PARTNERZY PORTALU

Miętowa stal, czyli krok ku uldze dla klimatu

Miętowa stal, czyli krok ku uldze dla klimatu
Do wielkich pieców w Duisburgu jako wsad zacznie trafiać żelazo z bezpośredniej redukcji. Fot. materiały prasowe
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Piotr Myszor
    Piotr Myszor
  • Dodano: 21-10-2021 12:30

Stal wytwarzana z rudy jeszcze nie bardzo potrafi być „zielona”, ale stalowe koncerny chcą ją jak najbardziej "zazieleniać", sięgając po różne sposoby. Thyssenkrupp Steel zmniejszy ślad węglowy stali o ponad dwie trzecie - m.in. przez dodawanie do wielkich pieców żelaza brykietowanego na gorąco HBI.

  • Dodawanie żelaza z bezpośredniej redukcji do wielkich pieców to - zdaniem Thyssenkruppa - najszybszy sposób na obniżenie śladu węglowego stali wytwarzanej w procesie wielkopiecowym.
  • Stal wytwarzana przy udziale żelaza HBI ma mieć ślad węglowy niższy o 70 proc. od tradycyjnej stali wielkopiecowej.
  • Thyssenkrupp deklaruje, że prowadzi już rozmowy z kilkoma zainteresowanymi odbiorcami.
Przemysł docelowo ma się stać „zielony”, a hutnictwo razem z nim. Przed większością branż jeszcze długa droga, więc sięgają one po różne środki sugerujące, że już do tej "zieloności" mają blisko.

W przypadku Thyssenkruppa postawiono na kolor błękitno-miętowy. Najnowszy rodzaj stali z wielkiego pieca huty koncernu w Duisburgu został ochrzczony mianem "bluemint steel", czyli stal błękitno-miętowa.

Dlaczego tak? Bo jeszcze nie do końca "zielona", ale już w tej kolorystycznej okolicy... Stal Thyssenkruppa ma mieć ślad węglowy niższy o 70 proc. od tradycyjnej stali wielkopiecowej!

W jaki sposób, skoro w wielkim piecu zachodzi reakcja chemiczna między węglem (pierwiastkiem) z koksu i tlenem zawartym w tlenku żelaza, czyli w rudzie, a w wyniku reakcji zawsze powstaje taka sama ilość CO2?

Po pierwsze: koncern zadbał o zmniejszenie emisji CO2 na etapie produkcji wsadu do pieca i dostarczania go do huty, ale - przede wszystkim - jako wsad trafia do pieca także żelazo brykietowane na gorąco HBI, które powstaje w procesie bezpośredniej redukcji i późniejszego brykietowania.

Żelazo brykietowane w wielkim piecu

Oczywiście można spytać, po co mieszać żelazo HBI z rudą, skoro ono samo po przetworzeniu w piecu elektrycznym może się stać stalą z jeszcze mniejszym śladem węglowym? Musi chodzić o pieniądze...

Bezpośrednia redukcja za pomocą gazu ziemnego powoduje znacznie mniej emisji niż proces wielkopiecowy, ale jest też znacznie droższa. W uproszczeniu: w wielkim piecu koncern miesza droższą stal z bezpośredniej redukcji z tańszą, wytwarzaną za pomocą koksu. Emisje są wyższe niż przy samym DRI, ale cena nieco spada.

Z drugiej strony: stali z bezpośredniej redukcji produkuje się na świecie stosunkowo niewiele. W ubiegłym roku na świecie wytworzono w ten sposób 110 mln ton stali, gdy całość globalnej produkcji wyniosła 1,864 mld ton.

Czytaj także: Europa daje się wyprzedzić reszcie świata

- W ramach Thyssenkrupp Steel 2020 zbadaliśmy różne opcje, w jaki sposób można już w krótkim czasie osiągnąć oszczędności CO2 w ramach konwencjonalnej technologii wielkiego pieca. Redukcja CO2 osiągnięta w rzeczywistych warunkach poprzez podejście bilansowe liczone na produkcie jest wykonalna - i ma sens – deklaruje prof. dr Stefan Lechtenböhmer z Instytutu Klimatu, Środowiska i Energii w Wuppertalu.

Brzmi to zawile i zapewne oznacza, że część tej redukcji to statystyczne sztuczki, ale wielu klientom może się to podobać, bo oni także starają się wykazywać „zazielenienie” swoich wyrobów.

Zainteresowani już są

Pierwszym odbiorcą jest producent wyposażenia łazienek Kaldewei, ale Thyssenkrupp deklaruje, że prowadzi już rozmowy z innymi zainteresowanymi odbiorcami.

Zwiększone zainteresowanie „zieloną stalą”, nawet w przypadku jej wyższej ceny, widać choćby na przykładzie koncernów motoryzacyjnych, które już zawierają umowy ze szwedzkim koncernem SSAB (ten pierwszą naprawdę "zieloną", bo wytworzoną przy pomocy wodoru stal ma zamiar dostarczać od 2026 roku, ale Volvo, Mercedes i Faurecia już podpisały stosowne porozumienia).


Mercedes w końcu lipca tego roku zawarł także umowę z firmą Salzgitter Flachstal, przewidującą, że jeszcze w tym roku niemiecka firma hutnicza zacznie dostarczać do czterech fabryk Mercedesa stal, która ma o 66 proc. niższy ślad węglowy niż ta tradycyjna,  wielkopiecowa. Będzie ona wytwarzana w procesie elektrycznym i wykorzystywana przez Mercedesa głównie do produkcji elementów strukturalnych i części nadwozia.

Wszystkie koncerny chcą się zielenić

Salzgitter również pracuje nad jeszcze większym obniżeniem emisji przez wykorzystanie wodoru (zamiast koksu) do produkcji stali z rudy żelaza. Przejście na technologie wodorowe i wykorzystanie zielonej energii w produkcji, m.in. w piecach elektrycznych, powinno dać firmie możliwość obniżenia emisji o 95 proc.

Czytaj także: Niecierpliwi Szwedzi, nerwowi Niemcy. Motoryzacja nie może się doczekać zielonej stali

Stali z mniejszym śladem węglowym szuka nie tylko motoryzacja. Szwedzka firma budowlana Peab także w pierwszych dniach października podpisała umowę na dostawy zielonej stali z wodoru od 2026 roku. Ma to być element przechodzenia firmy do neutralności klimatycznej, co zapowiedziano na rok 2045.

Stal także szuka klimatycznej neutralności. Thyssenkrupp Steel w hucie w Duisburgu uruchomił właśnie po modernizacji wielki piec Schwelgern 1 i zapowiedział, że to jedna z ostatnich tego typu operacji, bo od 2025 roku zacznie stopniowo zastępować wielkie piece w Duisburgu instalacjami do bezpośredniej redukcji, które zaczną do pracy docelowo wykorzystywać wodór.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (3)

Do artykułu: Miętowa stal, czyli krok ku uldze dla klimatu

  • Grzegorz 2021-10-26 18:56:42
    Ciekawe jak to wyjdzie cenowo, skoro juz dziś ceny stali są kosmiczne a ma byc jeszcze drożej, a ta miętowa jeszcze dodatkowo wystrzeli w górę to będzie S235 kosztować po 20 zł/t a kwasoodporna 304 po 50 tyś za tone śmiech na sali kogo będzie stać na merca z tego czegoś, a klasa po 400 tyś zł. Glapinski to moze niech wprowadzi banknot nie 1 tys zl a 10 tys zł heheh
  • Frank 2021-10-21 21:52:57
    Miętowe, to mogą być landrynki.
  • Realia 2021-10-21 15:07:44
    Wygląda jak pajacowanie, a to tylko gra o kasę.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.239.112.140
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!