PARTNERZY PORTALU

Ceny stali oszalały. I należy się do tego przyzwyczaić

Ceny stali oszalały. I należy się do tego przyzwyczaić
Odbicie gospodarce na całym świecie wmogło zapotrzebowanie na stal. Fot. Shutterstock.com
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Adrian Ołdak
    Adrian Ołdak
  • Dodano: 29-09-2021 06:00

Na rynku stali nastąpiło prawdziwe trzęsienie ziemi. Pojawił się niedobór, ceny niektórych asortymentów poszły w górę nawet 150 proc. Mimo że chwilowo rynek się uspokaja, nabywcy powinni przyzwyczajać do wyższych cen stali. Mówi o tym Iwona Dybał, prezes Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.

  • Gdy rynek stali zaczął się odbudowywać po najsilniejszych uderzeniach pandemii, okazało się przepaść między popytem i podażą jest ogromna. Podwyżki to próba ich równoważenia.
  • Długoterminowo na ceny stali będzie wpływać jednak polityka klimatyczna. Zdaniem Iwony Dybał, ceny będą nieporównywalne do obecnych.
  • Branża dystrybucji stali chciałaby waloryzacji kontraktów, podobnie jak to jest w budownictwie.
Wzrost cen, który zdominował w ostatnich miesiącach rynek stali, to efekt pandemii. Spowodowała ona ogromną lukę w podaży. W roku 2020 huty zatrzymywały produkcję, pojawiły się problemy z logistyką, nastąpiło zmniejszenie zamówień. Gdy rynek zaczął się odbudowywać, okazało się, że przepaść między popytem i podażą jest ogromna.

- Z naszych analiz wynika, że różnica między zużyciem jawnym a produkcją w Polsce to ponad 600 tys. ton miesięcznie. Podobne zjawisko odnotowano w całej Europie i na całym świecie. Ochrona rynku przed importem nagle zamieniła się w ochronę przed eksportem. Rosja czy Chiny wprowadziły ograniczenia w wysyłce stali za granicę - mówi Iwona Dybał, prezes Polskiej Unii Dystrybutorów Stali. - W III kwartale tego roku cena blachy gorącowalcowanej wzrosła o 160 proc. (obecnie 5,1-5,4 tys. zł za tonę - red.)


Jej zdaniem, w długim okresie ceny stali będą na pewno rosnąć. To z kolei wynika z polityki klimatycznej Unii Europejskiej, w tym planowanego wprowadzenia podatku granicznego węglowego CBAM (Carbon Border Adjustment Measure) oraz przejścia hutnictwa na produkcję zielonej stali, czyli takiej, przy wytwarzaniu której nie ma emisji CO2 (z wykorzystaniem wodoru zamiast koksu).

- Jeżeli będziemy planować w okresie najbliższych 10 lat, a takie są wytyczne, produkcję zielonej stali, myślę, że jej cena będzie nieporównywalna do cen obecnych  - przewiduje prezes PUDS.

Czy na zwyżce cen zarabiają producenci i dystrybutorzy? Pozornie tak, ale zdaniem Iwony Dybał, to wyniki czysto „papierowe”.

- Były firmy, które zdyskontowały „wysokie” magazyny, ale przy tym wzroście cen nawet nie zapracowały na wartość odtworzeniową. Problem stanowiła realizacja kontraktów długoterminowych, która generowała potężne straty. Obawialiśmy się masowego zrywania kontraktów, do tego jednak nie doszło - mówi Iwona Dybał.
 

Branża dystrybucji stali bardzo by chciała skorzystać z mechanizmu waloryzacji kontraktów, podobnego do tego, który działa w budownictwie.

 - To dla nas bardzo ważne. Waloryzacja zabezpieczałaby dystrybutora, ale także nabywcę. Chcielibyśmy, aby na rynku stało się standardem, że każda umowa na dostawę stali ma klauzulę o indeksacji cen. Na razie nie mamy jednak sprzymierzeńców w walce, jak to nazywam, o ucywilizowanie rynku. Sprawa sprowadza się do dwustronnych negocjacji z odbiorcami. Do tej pory niechętnie podchodzili do indeksacji. W tym roku są bardziej do niej skłonni, liczą na korektę cen w dół - podsumowuje Iwona Dybał.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (5)

Do artykułu: Ceny stali oszalały. I należy się do tego przyzwyczaić

  • stalowy 2021-10-05 18:32:24
    Ceny stali rosną ! to dla czego Krakowską hutę wygasili ???????????????
  • Bolek 2021-09-30 12:01:05
    To bardzo dobrze ❤️❤️❤️ ceny złomu idą w górę 😊😊🙃
  • Namarginesie 2021-09-30 09:50:12
    Ceny stali szaleją, ceny ropy rosną, ceny gazu szaleją, ceny frachtu szaleją, ceny akcji na giełdach wywalone w kosmos, Bitcoin zwariował, fundusze wykupują mieszkania, młodych już na nie nie stać - a dlaczego? Co takiego się stało na świecie, że wszystko drożeje jak oszalałe? Nie rosną tylko wynagrodzenia i stopy procentowe. Podobno jesteśmy w kryzysie pandemicznym, czy popandemicznym. Państwa dodrukowują pieniądze, żeby pobudzić gospodarkę- tylko po co, skoro sama się odbudowała jak nie wiem co. Dynamiczne krótkotrwałe odbicie jest interpretowane jako długotrwały trend- i do tego to ekoszaleństwo w UE. Trudno oprzeć się wrażeniu, że następuje gwałtowne pogłębienie różnic społecznych i ograbianie społeczeństw z oszczędności poprzez gwałtowna inflację. Rządy zrezygnowały z tłumienia inflacji i ochoczo uczestniczą w jej pompowaniu, również poprzez wywoływanie nastrojów paniki. Kiedy przyjdzie kryzys? Jak wielki kapitał uzna, że już czas.
  • Polak 2021-09-29 16:55:12
    Takie są fakty że cena BEDZIE ROSŁA i nikt tego nie zatrzyma , co jest JASNO zawarte w artykule , a potwierdzeniem jest coraz wyzsza cena energii elektrycznej i innych składowych , CO2 itp... Za jakiś czas okaze sie że Firmy zajmujące sie produkcją konstrukcji stalowych(garaże , hale itp.) będą upadały na masowà skalę , bo klient nie bedzie skłonny płacić OGROMNYCH KWOT za konstrukcje grubosci kartki papieru i postawi na inne produkty które są na pewno dużo trwalsze , choc na obecną chwile już mają problemy ze zbytem.
  • Miroo 2021-09-29 11:35:04
    to bańka... dane demograficzne są takie, że już nawet chiny idą na minus a oni budują i budują...

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.192.52.167
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!