PARTNERZY PORTALU

Motoryzacja buduje produkcję od podstaw

Motoryzacja buduje produkcję od podstaw
Epidemia koronawirusa wymaga przeprojektowania procesów produkcyjnych. Fot. Piotr Myszor
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Piotr Myszor
    Piotr Myszor
  • Dodano: 16-04-2020 00:02

Branża motoryzacyjna od kilku tygodni przygotowuje się do restartu swoich zakładów. Na razie jednak wciąż odsuwa faktyczną datę wznowienia produkcji. Trwa reorganizacja fabryk i zmiana procesów produkcyjnych.

  • Linii produkcyjnych w fabrykach aut nie da się rozciągnąć – trzeba "grać" tempem pracy i liczbą pracowników.
  • Żadna z fabryk nie podała jeszcze ostatecznego terminu wznowienia produkcji.
  • Rynek nowych aut wciąż jest wygaszony ze względu na lockdown w poszczególnych państwach.

W zakładach motoryzacyjnych trwa ustawianie linii produkcyjnych od nowa. Już wiadomo, że koronawirus może mieć na nas wpływ jeszcze przez kilka miesięcy, a takiego długiego postoju żadna branża nie przetrwa...

Maseczki, okulary i rękawiczki stają się standardem wyposażenia. Dezynfekcja zakładów, ograniczenie przebywania pracowników w strefach socjalnych, wprowadzenie przerw między zmianami, żeby ludzie nie mijali się w szatniach - to kolejne kroki ochronne w zakładach pracy. 

Jak jednak zwiększyć odstęp na linii produkcyjnej? Każda jest w dużej mierze zautomatyzowana, oparta na kilkudziesięciosekundowych taktach. Na niektórych stanowiskach przy jednym nadwoziu pracują 2-3 osoby. Do każdego stanowiska na bieżąco dowozi się kolejne elementy do montażu, często podmontowywane przez pracowników w innych częściach hali lub zakładu.

To często powoduje sytuacje, w których pracownicy zbliżają się na odległość kilkudziesięciu centymetrów. Linia się w żadną stronę nie rozciągnie... Poszczególnych stanowisk nie da się porozsuwać, jak biurek.

Czytaj także: Sprzedaż aut online, jak butów czy pralek... Bliżej, ale wciąż daleko

Trzeba na nowo zaplanować pracę, dobierając tempo poruszania się linii, liczbę pracowników i wytwarzanych aut. Mówiąc inaczej: linia produkcyjna zwolni i do niektórych czynności trzeba będzie mniej osób. Mniej także powstanie aut.

Produkcja samochodów jest cykliczna i w każdym modelu z reguły widać większe zainteresowanie w początkowej fazie produkcji, a potem stopniowy spadek zainteresowania samochodem w miarę upływu lat od premiery. Fabryki mające obecnie na taśmach modele, które szczyt sprzedaży mają za sobą, zdają się być w lepszej sytuacji – ich linie produkcyjne pracują obecnie z mniejszym obłożeniem, z mniejszym wykorzystaniem mocy, więc spowolnienie pracy linii produkcyjnych nie odbije się na wielkości produkcji, a więc może także zatrudnienia.

W wypadku zakładów, które ze względu na mniejszy popyt ograniczyły liczbę zmian, także jest możliwość zachowania wielkości produkcji przez dodanie zmian. To może być ewentualny scenariusz np. dla zakładów Fiata w Tychach czy Opla w Gliwicach. Na razie jednak nie podały one informacji o wprowadzanych zmianach – według komunikatów są w trakcie opracowywania nowych zasad pracy.

Opel, który w końcu marca powiadomił, że przerwa w produkcji w Gliwicach potrwa co najmniej do świąt, nie podaje żadnej przybliżonej daty jej wznowienia. Zakład przygotowuje nową organizację pracy i czeka na wewnętrzny audyt, z którego wnioski powinny pozwolić na pracę w nowym reżimie higienicznym.

Volkswagen na razie utrzymuje ostatni komunikat, przewidujący przerwę w produkcji do 19 kwietnia. To już jednak w tym wypadku trzeci wskazywany termin, więc nie wiadomo, czy ostateczny.

Czytaj także: Automotive straciło milion samochodów, a może stracić milion pracowników

Tyska fabryka Fiata ma zaplanowany postój o tydzień dłuższy – do 26 kwietnia. Także nie sposób powiedzieć , czy już ostateczny. Wznowienie pracy we włoskich zakładach Fiat Chrysler Automobile przewidziano na 3 maja.

Kiedy wstrzymywano produkcję - prócz powodów ściśle zdrowotno-higienicznych, związanych z pandemią - wskazywano na spowodowane przez konsekwencje COVID-19 przerwy w łańcuchach dostaw i brak rynku. Wprowadzony przez większość krajów lockdown w praktyce zdusił handel samochodami; nawet jeżeli punkty dealerskie jeszcze działały, to nie było komu do nich przychodzić. Ten ostatni powód wstrzymania produkcji wciąż pozostaje niezmienny.

W Polsce bardzo ostrożny restart życia społecznego i gospodarki jeszcze przed nami. Austria, Czechy, Niemcy i Włochy także powoli i stopniowo do tego przystępują. W Wielkiej Brytanii ograniczenia mają być jeszcze przez jakiś czas utrzymane, a prezydent Francji zapowiedział powolne znoszenie kwarantanny od 11 maja.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (4)

Do artykułu: Motoryzacja buduje produkcję od podstaw

  • niedobrze 2020-04-18 10:56:46
    Z tego wynika, że spodziewana produkcja miliona rodzimych elektromobilów może się trochę opóźnić.
  • Krzysztof 2020-04-17 20:08:46
    Co to jest lock down? Po polsku nie umiesz "dziennikarzu"????
  • bezrobotny 2020-04-17 16:33:09
    To będzie mniej smrodowozów....na rowery !!!
    • Juras 2020-04-18 12:01:23
      Kiedyś chińczycy jeździli rowerami a europejczycy samochodami, teraz chińczycy jeżdzą europejskimi samochodami ( BRAWO Xi ), a europejczycy chińskimi rowerami !!!! MAO opanował Europę !!!! Chłopy na rowery, kobity na traktory !!!!

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.235.228.219
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!