Związkowa rozróba pod KGHM. Premier zwróci się do prokuratury

Związkowa rozróba pod KGHM. Premier zwróci się do prokuratury
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP
  • Dodano: 05-05-2011 17:06

Związkowcy z KGHM Polska Miedź zapowiadają, że od piątku podejmą strajk włoski. W czwartek ok. tysiąc związkowców protestowało przed siedzibą zarządu spółki, domagając się m.in. podwyżek. Demonstranci wyłamali drzwi do siedziby zarządu, ale do środka nie weszli. Premier Donald Tusk zapowiedział, że zwróci się do prokuratury o podjęcie "energicznych działań" w sprawie czwartkowych protestów.

"Tak jak chuligan nie może udawać kibica, też chuligan nie może udawać działacza związkowego. Ci, którzy popełnili wykroczenia i przestępstwa, będą ścigani z racji tej, że popełniają przestępstwa. I nie pomoże im ukrywanie się pod flagami związków zawodowych, nawet tych najbardziej szanowanych, z najwyższą tradycją. Nie można bezkarnie w Polsce nikogo bić. Te czasy definitywnie się skończyły" - oświadczył w czwartek na konferencji prasowej szef rządu.

Premier podkreślił, że zwrócił się o "informację w sprawie działań, jakie podjęła policja" podczas czwartkowych protestów w KGHM. "Będziemy także zwracali się z prośbą do prokuratury o energiczne działania w związku z wydarzeniami w KGHM" - dodał.

Protest trwał prawie trzy godziny. Jak powiedział PAP przewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Przemysłu Miedziowego Ryszard Zbrzyzny, czwartkowa manifestacja to kontynuacja rokowań nad zmianami w układzie zbiorowym pracy, a szczególnie - jak zaznaczył - niezgodną z prawem tabelą wynagrodzeń, która obowiązuje w spółce. Związkowcy domagają się m.in. 300 zł podwyżki dla każdego pracownika.

Przewodniczący większości związków zawodowych w miedziowej spółce zapowiedzieli, że od piątku pracownicy podejmą tzw. strajk włoski. "Będą skrupulatnie przestrzegać wszystkich instrukcji w pracy, które mają znaczenie" - tłumaczył PAP przewodniczący NSZZ Solidarność Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi Józef Czyczerski. Zbrzyzny nie wykluczył zaś w przyszłości strajku ostrzegawczego.

Pikieta rozpoczęła się o godz. 7.30; początkowo przebiegała zgodnie z planem szefów związków, zaś manifestujący współdziałali ze swoimi przewodniczącymi. Do demonstrujących wyszli przedstawiciele zarządu, m.in. prezes Herbert Wirth. Gdy związkowy zaczęli napierać na siedzibę zarządu i próbowali sforsować drzwi, przedstawiciele spółki wycofali się do budynku. Doszło do przepychanek z ochroną; pikietujący rzucali w nich puszkami z piwem. Przynieśli też ze sobą petardy, które co chwilę odpalali; skandowali: "złodzieje" i "daj trzy stówy i nie ściemniaj".

Tuż po tym rzecznik prasowy KGHM Polska Miedź S.A. Dariusz Wyborski powiedział PAP, że takie pikiety nie sprzyjają negocjacjom. Dodał, że w przekonaniu zarządu płaca powinna mieć funkcję motywacyjną, "a 300 zł dla każdego nic nie zmienia".

Gdy wydawało się, że pikieta dobiega końca, część związkowców ponownie rozpoczęła forsowanie drzwi budynku zarządu. Tym razem nie chcieli współpracować m.in. ze Zbrzyznym, który nawoływał do spokoju i nie wywarzania drzwi. Manifestujący wyłamali jednak drzwi, ale do środka nie weszli, gdyż w siedzibie spółki czekał kordon policji oraz ochrona.

W rozmowie z PAP Zbrzyzny nie chciał przyznać, że stracił kontrolę nad manifestującymi. Powiedział, że "dzisiejsze zajścia to prowokacja zarządu KGHM Polska Miedź". "Nawet mnie, posła na Sejm, nie chcieli wpuścić do środka" - żalił się. Według niego trudno się dziwić ludziom, że nie wytrzymali i "tak ich poniosło". Czyczerski podkreślił natomiast, że zarząd KGHM w pewnym stopni sprowokował czwartkowe wydarzenia. "Od samego początku było mówione, że to tzw. wysłuchanie publiczne ma się odbyć w sali kinowej, tam byli zgromadzeni ludzie, a prezes stanął pod budynkiem zarządu. To spowodowało, że nie szło opanować ludzi. Cześć nie pohamowała emocji" - mówił.

Według policji, w demonstracji przed budynkiem zarządu KGHM uczestniczyło około tysiąc osób. Jak powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Lubinie Jan Pociecha, policja będzie analizować zapis monitoringu i na tej podstawie agresywnym demonstrantom mogą zostać postawione zarzuty. "Policja została wezwana na prośbę zarządu spółki. Gdy po sforsowaniu drzwi demonstranci zobaczyli, że w budynku jest policja, wycofali się" - mówił.

Zarząd KGHM Polska Miedź w przesłanym PAP stanowisku poinformował, że jego przedstawiciele próbowali się spotkać i porozmawiać ze związkowcami. Ponieważ jednak "pikieta przerodziła się w agresywną demonstrację", zakończono rozmowy z protestującymi. Cytowany w oświadczeniu spółki jej prezes przedstawił stanowisko zarządu wobec żądań płacowych. "Nie mam nic przeciwko temu, by za dobrą pracę płacić więcej. Jednak sprawiedliwie nie znaczy każdemu po równo" - czytamy. Wirth przypomniał o złożonej wcześniej propozycji pakietu pracowniczego, który obejmuje również kwestie płacowe.

Natomiast proponowana przez związkowców podwyżka stawek o 300 zł dla każdego pracownika - zdaniem zarządu - nie ma nic wspólnego z premiowaniem dobrej pracy. Ponadto "w praktyce podniesienie stawek płacy zasadniczej o 300 zł oznacza podwyżkę dla każdego zatrudnionego średnio o niemal 11 tys. zł rocznie. W skali roku oznaczałoby konieczność poniesienia przez spółkę kosztów zdecydowanie przekraczających 200 mln zł" - czytamy w stanowisku zarządu.

W skład oferty przeznaczonej dla wszystkich pracowników KGHM Polska Miedź wchodzą: zwiększenie wielkości środków na wynagrodzenia poprzez system motywacyjny, to jest poprzez nowe regulaminy premiowania oraz przeszeregowania najlepszych pracowników; zwiększenie do 6 proc. składki opłacanej przez pracodawcę na pracowniczy program emerytalny; wpisanie do zakładowego układu zbiorowego pracy abonamentu medycznego; wykupu emeryckiego deputatu węglowego za 15 tys. zł.

"Pakiet pracowniczy zawiera propozycje godziwe, zarówno ze względu na pracowników, jak i interes spółki. To rozwiązanie sprzyjające rozwojowi naszej firmy i utrzymaniu miejsc pracy" - zaznaczył Wirth.

"W tym roku średnia płaca w naszej firmie wzrośnie o ponad 300 zł i po raz pierwszy w historii przekroczy 9 tys. zł. Tyle nie zarabiają nasi koledzy górnicy na Śląsku. Żadna załoga pracownicza w Polsce nie uczestniczy w podziale zysku w takim stopniu, jak załoga Polskiej Miedzi. Nie chcemy psuć systemu motywacyjnego jednakowymi podwyżkami dla wszystkich" - tłumaczył prezes.

Zarząd ponowił propozycję kontynuowania rozmów w trybie wysłuchania publicznego. Pierwsza tura rozmów odbyła się w połowie kwietnia. Wtedy Sylwia Rozkosz z biura prasowego KGHM mówiła PAP, że w latach 2007-2010 przeszeregowanych zostało 75 proc. zatrudnionych w KGHM, czyli ponad 13 tys. pracowników. "Przeszeregowanie jednej osoby oznacza dla niej średni wzrost wynagrodzenia o 300 zł, w tym płacy zasadniczej o 113 zł" - tłumaczyła.

Według niej, w 2011 r. średnia płaca w KGHM ukształtuje się na poziomie 9031 zł i będzie wyższa od płacy za rok 2010 o 4,6 proc. W ciągu ostatnich 10 lat wynagrodzenia w Polskiej Miedzi wzrosły o 106,6 proc.; z uwzględnieniem inflacji realny wzrost wyniósł 75,5 proc.

Po południu zarząd KGHM Polska Miedź w kolejnym przesłanym PAP oświadczeniu wyraził oburzenie z powodu "niedotrzymania przez liderów związkowych zapewnienia o pokojowym charakterze organizowanego przez nich wysłuchania publicznego".

"Niestety, dzisiejsze wydarzenia pod siedzibą spółki nie miały nic wspólnego z dyskusją publiczną. Spotkanie szybko przerodziło się w agresywną demonstrację związkowców, w wyniku której poszkodowanych zostało ośmiu pracowników służb porządkowych oraz zniszczono wejście do biura zarządu" - napisano w oświadczeniu.

Władze spółki zgłosiły sprawę na policję. Jak powiedziała PAP rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Legnicy Liliana Łukasiewicz, sprawą po dostarczeniu materiałów przez policję najprawdopodobniej zajmie się Prokuratura Rejonowa w Lubinie.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SPÓŁKI

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Związkowa rozróba pod KGHM. Premier zwróci się do prokuratury

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.228.219
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!