Węgiel a walka ze smogiem. Miasta z węglem osiągnęły lepsze efekty od Krakowa

Węgiel a walka ze smogiem. Miasta z węglem osiągnęły lepsze efekty od Krakowa
Węgiel jako paliwo jest na cenzurowanym. Czy słusznie? Fot. Shutterstock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: JD
  • Dodano: 02-04-2020 08:55

Od kilku miesięcy organizacje antysmogowe starają się udowodnić, że wprowadzenie zakazu ogrzewania paliwami stałymi w Krakowie przyniosło wyjątkowe korzyści dla poprawy jakości powietrza, a sam Kraków stał się liderem skuteczności w tym temacie w Polsce. Fakty i badania naukowe mówią jednak coś innego - podkreśla Łukasz Horbacz, prezes zarządu Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla (IGSPW).

  • Łukasz Horbacz wskazuje, że choć sytuacja dotycząca czystości powietrza w Krakowie rzeczywiście znacząco poprawiła się w ostatnich latach, to jak pokazują analizy prof. Pawła Bogacza z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej, poprawa ta nie jest większa niż w innych miastach Małopolski.
  • A wprowadzony zakaz stosowania paliw stałych nie dał radykalnie dobrych wyników.
  • Horbacz zaznacza, że Kraków zainwestował potężne środki w zakaz stosowania paliw stałych, ale równie dobrze mógł wykorzystać je na dotacje do kotłów spełniających unijną Dyrektywę Ecodesign i pozostawić możliwość wyboru dowolnego paliwa.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (24)

Do artykułu: Węgiel a walka ze smogiem. Miasta z węglem osiągnęły lepsze efekty od Krakowa

  • Andy 2020-09-27 21:58:57
    Pan Prezesie wspaniale, że ma Pan za sobą autorytet Pana Profesora może więcejj węgla Pan sprzeda. W Krakowie Panu się nie uda .Pan Profesor krakowian swoimi badaniami nie przekona a jego przekonania o szkodliwej roli Uni Europejskiej w walce o czyste powietrze to przekonanie umacnia. Panie Prezesie i Panie Profesorze zdrowie i życie ludzi jest najważniejsze.
  • Mick Nitch 2020-04-02 21:32:48
    Zamiast na zmiany i na ekologię nasze Państwo i górnicza Gora pchają w sponsorowanie takich artykułów i bronienie własnych nie zmierzonych źródeł dochodów ( głównie lewych ). Ja rozumiem ze górnictwo ma znaczenie ale świat się zmienia i trzeba iść w innym kierunku. Niestety ciemny naród ... Szkoda ze te obserwacje z artykułu noe sa w stanie potwierdzić żadne inne źródła. Dla mnie wiarygodność artykułu zerowa. Generalnie widać ze wydawca pisze tylko za kasę. Pozdro500
  • takieProfesory 2020-04-02 20:23:55
    Znam środowisko AGH i wielu niekompetentnych profesorów. Ustosunkuje się tylko do kilku zdań: 'Dane użyte do badań pochodziły z oficjalnych stacji pomiarowych WIOŚ [...] Pozwoliło to na przeprowadzenie pełnej i pozwalającej na wnioskowanie analizy statystycznej' Jeżeli pełną analizę można przeprowadzić na podstawie danych z 4 stacji dla milionowego miasta to ręce opadają! 'W zdecydowanej większości przypadków wyżej wymienione stacje pomiarowe były jedynymi funkcjonującymi w danych miastach, nie licząc amatorskich czujników typu Airly, których sposób działania jest daleki od metod referencyjnych i nie może stanowić wartości analitycznej dla opracowań naukowych' Dane z setek liczników laserowych na terenie całego miasta (nie są doskonałe racja) umożliwiają na pewno lepszą analizę statystyczną niż dane z 4 stacji, ale to wymaga już ogarnięcia komputera i statystyki. 'Analizy przeprowadzone przez profesora Bogacza podważają [...] teorię o bardzo istotnym napływie zanieczyszczeń do miasta z tzw. krakowskiego obwarzanka - podkreśla Horbacz. - Okazuje się bowiem, że największe średnioroczne i średniomiesięczne spadki stężeń pyłów PM10 i PM2,5 były notowane w stacjach pomiarowych ulokowanych w peryferyjnych częściach Krakowa oraz na jego rubieżach, a najmniejsze w tych znajdujących się w jego centrum' Tu jeszcze raz sprawdźcie sobie na stronie WIOŚ ile jest stacji dookoła Krakowa. Poza tym opieranie analizy na jednym roku pomiarów świadczy raczej o głębokim nierozumieniu statystyki 'profesora'
  • mieszkaniec 2020-04-02 18:57:14
    Mieszkam w centrum Krakowa, regularnie kursuję po Małopolsce. Dotąd było koszmarnie, ale w minionym roku wyjazd z miasta w poranek po zimnej nocy wyjazd oznacza wjazd ze względnie normalnego powietrza w siwą mgłę. To się czuje - i się widzi, czujnikiem jest gardło i oczy. Patrzą i widzą - albo nie widzą i łzawią. W Bochni w dolinkach ta "mgła" pojawia się już w październiku - mam to na zdjęciach, wraz z dymem spływającym w nią z komina. Gdy chodzę po tych mniejszych miastach często nie chodzę w smogu - chodzę po prostu w dymie. W tym żyją ludzie. Między domami widoczność spada do 100 metrów. A w Krakowie ostatniej zimy - nie. Nawet jak zadymiają okoliczne gminy - różnica wciąż jest ogromna. Choć nadal dużo jest do zrobienia - łatwość oddychania wróciła mi wraz z wybuchem epidemii koronawirusa ;)
    • N10 2020-04-02 19:22:18
      Tak, zgadzam się. Byłam w centrum Krakowa w grudniu 2019 i powietrze było czyste. Jak wyjechałam za obwodnicę, to już trzeba było maskę przeciwgazową ubierać. Polska zacznie oddychać dopiero wtedy, jak wprowadzą zakaz opalania węglem we wszystkich miastach.
  • Jrek. 2020-04-02 16:47:56
    Położenie ma tu bardzo duże znaczenie . Przewietrzanie urbanistyczne jest potrzebne .

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.215.79.204
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!