Porty i linie lotnicze zapłacą za pandemię. Nowe opłaty nieuchronne

Porty i linie lotnicze zapłacą za pandemię. Nowe opłaty nieuchronne
Lata 2020-2021 były najtrudniejszymi w historii dla linii lotniczych. pixabay.com

Do 1 października Urząd Lotnictwa Cywilnego musi przedstawić Komisji Europejskiej zrewidowany „Plan skuteczności działania służb żeglugi powietrznej na lata 2020-2024”. To właśnie ten dokument, a ściślej mówiąc zapisane w nim drastyczne i nierównomierne podwyżki opłat trasowych i terminalowych, wywołały gwałtowny sprzeciw regionalnych portów lotniczych i większości przewoźników.

  • Po wywołanej przez pandemię zapaści branża lotnicza staje w obliczu wyzwania, jakim będą wyższe stawki opłaty trasowej i terminalowej.
  • O ile przedstawiciele sektora nie mają wątpliwości co do tego, że nowe stawki są koniecznością, to już ich wysokość oraz podział budzą olbrzymie zastrzeżenia.
  • Branża musi przygotować się na to, że zmieniona struktura ruchu utrzyma się dłużej, a powrót do stanu sprzed pandemii na pewno nie nastąpi w ciągu dwóch kolejnych lat.
Gdyby zaproponowane branży nowe stawki weszły w życie, to od 1 stycznia 2022 r. wysokość opłaty trasowej wzrosłaby o 26 procent, natomiast opłaty terminalowej o 53 procent, jeśli start czy lądowanie odbywałyby się na lotnisku im. F. Chopina w Warszawie lub nawet o 70 proc., jeśli takowa operacja miałaby miejsce w którymś z portów regionalnych.

Urząd Lotnictwa Cywilnego wraz z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej oraz Ministerstwem Infrastruktury bronią tych stawek, przekonując, że wynikają one z prostej arytmetyki.

Bo koszty są, jakie są...

- Instytucje zajmujące się świadczeniem usług kontroli przestrzeni powietrznej tymi opłatami mają się bilansować na zero. One mają pokrywać ponoszone przez nie koszty. A koszty są, jakie są. Inne nie chcą być – rozłożył ręce Marcin Horała, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i zarazem pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego.


- W roku 2019 w Polsce 80 proc. kosztów stanowiły koszty stałe.które pozostają niezmienne bez względu na liczbę samolotów. Musimy utrzymywać służby nawigacyjne na 15 lotniskach, w 4 zbliżeniach i w służbie kontroli obszaru – dodał Janusz Janiszewski, p.o. prezes Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej. Jak podkreśla, na poziomie europejskim nie stworzono żadnego narzędzia, które by rekompensowało straty z lat 2020-2021, a tymczasem w samym tylko 2020 r. PAŻP utraciła przychody w wysokości ok. 70 proc. budżetu z 2019 r.

Zarówno Janiszewski, jak i wiceminister Horała w trakcie debaty „Komunikacja lotnicza – nie będzie już tak samo”, która odbyła się podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach, dyplomatycznie stwierdzili, że jakieś "pole do manewru” w zakresie opłat za operacje lotnicze jest, choć jasno dali do zrozumienia, iż skala ewentualnego ich zmniejszenia będzie bardzo niewielka. Przypomnieli przy tym również, że na ocenę wysłanego przez polską stronę „Planu skuteczności działania” Komisja Europejska ma trzy miesiące.

 

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

×

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Porty i linie lotnicze zapłacą za pandemię. Nowe opłaty nieuchronne

  • PRZESTAŃCIE STRASZYĆ I PRZESZKADZAĆ!!! 2021-09-30 11:53:50
    Zapaść wywołali aktualni włodarze, tworząc absurdalne nakazy i zakazy!!! Proszę nie obrażać pandemii!

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.197.198.214
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!