PARTNERZY PORTALU

Prokuratura zaskarży wyrok ws. katastrofy w Halembie

Prokuratura zaskarży wyrok ws. katastrofy w Halembie
Fot. PTWP (Andrzej Wawok)
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP
  • Dodano: 07-08-2015 11:17

Gliwicki sąd przesłał stronom uzasadnienie styczniowego wyroku ws. katastrofy w kopalni Halemba, gdzie w 2006 r. w wybuchu metanu i pyłu węglowego zginęło 23 górników. Gliwicka prokuratura kończy sporządzanie apelacji, zostanie ona wysłana w przyszłym tygodniu.

W styczniu br. Sąd Okręgowy w Gliwicach skazał na trzy lata więzienia b. szefa działu wentylacji Marka Z., oskarżonego o sprowadzenie katastrofy. 14 innych oskarżonych, wśród nich b. dyrektor kopalni Kazimierz D., usłyszało wyroki w zawieszeniu, dwóch uniewinniające.

Jak dowiedziała się PAP w prokuraturze, uzasadnienie wyroku liczy 80 stron. Prokuratura nie podaje na razie, z którą częścią wyroku się nie zgadza. Przed sądem I instancji oskarżyciel żądał znacznie surowszych kar dla Marka Z. i Kazimierza D. Odwołania od wyroku - zapewne złoży je też część obrońców - rozpozna Sąd Apelacyjny w Katowicach.

Katastrofa w Halembie była największą tragedią w polskim górnictwie od blisko 30 lat. Doszło do niej 21 listopada 2006 r. podczas likwidowania ściany wydobywczej 1030 m pod ziemią. Z powodu zaniechania profilaktyki przeciw zagrożeniom naturalnym, po zapaleniu i wybuchu metanu w wyrobisku wybuchł pył węglowy, czyniąc spustoszenie i zabijając większość ofiar tragedii.

Nieprawomocne orzeczenia zapadło 15 stycznia br., po ponad sześciu latach procesu. Sąd I instancji potwierdził większość ustaleń gliwickiej prokuratury. Tylko dwóch z 17 oskarżonych mężczyzn zostało uniewinnionych. Sąd uznał bowiem, że zeznania świadków w ich przypadku są na tyle niespójne, że nie można im przypisać winy. 14 mężczyzn zostało skazanych na karę więzienia w zawieszeniu i grzywny.

Najwyższą karę sąd wymierzył Markowi Z., któremu prokuratura zarzuciła sprowadzenie tej katastrofy. Poza bezwzględną karą więzienia, sąd zakazał mu zajmowania kierowniczych stanowisk w górnictwie przez trzy lata.

Na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat sąd skazał natomiast b. dyrektora kopalni Kazimierza D., który jest najważniejszym w hierarchii górniczej oskarżonym w tej sprawie. Prokuratura zarzuciła mu sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia i zdrowia górników, co skutkowało śmiercią 23 osób.

Według śledczych, w listopadzie 2006 r. dyrektor wiedział o przekroczonych dopuszczalnych stężeniach metanu w kopalni, tolerował też brak profilaktyki w zakresie zwalczania zagrożenia wybuchem pyłu węglowego i zdawał sobie sprawę z niebezpieczeństwa. Mimo to zlekceważył alarmujące dane i nie nakazał przerwania prac, skutkiem czego była śmierć górników.

Prokuratura domagała się dla Kazimierza D. kary siedmiu lat bezwzględnego więzienia. Sąd wymierzył mu znacznie łagodniejszą karę, oceniając, że stopień jego zawinienia był niższy niż przyjęła prokuratura, wziął też od uwagę okoliczności łagodzące - długotrwałą nienaganną opinię w miejscu pracy oraz dotychczasową niekaralność.

Spośród 17 oskarżonych tylko b. szef działu wentylacji Marek Z. został skazany na bezwzględną karę więzienia. Prokuratura, która zarzuciła mu sprowadzenie katastrofy, żądała dla niego ośmiu lat więzienia. Także w jego przypadku wpływ na wymiar kary miała modyfikacja jednego z zarzutów i dotychczasowa niekaralność - podawał w ustnym uzasadnieniu sąd I instancji.

Sąd podkreślił też, że choć oskarżeni nie doprowadzili do tragedii celowo, to jednak łamanie przepisów w kopalni było ewidentne i rozpoczęło się już na etapie przystąpienia do likwidacji ściany. Nie zorganizowano drogi transportu demontowanych elementów, podczas prac ignorowano informacje o przekroczonych stężeniach metanu; nie wyprowadzając wówczas załogi z zagrożonego rejonu; w kopalni fałszowano też próbki pyłu węglowego, by wykazać, że był on należycie neutralizowany pyłem kamiennym oraz dokumentację - wyliczał sąd.

15 ofiar wybuchu to pracownicy zewnętrznej firmy Mard, która na zlecenie kopalni prowadziła prace likwidacyjne - jej pracownicy mieli wydobyć wart miliony złotych sprzęt. Szef tej firmy został w I instancji skazany na rok więzienia w zawieszeniu. W odrębnym procesie D. został skazany na rok i dwa miesiące więzienia w zawieszeniu oraz grzywnę za poświadczenie nieprawdy w dokumentach przy przetargu na likwidację ściany w Halembie. Jak ustalili śledczy, przetarg był ustawiony w taki sposób, by prace prowadziła tam firma Mard.

Prokuratura Okręgowa w Gliwicach zamknęła śledztwo w tej sprawie w czerwcu 2008 r. Aktem oskarżenia objętych zostało 27 osób, dziewięć z nich wniosło o możliwość dobrowolnego poddania się karze (zostali skazani na więzienie w zawieszeniu i grzywny), sprawę jednego oskarżonego wyłączono do innego postępowania. Główny proces ruszył w listopadzie 2008 r. Sprawa była rozpoznawana na blisko 150 terminach rozpraw, na których przesłuchano 349 osób. Zgromadzono 66 tomów akt.

Niespełna trzy lata po katastrofie w Halembie w polskim górnictwie doszło do kolejnego, podobnie tragicznego wypadku. 18 września 2009 r. w kopalni Wujek-Śląsk zginęło 20 górników, a 37 zostało rannych. Wątek dotyczący samej katastrofy katowicka prokuratura umorzyła, nie dopatrując się związku pomiędzy zachowaniem człowieka a zapaleniem się i wybuchem metanu. Dopatrzyła się jednak nieprawidłowości, do których dochodziło w kopalni przed katastrofą. Oskarżyła o nie 56 osób, zarzucając im m.in. sprowadzenie niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia pracowników.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Prokuratura zaskarży wyrok ws. katastrofy w Halembie

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.236.225.157
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!