Transport przemysłowy będzie autonomiczny. Trzeba uwierzyć, by na tym zarobić

Transport przemysłowy będzie autonomiczny. Trzeba uwierzyć, by na tym zarobić
VersaBox produkuje inteligentne roboty zdolne do przewożenia produktów. Na zdjęciu model o nośności 700 kg. Fot. Mat. pras.
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Adrian Ołdak
    Adrian Ołdak
  • Dodano: 23-10-2021 06:01

- Czujemy się w Polsce świetnie w eksporcie siły roboczej, a nie w wartości intelektualnej. Wiara, że możemy zbudować spółkę, która to zrobi i zbierze profity, nie jest rzeczą powszechną. Mamy wielu świetnych inżynierów i niezbyt dużo odpowiedniej klasy menedżerów - ocenia Jacek Królik, prezes firmy VersaBox, która swoimi robotami chce podbić nie tylko polski rynek.

  • - Rynek autonomicznych systemów transportowych powstał parę lat temu i bardzo szybko się rozwija - mówi Jacek Królik, prezes firmy VersaBox, prognozując, że wkrótce zastąpią tradycyjną infrastrukturę transportową.
  • Głównymi barierami w upowszechnianiu urządzeń przemysłowych działających w oparciu o Internet Rzeczy jest brak sieci 5G i problemy w wypracowaniem standardów cyberbezpieczeństwa.
  • Firmom doskwiera także brak poważnych inwestorów. - W Polsce trudno zrobić rundę inwestycyjną o wartości dziesiątek milionów euro, a takie pieniądze są tu wymagane - wskazuje Jacek Królik.
VersaBox produkuje inteligentne roboty zdolne do przewożenia produktów do i z magazynu oraz pomiędzy gniazdami produkcyjnymi. Model flagowy to urządzenie o udźwigu 500 kg. Z początkiem nowego roku firma planuje wprowadzenie na rynek wózka widłowego o udźwigu 1,5 tony.

- Rynek autonomicznych systemów transportowych powstał zaledwie parę lat temu i bardzo szybko się rozwija. Wydaje się, że w nadchodzących latach w firmach zajmujących się produkcją dyskretną (produkcja wyróżniających się jednostek wyrobów, np. samochodów, artykułów gospodarstwa domowego - przyp. red.) staną się powszechne, zastępując tradycyjną infrastrukturę transportową, np. przenośniki czy inne zainstalowane na stałe urządzenia do transportu towarów - uważa Królik.

Firma stworzona przez absolwentów Politechniki Warszawskiej oraz menedżerów znanych z polskiej sceny IT (Jacek Królik to jeden ze współzałożycieli spółki Infovide-Matrix włączonej w 2015 r. do Grupy Asseco) opracowała technologię kilka lat temu, ma już pierwszych klientów, wdrożenia referencyjne, sprzedaż systematycznie rośnie. Głównym zadaniem, którym zajmuje się teraz zarząd, jest skalowanie biznesu, budowa sieci sprzedaży i to nie tylko w Polsce.

Problem z siecią i bezpieczeństwem

Sprawne działanie robotów mobilnych łączy się z rozwojem sieci 5G. Docelowo zapewni ona infrastrukturę do transmisji danych pozwalającą na komunikowanie się maszyn ze sobą oraz z systemami, które nimi zarządzają. To wciąż jeszcze przyszłość, choć nieodległa.

- Sieci 5G praktycznie w Polsce nie istnieją. Musimy bazować na infrastrukturze wi-fi przygotowanej przez naszych klientów, a z tym bywa różnie - mówi Jacek Królik. - Osobną sprawą jest zagadnienie cyberbezpieczeństwa. Nie ma tu jeszcze ugruntowanych rozwiązań, standardów. Bardzo często pojawia się naturalne napięcie między wymaganiami fabryk, które chcą mieć rozwiązania wi-fi pozwalające na integrację urządzeń z obszaru IoT, a departamentami informatyki, które w trosce o cyberbezpieczeństwo starają się powstawanie tego typu sieci blokować, ograniczać albo separować. Myślę, że z czasem to napięcie ulegnie rozładowaniu.

Oprócz braku sieci 5G i problemów z wypracowaniem standardów cyberbezpieczeństwa młodym polskim firmom działającym w obszarze Internetu Rzeczy doskwiera brak środków finansowych na rozwój i osiągnięcie skali.

Inwestorzy słabej wiary

- VersaBox jest scale-upem. Rozwinięcie firmy przemysłowej wymaga czasu i pieniędzy, a to oznacza, że musi być finansowane przy relatywnie wysokim ryzyku przez fundusze venture capital. I o ile nie brakuje w Polsce funduszy, które są gotowe finansować takie przedsięwzięcia we wczesnych fazach rozwoju, kiedy zaangażuje się pieniądze stosunkowo małe, o tyle budowanie skali, wyjście z Polski w Europę czy świat wymaga ogromnych nakładów finansowych. Ujawnia się pewna luka naszego systemu inwestycyjnego. W Polsce firmie trudno zrobić rundę inwestycyjną o wartości dziesiątek milionów euro, a takie pieniądze są mniej więcej wymagane - wskazuje Jacek Królik. - Polskie fundusze inwestycyjne nie są wyposażone w odpowiednie ilości środków, ale chyba nie są też skłonne podejmować tego rodzaju ryzyka.

Czytaj także: Fundusz Krzysztofa Domareckiego inwestuje w firmę specjalizującą się w robotyce

- Czujemy się w Polsce świetnie w eksportowaniu siły roboczej, przez np. centra outsourcingowe pracujące dla międzynarodowych korporacji, a nie w eksportowaniu wartości intelektualnej. Wiara, że możemy zbudować spółkę, która to zrobi i zbierze profity z tego faktu, nie jest rzeczą powszechną. Mamy wielu świetnych inżynierów, niezbyt dużo odpowiedniej klasy menedżerów, i to też jest bariera w ekspansji naszych firm - ocenia.

Co do rozwoju rynku IoT, automatyzacji i autonomizacji urządzeń produkcyjnych jest jednak optymistą. Przemawia za tym wiele argumentów.

Więcej w materiale wideo

Czytaj więcej materiałów z Europejskiego Kongresu Gospodarczego

 

 

 

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (1)

Do artykułu: Transport przemysłowy będzie autonomiczny. Trzeba uwierzyć, by na tym zarobić

  • Zeghar 2021-10-24 09:27:02
    A może pora pomyśleć nad czymś co zadziała tu i teraz, bez tego całego 5G?

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.207.136.189
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!