiadasz .... hmm ja znam takich co w ciągu 25 lat pracy na dole mają 6 lat chorobowego czyli przepracowali de facto 19 lat !!!!.Zgodzisz się ze mną i co mają iść na pełną emeryturę ? Jak sobie to wyobrażasz .
      • Arnold 2020-11-19 16:42:34
        Olo mial na mysli do 33 dni l4, ktore placi zaklad pracy a nie podatnik. Tak bylo do 2008 r

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.210.85.190
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!