PARTNERZY PORTALU

Pikieta pracowników MAN w Starachowicach

Pikieta pracowników MAN w Starachowicach
Podwyżka wynagrodzeń pracowników o 300 zł to główny postulat zakładowej „Solidarności” w fabryce MAN Bus w Starachowicach. Fot. mat. pras. MAN
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP/rs
  • Dodano: 29-01-2018 17:55

Podwyżka wynagrodzeń pracowników o 300 zł to główny postulat zakładowej „Solidarności” w fabryce MAN Bus w Starachowicach (Świętokrzyskie), kierowany do władz firmy. W poniedziałek po południu pracownicy pikietowali przed zakładem.

  • Pracownicy podczas protestu manifestowali swoje niezadowolenie z dotychczasowych rozmów z szefostwem firmy m.in. włączając klaksony w samochodach na zakładowym parkingu.
  • W pikiecie brali udział pracownicy, którzy przyszli na II zmianę, a dołączały do nich osoby schodzące z I zmiany. W proteście uczestniczyło kilkaset osób.
  • Jednym z postulatów są podwyżki wynagrodzenia o 300 zł oraz włączenie na stałe w płacę zasadniczą 8 proc. premii, jakie otrzymują po półrocznej ocenie poszczególni pracownicy.

Jak poinformował przewodniczący NSZZ "Solidarność" w zakładzie Jan Seweryn, w połowie grudnia ub.r. władzom firmy przedstawiono pismo z dziewięcioma postulatami dotyczącymi spraw pracowniczych.

Wśród nich były m. in. postulat podwyżki wynagrodzenia o 300 zł oraz włączenie na stałe w płacę zasadniczą 8 proc. premii, jakie otrzymują po półrocznej ocenie poszczególni pracownicy. Inny z postulatów odnosi się do uregulowania kwestii stabilności zatrudnienia w zakładzie - wg Seweryna wiele osób pracuje na umowach terminowych i są zatrudniani przez agencję pracy tymczasowej.

Jak mówił Seweryn, doszło już do kilku spotkań z władzami firmy. - W styczniu pan prezes stwierdził że nierealne jest to 300 zł, że to za dużo, daje nam dwa procent podwyżki z pensji. Te dwa procent to w przypadkach naszych pensji 50-70 zł brutto. To nas bardzo zbulwersowało - mamy ogromną ilość bardzo ciężkiej pracy i chcielibyśmy, aby przełożyła się ona na konkretny wzrost zarobków - argumentował szef zakładowej "Solidarności".

Następne rozmowy pomiędzy starachowickimi związkowcami i władzami spółki MAN, zaplanowano na środę.

Jak powiedziała Anita Młodawska-Okła z MAN Truck & Bus, do momentu zakończenia negocjacji, przedstawiciele zarządu firmy nie będą informowali o swoim stanowisku w sprawie.

Wg szefa zakładowej "Solidarności" fabryka w Starachowicach zatrudnia ok. 2,3 tysiąca pracowników. Ok. 500 osób jest dodatkowo zatrudnianych przez agencję.

Zakład produkuje podwozia do autobusów niskopodłogowych. Jesienią 2016 r. w starachowickiej fabryce rozpoczął się kompleksowy montaż autobusów miejskich firmy MAN. Linię montażu końcowego przeniesiono tu z Sadów k. Poznania.

Wkrótce ma tu się rozpocząć produkcja podwozi do autobusów wysokopodłogowych i turystycznych, które do tej pory powstawały w niemieckim Salzgitter. Firma w Starachowicach w przyszłości ma produkować także dachy do autobusów typu sandwich.

MAN Truck & Bus Polska działa w kraju od 20 lat. Firma poza niskopodłogowymi autobusami miejskimi, produkuje m. in. pojazdy ciężarowe - w podkrakowskich Niepołomicach.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Pikieta pracowników MAN w Starachowicach

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.204.167
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!