Ten przykład pokazuje, że mariaż energetyki i górnictwa jest zasadny

Ten przykład pokazuje, że mariaż energetyki i górnictwa jest zasadny
Adobe Stock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: wnp.pl (JD)
  • Dodano: 03-03-2019 12:08

Przed dwudziestu laty doszło do połączenia kopalni wydobywającej węgiel energetyczny z położoną niedaleko elektrownią. Wówczas to Elektrownia Jaworzno III rozpoczęła współpracę z obecnym Zakładem Górniczym Sobieski (należącym teraz do Tauronu Wydobycie), który powstał na bazie dawnej kopalni Jaworzno.

Zapraszamy na Międzynarodowe Targi Spawalnicze ExpoWELDING (18-20 października 2022 r.) pod patronatem WNP.PL w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach. Rejestracja trwa!

  • O tym, że wtedy doszło do tego połączenia zdecydowała dobra wola lokalnego środowiska górniczego i branży energetycznej.
  • W latach 90-tych kierownictwo Zespołu Elektrowni Jaworzno wyraziło zgodę, żeby elektrownia korzystała z jaworznickiego węgla.
  • Kopalnia Jaworzno znajdowała się wówczas na krawędzi upadłości.

- Funkcjonowaliśmy w ramach Nadwiślańskiej Spółki Węglowej i byliśmy pierwszym zakładem, który miał zostać zlikwidowany - wspomina Waldemar Sopata, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność Zakładu Górniczego Sobieski oraz Zakładowej Organizacji Koordynacyjnej NSZZ Solidarność Tauron Wydobycie SA, cytowany w Solidarności Górniczej.

- Sytuacja była trudna, a pojęcia wyniku ekonomicznego czy rentowności w społeczeństwie dopiero raczkowały. Musieliśmy wyjaśniać pracownikom, że kopalnia musi na siebie zarobić i że nikt nas sztucznie nie utrzyma, jeśli będziemy ciągle przynosić straty. Tutaj musieliśmy wykonać olbrzymią pracę o charakterze edukacyjnym i informacyjnym. Niektórym się wydawało, że tak jak było przed 1989 rokiem i zaraz po nim, tak będzie zawsze - zaznacza Waldemar Sopata.

Zachodzi pytanie, czy po latach ten mariaż górnictwa z energetyką na przykładzie z Jaworzna można ocenić pozytywnie.

- Nikt nigdy nie wpadł na to, by rozważać powrót do dawnego modelu, co samo w sobie świadczy o tym, że konsolidacja się udała - mówi Sopata.

I wskazuje, że od czasu do czasu każdy zakład górniczy czy spółka węglowa przeżywa jakieś problemy. Jednak w Jaworznie nie dochodziło do sytuacji skrajnych. Na początku nie brakowało obaw.

- Byliśmy pierwszą spółką z ograniczoną odpowiedzialnością, co w górnictwie było zjawiskiem zupełnie nowym – przypomina Waldemar Sopata cytowany w Solidarności Górniczej. - Ostro się wtedy w Solidarności spieraliśmy, czy konsolidacja z energetyką będzie dla nas korzystna. Przekonać należało również energetyków, którzy też w dużej mierze opowiadali się za samodzielnym funkcjonowaniem. Istotną rolę odegrał tutaj prezes Jan Kurp. Ja od początku uważałem i nadal uważam, że konsolidacja stanowi jedyne rozsądne rozwiązanie i ratunek zarówno dla Sobieskiego, jak i energetyki. We współczesnym świecie, w dobie gospodarki globalnej tylko duże grupy są w stanie przetrwać - podkreśla Waldemar Sopata.

Wskazuje również, że jeżeli zniknie górnictwo węgla kamiennego, zniknie także energetyka oparta na węglu.

W Solidarności Górniczej przypominają, że sprawa połączenia górnictwa z energetyką w Jaworznie była efektem decyzji politycznych. Stąd zmiany rządów i zmieniające się wizje rozwoju górnictwa węgla kamiennego przekładały się na sytuację sektora wydobywczego oraz połączonej z nim energetyki w Jaworznie.

- Wpływały w sposób istotny, bo niektórzy politycy taką wizję rozwoju posiadali, a inni nie mieli jej wcale - zaznacza Waldemar Sopata. - Przechodząc na grunt bardziej współczesny, przeciągający się brak decyzji w sprawie inwestycji, która jest dla przyszłości kopalni najważniejsza, czyli budowy szybu Grzegorz, spowodował opóźnienie realizacji tego projektu o całe 10 lat. Pomysł pojawił się w roku 2007. Jeśli chcemy wydobywać węgiel, musimy myśleć z wyprzedzeniem i systematycznie inwestować, tak by fronty wydobywcze były gotowe na czas - podkreśla Sopata.

Jednocześnie wskazuje, że niestety sprawa została przez poprzednią władzę „przespana”, być może zresztą świadomie.

- Gdyby nie Solidarność i nie nasze interwencje, być może szyb Grzegorz nadal byłby „na papierze”, a my musielibyśmy się obawiać o nasze miejsca pracy - mówi Waldemar Sopata cytowany w Solidarności Górniczej. - Tutaj znów wrócę do korzyści, jakie płyną z konsolidacji górnictwa i energetyki: inwestycje wymagają sporych środków. Dzięki przynależności do dużego koncernu mamy szansę na ich pozyskanie, co w innym wypadku nie byłoby możliwe - wskazuje Sopata.

Inwestycja związana z szybem Grzegorz się opóźniła.
- Fakt, że gdybyśmy do tego jako Solidarność nie parli, dzisiaj mielibyśmy potężny problem - ocenia Sopata. - Z drugiej jednak strony moglibyśmy tym węglem dysponować już dzisiaj, tymczasem musimy poczekać jeszcze trzy lata. Najbliższe dwa lata będą dla nas okresem przejściowym. Należy też jednak dostrzec fakt, że w Jaworznie na ukończeniu jest blok energetyczny o mocy 910 MW dostosowany do naszego węgla. Wkrótce naszym najważniejszym celem stanie się wydobycie takiej ilości węgla, jakiej będzie potrzebował budowany blok, czyli mniej więcej 2,8-3 miliony ton - podsumowuje Waldemar Sopata.

Zwolennikiem włączania rentownych kopalń w struktury spółek energetycznych jest Janusz Steinhoff, były wicepremier i minister gospodarki.

- Opierając się na doświadczeniach Tauronu Wydobycie sądzę, że jest to racjonalne - zaznacza w rozmowie z portalem WNP.PL Janusz Steinhoff.

Jego zdaniem obecna koniunktura na rynku węgla i wysokie ceny surowca powinna być czasem, gdy producenci węgla przygotują się na chudsze czasy, które wcześniej czy później, ale nadejdą. Dlatego potrzebna jest zmiana organizacji pracy w polskim górnictwie, w tym wydłużenie tygodnia pracy kopalń do sześciu dni.

- W tym zakresie pilnie potrzeba rzetelnego dialogu z przedstawicielami strony społecznej - zaznacza Janusz Steinhoff.

Czytaj także: Wacław Czerkawski: węgla nam brakuje, rośnie import surowca z Rosji

Przeciwnicy włączania kopalń w struktury spółek energetycznych wskazują, że w pierwszym rzędzie z pewnością wybrano by najlepsze kopalnie, a te borykające się z problemami czekałaby rychła likwidacja. Tymczasem można wskazać kopalnie, którym nie dawano szans na przetrwanie, a jednak sobie poradziły.

Tak było choćby z kopalnią Sośnica znajdującą się w strukturach Polskiej Grupy Górniczej (PGG). Jeszcze niedawno nie dawano jej szans na przetrwanie, a obecnie jest to jedna z lepiej radzących sobie kopalń w PGG.

Zobacz też: PGG: kopalnia Sośnica zadziwia wynikami

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (17)

Do artykułu: Ten przykład pokazuje, że mariaż energetyki i górnictwa jest zasadny

  • podatnik/energetyk 2019-03-04 08:40:10
    PGG połączyć ale z JSW....brać górnicza niech sobie radzi sama i sama płaci za swoje przywileje płacowe....!!!!!!
    • Paweł1990 2019-03-04 11:57:18
      Wiem, że tego nie zrozumiesz, ale całkowite połączenie JSW z PGG mocno zaszkodziłoby i jednej i drugiej spółce, nawet gdyby koniunktura względnie sprzyjała, chyba, że właśnie chciałbyś w ten sposób zniszczyć GWK, które w końcu ma przed sobą dobre / bardzo dobre perspektywy.
      • realista 2019-03-04 17:42:03
        To jest oczywista oczywistość że pgg ma świetlane perspektywy jak spada wydobycie, wydajność, eksport i zysk a rosną koszty, ceny węgla, długi i import. Nasz węgiel jest już droższy od ARA więc coraz mniej konkurencyjny i dlatego nierentowne gwk skończy tak jak już dawno w Anglii, Francji i ostatnio Niemczech czyli bankructwem bo węgiel z importu jest tańszy i lepszy.
      • Paweł1990 2019-03-05 17:48:16
        Węgiel z importu tańszy i lepszy? Polecam materiał "Ftalan dibutylu i rosyjski trop. „Alarm!” o zanieczyszczonym węglu". A tak w ogóle to wydobycie w PGG spadło nieznacznie biorąc pod uwagę fakt, że do likwidacji trafiły aż 2 kopalnie. Swoją wypowiedź zakończę cytatem z tego portalu "W przypadku miałów energetycznych ceny węgla importowanego zdecydowanie przewyższają ofertę producentów krajowych. Potwierdzają to nie tylko analizy rynku, ale również publikowane wyniki przetargów."
      • realista 2019-03-05 21:28:31
        Znowu pokazałeś że nie masz wiedzy tylko powtarzasz propagandę węglową. Już od stycznia ceny węgla dla energetyki są wyższe niż ARA nie mówiąc już o tym że od dawna tak samo jest w przypadku ciepłowni.
  • Prezes 2019-03-04 07:24:37
    To nie Solidarność przyczyniła się do budowy szybu Grzegorz tylko poprzedni Zarząd. A Solidarność spowodowała że ten Zarząd odwołano panie Sopata
  • Górnik 2019-03-03 22:55:59
    I won związki za bramę!
  • miki 2019-03-03 22:41:48
    niestety redaktor D. nie raczy podawac niewygodnych faktow.... Tenze Tauron wydobycie odpisal bodaj 832 mln za 2018...
    • Paweł1990 2019-03-04 07:41:51
      A wiesz co jest tego przyczyną? Nie dość, że setki milionów złotych idą w budowę nowych szybów (jeden całkiem nowy, drugi pogłębiany) to jeszcze lata niedoinwestowań sprawiły, że Janina niemal stanęła. ZG Sobieski cały czas radzi sobie dobrze, ZG Brzeszcze w 2018 roku miały "w kratkę" (cały czas przodki po tyłach) no ale te kopalnie pokazały, że potrafią na siebie zarabiać.
      • obserwator 2019-03-04 14:19:31
        Rzeczywiście górnictwo tak sobie radzi że już od 30 lat jest cały czas nierentowne i korzysta z dopłat ukrytych i jawnych jak pomoc publiczna 13 mld zł i energetyki. Nawet spadek cen węgla o 7 $/t zatopi bankruta pgg tym bardziej że nie ma kasy na na spłatę wielomiliardzowego długu za obligacje. Więc przy dalszym spadku cen węgla jest nieuchronne skazane na bankructwo.
      • ryl_bielszowice 2019-03-04 15:35:17
        drogi obserwatorze, górnictwo zostało upierdolone m.in przez ustawienie cen węgla jako kotwice inflacji przez lumpenliberała Balcerowicza czy podatek 80% na eksport węgla (tona polskiego węgla kosztowała za granicą 50 dolarów przy średnich kosztach wydobycia 20 dolarów, bez podatku 30 dolarów zysku, z podatkiem 10 dolarów straty), no ale o tym nikt nie wspomina ze strony zwolenników likwidacji szeroko pojętego przemysłu węglowego.
      • Paweł1990 2019-03-04 15:41:20
        Górnictwo cały czas nierentowne? Polecam artykuły o tytułach "Górnictwo: najlepsze wyniki branży od lat" gdzie znajdziesz informacje, że "Polskie górnictwo węgla kamiennego w 2017 r. miało 3,611 mld zł zysku. ". Kolejny artykuł warty przeczytania: "Górnictwo: wyniki PGG po półroczu lepsze od zamierzonych" oraz "Zysk netto JSW w III kw. wyniósł 347 mln zł wobec konsensusu 358,7 mln zł zysku". Czas otworzyć oczy!
      • obserwator 2019-03-04 16:48:41
        Ukryta pomoc dla nierentownego górnictwa wynosi co roku 10 mld zł (dopłaty do emerytur i rent górniczych, rekompensaty za deputaty, szkody górnicze, walka ze smogiem, koszty leczenia spowodowane smogiem itp. itd.co przez 30 lat wynosi 300 mld zł. Do tego trzeba dodać 13 mld pomocy publicznej z pieniędzy podatników na ratowanie nierentownego gwk i pomoc 3,5 mld zł od energetyki więc gwk nigdy nie było i dalej nie jest rentowne.
      • ryl_bielszowice 2019-03-04 17:37:50
        te 13 mld zł jest na restrukturyzacje (czyli likwidacje) oraz finansowanie osłon socjalnych itd. Nie jest na dopłacanie do kopalń, ale widze że czytanie z zrozumieniem to ciężka umiejętność
      • obserwator 2019-03-04 18:07:03
        rylu bielszowicki zgadzam się z tobą że czytanie ze zrozumieniem to jest ciężka umiejętność ale dla ciebie bo nie masz pojęcia o przepisach unijnych i dlatego nie wiesz że te 13 mld to jest też pomoc publiczna. Więc zamiast się głupio wymądrzać najpierw doczytaj żebyś nie pisał takich idiotyzmów.
      • miki 2019-03-05 00:04:54
        1. czyli jest tak dobrze, że robi się odpisy na 10% majątku - ciekawe jak jest żle 2. cena węgla na początku lat 90tych była poniżej 40 USD - co można sprawdzić.
      • miki 2019-03-05 09:07:19
        kolega z bielszowic - 1. ceny byly sporo niższe - nawet ok 30 USD. Więc licząc transport - już na początku lat 90tych eksport był na granicy opłacalności (raczej powinieneś się przyczepić do części umów z energetyką). Była ZASADNICZA wątpliwość czy podwyżka cen dla ludności o te ok 500% cen węgla - nie jest zbyt duża. Oczywiście w roku 1990 do czasu wprowadzenia podnoszenia kroczącego cen węgla - sektor mógł dokonać korzystniejszych transakcji. Ale warto pamiętac, że od 1994 roku trwał wieloletni festiwal umarzania długów sektora. I jest oczywiste, ze sektor zrobił na tym giga interes. 2. Z początkiem lat 90tych moja firma przejęła dośc dużą firmę państwową. Mniej więcej połowa pracowników otrzymała propozycję otrzymania koperty (nie było przelewu) z zawartością między 18 a 21 pensji. Na ten cel firma wzięła kredyt, z niewielkim udziałem środków własnych - możesz podać jaką część zobowiązań socjalnych pokryła kopalnia? Jeśli NIC - to za faktyczne zobowiązania kopalni zapłaciło państwo. Co w zeszłym roku dotyczyło też 3 mld za deputaty. 2. Pawełku - inwestycje węglowe ograniczają zyski Tauronu. Odpisy dotyczą wyceny majątku i przyszłych wpływów. Sądzę, że gdyby robić je uczciwie to Tauron by musiał (i nie tylko Tauron) zglosić na walne wniosek o upadłość. Naszej energetyki NIGDY nie było stać na inwestowanie w sektor węglowy. Dodajmy - ten drenaż firm energetycznych odbije się im wielką czkawką. Bo jest odpowiedzialny za ok 50% tegorocznych jaj z cenami "prądu". Przykladowo u mnie jest opinia, że nie będziemy rozwijać produkcji u nas - bo taniej jest poza Polską. Gdyby ceny skoczyły o te 40% - to by nam jedna fabryka wyjechała. Mamy ludzi potrafiących przenosić fabryki. Naszym pracownikom nikt do emerytur nie dopłaca, ba pobiera z nich 30% podatku rentowego

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.204.56.97
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!