PARTNERZY PORTALU

Klub SP złożył wniosek o odwołanie ministra transportu

  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP
  • Dodano: 11-03-2013 17:11

Klub Solidarnej Polski złożył w poniedziałek wniosek o wotum nieufności dla ministra transportu Sławomira Nowaka. Każde zadanie powierzone Nowakowi jest obszarem nędzy i rozpaczy - uważa SP. Pod wnioskiem, oprócz SP, podpisali się też posłowie: RP i SLD.

Wniosek, który politycy SP zaprezentowali na poniedziałkowej konferencji prasowej, został po południu złożony u marszałek Sejmu Ewy Kopacz.

"Solidarna Polska przedstawia państwu wniosek o wotum nieufności wobec pana ministra Nowaka, który został poparty poprzez podpisy dwóch klubów parlamentarnych - SLD i Ruchu Palikota, a w deklaracjach również uzyskał poparcie klubu PiS" - oświadczył lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro.

Według niego, Nowak "kompletnie nie radzi sobie na żadnym powierzonym odcinku". "Każde zadanie, które zostało powierzone panu ministrowi, jest obszarem nędzy i rozpaczy" - ocenił Ziobro.

Wtórował mu poseł SP Patryk Jaki: "Z ministrem Nowakiem jest jak z lotniskiem w Modlinie. Z zewnątrz wydaje się ładny, ale gdy spojrzymy do środka, to Sodoma i Gomora, żeby nie powiedzieć, że kabaret".

Ziobro dodał, że dzięki inicjatywie SP opozycji udało się zjednoczyć przeciw "wyjątkowo szkodliwemu dla kraju ministrowi, który w sposób szczególny dał się zapisać w złej pamięci Polaków". "Ta zgodność powinna dać do myślenia premierowi Tuskowi" - powiedział szef SP.

Jak podkreślił, "nie chce opowiadać bajek, że minister Nowak zostanie na pewno odwołany". "Wiemy jak trudno jest odwołać ministra w sytuacji, gdy jest większość koalicyjna PO-PSL. Ale chcemy dowieść, że potrafimy budować koalicje w wielkich sprawach, które służą Polsce ponad podziałami partyjnymi" - przekonywał.

Lider SP zapowiedział, że będzie też prowadził rozmowy z pojedynczymi posłami PSL oraz PO, "gdzie nie brakuje frakcji". "Spotykamy również na korytarzu posłów Platformy, którzy jakże krytycznie oceniają działania pana Nowaka, jego niekompetencję i wstydzą się, i czerwienią za to, co on robi, albo czego nie robi, a powinien" - mówił Ziobro.

Premier - przekonywał - powinien zatem znaleźć innego ministra transportu, choćby wewnątrz PO.

"Nie wierzę, że w Platformie nie ma człowieka, który byłby ekspertem i znałby się na wielkich inwestycjach, który wiedziałby, jak kontrolować wydawanie pieniędzy i który potrafiłby sprostać wymogom UE związanym z zapewnieniem transparentności" - zaznaczył szef SP.

Zarzucał Nowakowi, że nie umiał poradzić sobie z zapewnieniem przejrzystości przy budowie polskich dróg, co - zdaniem szefa SP - spowodowało, że Komisja Europejska wstrzymała fundusze na polskie drogi (KE wstrzymała pod koniec ub.r. refundację 3,5 mld zł na inwestycje realizowane przez GDDKiA w ramach programów Infrastruktura i Środowisko oraz Rozwój Polski Wschodniej). Ziobro wytykał też ministrowi transportu fatalny stan dróg i połączeń kolejowych.

Polskie drogi - podkreślił Ziobro - są wyjątkowo drogie. Według niego koszt budowy jednego kilometra obwodnicy Warszawy to 200 mln zł, podczas gdy budowa kilometra niemieckiej autostrady wynosi 40 mln zł, a w Alpach, gdzie trzeba przebijać się przez skały, ten koszt wynosi 100 mln.

W ub. miesiącu Ziobro postawił ministrowi transportu ultimatum - zażądał, by do końca lutego wszystkim podwykonawcom budującym drogi i autostrady w Polsce zostały "w pełni wypłacone"środki za wykonane prace. Domagał się też, by minister przedstawił procedury antykorupcyjne w związku z przetargami przy budowie dróg i autostrad oraz wielkich inwestycji infrastrukturalnych, a także dokonał radykalnych obniżek pensji zarządu PKP.

Ziobro powiedział w poniedziałek, że warunki te nie zostały spełnione i dlatego SP przedstawia wniosek o odwołanie ministra.

"Wszystkie te warunki były do spełnienia. Nie żądaliśmy, by rząd wypełnił swoje zobowiązanie i wybudował w należytym czasie wszystkie drogi i autostrady, które miały być oddane do użytku w zeszłym roku" - zaznaczył.

"Kropkę nad i" - według Ziobry - stanowi koncepcja budowy fotoradarów, które okazały się "nie celem dla poprawy bezpieczeństwa, ale narzędziem, by pan (Jacek) Rostowski (wicepremier, minister finansów - PAP) dostawał więcej pieniędzy do budżetu".

Do złożenia wniosku o wotum nieufności wobec ministra wymagana jest liczba 69 podpisów. Klub SP liczy obecnie 17 posłów, klub RP - 41, a klub SLD - 26 posłów.

 

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Klub SP złożył wniosek o odwołanie ministra transportu

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.252.196
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!