PARTNERZY PORTALU

Prezes LOT: nie ma zgody na terroryzowanie spółki przez kilkadziesiat osób

Prezes LOT: nie ma zgody na terroryzowanie spółki przez kilkadziesiat osób
Prezes LOT Rafał Milczarski fot.PTWP

Zwolnienie dyscyplinarnie 67 pracowników PLL LOT było trudną, bolesną, ale konieczną decyzją, ponieważ nie ma mojej zgody na nielegalny strajk i terroryzowanie firmy przez grupę kilkudziesięciu osób - mówi prezes LOT Rafał Milczarski.


- Nie. To była dla mnie bardzo trudna, bolesna i jedna z najtrudniejszych zawodowo moich decyzji, ale konieczna. Mieliśmy prawo zwolnić tych pracowników, ponieważ uporczywie odmawiali spełnienia swego obowiązku, czyli przystąpienia do pracy.

W swoich decyzjach poszedł pan znacznie dalej, niż pana poprzednik Sebastian Mikosz, który wypowiedział regulamin wynagradzania i zwolnił dyscyplinarnie ówczesną przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego panią Elwirę Niemiec. Związkowcy wówczas też chcieli dymisji prezesa.

- Nie jestem wrogiem związków zawodowych, nie jestem wrogiem legalnych strajków. Ale to, co mamy w firmie od czwartku, to nie jest żaden strajk, tylko nielegalna, zakazana próba sterroryzowania firmy.

Chcemy rozmawiać w LOT, ale na partnerskich zasadach. Tymczasem związki zawodowe od dawna stosują prostą taktykę: przystawiają kolejnym zarządom pistolet do głowy. Objąłem firmę, kiedy była w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Pomogłem tę spółkę wyprowadzić z ogromnych tarapatów. LOT teraz się rozwija. Kiedy przyszedłem do spółki, LOT miał 3 mld zł obrotu, a dziś jest to ponad 6 mld zł obrotu. W 2017 roku wypracowaliśmy ponad 290 mln zł zysku na działalności podstawowej, podczas gdy jeszcze w 2015 roku było to 46 mln zł straty. Ludzie awansują, dotyczy to także pilotów i stewardes.

Sebastian Mikosz, ostatecznie, przy braku wsparcia ze strony rządu, zrezygnował ze stanowiska w 2010 roku, kiedy to pierwszy raz był prezesem firmy. Pan takie wsparcie ma?

- Właściciel spółki, czyli Skarb Państwa, reprezentowany przez premiera, w każdej sytuacji może mnie odwołać. To jest jego święte prawo. I oczywiście, od kiedy jestem prezesem LOT, czyli od prawie trzech lat, to się liczę z możliwością odwołania. Ale na pewno nie jest prerogatywą związków zawodowych, żeby ustawiać właścicielowi, kto ma być, a kto ma nie być prezesem LOT.

I nie czuje pan, że powinien podać się do dymisji, czego domagają się od pana związkowcy?

- Naszym celem i najwyższą wartością tej spółki są pasażerowie. Apeluję do wszystkich pracowników i współpracowników LOT - nie nakręcajmy tej sytuacji. Trzeba tą sytuację uspokoić. Chcemy rozmawiać i osiągnąć porozumienie.

Porozumienie wymaga od obu stron kompromisu, czyli kroku w tył. Jak daleko pan może się cofnąć?

- Od dyscyplinarnego zwolnienie z pracy przysługuje przewidziane prawem zaskarżenie. Jeśli się okaże, że zrobiliśmy coś nielegalnego, to oczywiście przywrócimy te osoby do pracy. Nie trzeba w tym celu stawiać na głowie firmy, likwidować połączeń i w konsekwencji krzywdzić pasażerów.
×

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Prezes LOT: nie ma zgody na terroryzowanie spółki przez kilkadziesiat osób

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.232.146.112
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!