Prof. Władysław Mielczarski: o węglu, gazie i unijnej polityce klimatycznej

Prof. Władysław Mielczarski: o węglu, gazie i unijnej polityce klimatycznej
Według prof. Mielczarskiego wysokie ceny pozwoleń na emisję CO2 nie uderzą w naszą gospodarkę. Są one neutralne dla gospodarki. Dzieje się tak ponieważ pieniądze, za które elektrownie kupują CO2, wpływają do polskiego budżetu. Fot. PTWP (Andrzej Wawok)
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: wnp.pl (JD)
  • Dodano: 07-01-2019 12:40

Energetyka węglowa będzie niezależnie od tego, jakie będą ceny prądu. A będzie, ponieważ nie ma czym jej zastąpić - zaznacza prof. Władysław Mielczarski z Politechniki Łódzkiej. Wskazuje przy tym, że odnawialne źródła energii (OZE) nie są w pełni dyspozycyjne, bowiem zależą od pogody.

  • Prof. Władysław Mielczarski wskazuje, że wiatrak w Polsce na lądzie pracuje ok. 2 tys. godzin, instalacje słoneczne mogą pracować ok. 1 tys. godzin rocznie, a w roku mamy 8760 godzin. 
  • Powstaje problem, jak produkować energię, kiedy nie ma wiatru, i kiedy słońe nie świeci. 
  • W tym momencie w grę wchodzą trzy technologie, które są w pełni dyspozycyjne: energetyka jądrowa, energetyka gazowa i energetyka węglowa - mówi ekspert. 

- Energetyki jądrowej nie mamy, a nawet jeżeli ją kiedyś będziemy mieli, to nie będzie ona odgrywała wielkiego znaczenia - podkreśla prof. Władysław Mielczarski, cytowany w „Solidarności Górniczej”. - Energetyki gazowej też nie będziemy mieli, ponieważ nie mamy własnego gazu, a jego import oznacza uzależnienie. Kiedy przedstawiono projekt Polityki Energetycznej Polski do 2040 roku, to minister Piotr Naimski wyraźnie stwierdził, że nie będzie silnego rozwoju energetyki gazowej w Polsce - wskazuje prof. Mielczarski. Zaznacza, że gaz, jeżeli będzie wykorzystywany, to tylko w ciepłownictwie.

- I pozostaje węgiel. Mamy do wyboru, albo w Polsce będzie energetyka węglowa, albo w ogóle nie będzie prądu - mówi prof. Mielczarski.
Odnosząc się do unijnej polityki klimatycznej prof. Mielczarski wskazuje, że trzeba zrozumieć, iż polityka klimatyczna jest kwestią pewnej sfery propagandowej, którą wykorzystuje się, by poprawić swoją pozycję biznesową. 

- Polityka klimatyczna nie ma wiele wspólnego z klimatem, tam chodzi o pieniądze. W Polsce nie ma dobrej informacji o polityce klimatycznej UE - zaznacza prof. Mielczarski, cytowany w „Solidarności Górniczej”. - W Unii nie ma zakazu działania elektrowni węglowych. Może Pan postawić 10 elektrowni węglowych i emitować dwutlenek węgla, tylko trzeba kupić pozwolenia do emisji dwutlenku węgla. 

Według prof. Mielczarskiego wysokie ceny pozwoleń na emisję CO2 nie uderzą w naszą gospodarkę. Są one neutralne dla gospodarki. Dzieje się tak ponieważ pieniądze, za które elektrownie kupują CO2, wpływają do polskiego budżetu. 

- Kiedy pozwolenia CO2 były po 6-7 euro za tonę, to do budżetu Polski wpływało ok. 2-3 mld zł rocznie. Kiedy pozwolenia są po 20 euro, jak to jest teraz, to do budżetu może wpłynąć nawet 12 mld zł. Można je użyć do wielu celów, w tym obniżenia cen detalicznych energii elektrycznej - mówi ekspert.

Są też inne sposoby wpływania na ceny energii.

 - Po pierwsze, może obniżyć akcyzę na energię. W Polsce akcyza wynosi 4,5 euro na MWh, a w UE minimalna akcyza może wynosić 1 euro. Możemy więc obniżyć akcyzę do tego 1 euro. Budżet państwa na tym nie straci, bo ma dodatkowe wpływy z pozwoleń CO2. Możemy także obniżyć podatek VAT, który na energię wynosi teraz 23 proc. A dlaczego nie może być 8 proc., jak na wiele produktów? - pyta prof. Mielczarski. 

I wskazuje, że Niemcy chcą produkować energie elektryczną z węgla i produkują. I my również chcemy produkować z węgla i będziemy produkować.

- Wiele osób widzi w UE kogoś, kto chce zaszkodzić polskiej gospodarce. To nie jest tak - ocenia prof. Mielczarski. - Polska gospodarka bardzo mocno zrosła się z gospodarką europejską, jesteśmy kooperantami wielu zachodnioeuropejskich przemysłów, jak np. samochodowego. Gdyby w Polsce coś się stało z gospodarką, bo np. będzie brakować energii, to natychmiast odbije się to na gospodarce europejskiej - mówi Mielczarski. 

Zaznacza jednocześnie, że UE nie jest zainteresowana tym, aby w Polsce było źle.

- Chcą oczywiście poprawić swoją pozycje biznesową, ale nie chcą nas zniszczyć, bo ze współpracy z Polską maja znaczne korzyści - zaznacza Mielczarski. - Polska skorzystała na wejściu do Unii Europejskiej, a Europa Zachodnia skorzystała na członkostwie Polski w UE znacznie więcej. Polityka klimatyczna nie jest przeciwko Polsce, nawet standardy techniczne dla elektrowni tzw. BAT, na które polska energetyka często się skarży.

Przepisy BAT mówią, że trzeba zamknąć stare elektrownie, których już nie ma co remontować, bo mają nawet po 50 lat, tylko w ich miejsce trzeba wybudować nowe, a wszystkie nowe elektrownie spełniają te normy techniczne i są znacznie bardziej efektywne ekonomicznie - podkreśla prof. Mielczarski.

Jego zdaniem projekt Polityki energetycznej Polski do 2040 roku jest realistyczny. Polityka energetyczną zawsze stawia sobie jakiś cel, a jest nim zagwarantowanie bezpieczeństwa energetycznego. Bezpieczeństwo energetyczne to ciągłe dostawy paliw i energii do społeczeństwa i gospodarki. 

Zobacz także: Prof. Krystian Probierz: należy wydłużyć tydzień pracy kopalń do sześciu dni oraz Bez węgla nie obejdzie się wiele dziedzin przemysłu

- Polityka jest ograniczana przez zasoby naturalne. Mamy głównie węgiel, gazu nie mamy dużych ilości, jak będziemy go importować, to będziemy zwiększać swoje uzależnienie - zaznacza prof. Mielczarski w „Solidarności Górniczej”. - W Polityce energetycznej jest mowa o elektrowniach jądrowych, ale jest to karta przetargowa w dyskusjach z UE, kiedy mówimy, że będziemy obniżać emisje CO2. Są małe szanse na elektrownie jądrowe, ale w to miejsce wybudowane zostaną elektrownie węglowe, bo to jedyna szansa, aby społeczeństwo i gospodarka miała pod dostatkiem energii elektrycznej - mówi prof. Mielczarski. 

Wskazuje również, że jest mowa o budowie 10 tys. MW elektrowni wiatrowych na morzu. Prof. Mielczarski zaznacza, że one z pewnością powstaną, jednak nie w takiej liczbie, tylko mniejszej.

















 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (30)

Do artykułu: Prof. Władysław Mielczarski: o węglu, gazie i unijnej polityce klimatycznej

  • ErgoSum 2019-01-09 15:14:54
    Rzadko Mielczarskiemu przyznaję rację, ale tutaj podaje prawdziwe cyfry, bo wystarczy podzielić opublikowany raport URE o rocznej produkcji energii z FW, podzielić go przez moc zainstalowaną i wyjdzie ile godzin efektywnie wytwarza moc zainstalowana. Tu nie chodzi nawet o sprawność przemiany, a o wskaźnik efetywnej generacji z mocy zainstalowanej, jest on niestety w RP poniżej 200-h/rok. I to cała prawda, zatem przez pozostały czas brakującej energii z tych ok 7 tyś. MW stojących okazale na horyzoncie, trzeba zastąpić energetyką konwencjonalną czyli uruchomić 7 tyś. MW na węglu. Ot i cała filozofia, nie przeciwstawiania FW żadnych innych technologii, po prostu to okazjonalna energetyka, głównie przeznaczona do stania. A jakby ktoś chciał to zweryfikowac niech sięgnie po niemieckie statystyki na stronach AGORA.
    • Condor 2019-01-09 17:51:08
      Według danych URE za rok 2017, energetyka wiatrowa wyprodukowała 13855 GWh energii, przy mocy zainstalowanej 5858 MW. Daje to 2365 h pełnej generacji co przy 8760 h w roku, oznacza wykorzystanie 27% mocy. Biorąc pod uwagę, że w 2017 podłączono do sieci 51 MW i że część elektrowni nie odprowadza prądu do PSE, wykorzystanie średnie wynosi prawie 30%. Dla nowych instalacji jest zwykle nie mniej niż 40%. Pisanie, że energetyka wiatrowa wymusza budowę 7000 MW mocy rezerwowej w węglu to czyste nieporozumienie i naginanie faktów. Rolę bufora pełni zwykle PV, biogaz, generatory gazowe a także mechanizm redukcji popytu (DSR). Z pewnością nie ma potrzeby budowy czy utrzymywania drogich i nieefektywnych bloków węglowych
  • Zbigniew 2019-01-08 18:22:53
    Nareszcie ktoś powiedział prawdę
  • Nick 2019-01-07 19:34:43
    Pani Jadwigo co ma wspólnego "SMRÓD SMOKA" z węglem.
  • obywatel 2019-01-07 17:29:37
    Rząd bohatersko walczy ze smogiem że pozwolił jeszcze przez 2 lata na sprzedaż i spalanie w kotłach domowych i innych nie mających oczyszczania spalin najgorszych śmieci i odpadów węglowych nie tylko mułów ale też flotów i najgorsze sorty węgla jak wysokoemisyjne miały i węgiel brunatny.
    • Luk 2019-01-09 17:43:06
      Rząd najdzielniej walczy z tymi problemami, które sam generuje! Np. najnowszy bub... eee.. ustawa o zamrożeniu cen energii.
  • Jadwiga 2019-01-07 17:03:40
    Zapraszam profesora do Katowic, w okolice osiedla domów jednorodzinnych, Rano było słońce - 10 i nie dało się wyjść z domu to zatykało od smrodu smoka. Człowiek chory na astmę się dusił , chory na serce nie mógł oddychać, bo wszyscy na osiedlu pala w piecach mułami z miejscowych kopalni. Bo kopalnia jak nie będzie tego sprzedawać to zbankrutuje. Solidarność wywalczyła jeszcze dwa lata pozwolenia na sprzedaż tego. I o czym my dyskutujemy. Prostej sprawy nie da się załatwić , aby poprawić stan powietrza, to jak przestawić energetykę na bardziej ekologiczną. Trzeba zacząć od wyeliminowania smrodzenia samemu sobie w obejściu, wyeliminowaniu procederu z usuwaniem z samochodów filtrów . Ale wszystko tłumaczy się biedą , tylko gdzie ta bieda. Jaka jest ta bieda . To nie jest bieda ,ze nie ma na firmowe ciuchy czy nowego smartfona. Bo dzieci czuję się gorsze. Tych bzdur o tej biedzie nie mogę już słuchać. No ale jak urzędnikom bez kwalifikacji się płaci 65000 na miesiąc no średnia krajowa to jest bieda. Któregoś dnia , wszyscy obudza się z wielkim kacem .
    • Cezar 2019-07-09 20:21:09
      Zapoznaj się z terminem niska emisja.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.207.133.27
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!