PARTNERZY PORTALU

Samochody elektryczne mają pobudzić gospodarkę

Unia Europejska chce głębokiej elektryfikacji transportu. Fot. Shutterstock.com

Choć problemy sektora motoryzacyjnego mogą mieć poważne konsekwencje dla gospodarki strefy euro, ogromne inwestycje na rzecz rozwoju pojazdów zelektryfikowanych mogą zapoczątkować ponowny wzrost gospodarczy w Unii Europejskiej - ocenia dziennik brytyjski "Financial Times".

  • Zgodnie z celami wyznaczonymi przez UE na 2030 r. do końca dekady na drogach Niemiec będzie musiało znajdować się od 7 do 10,5 mln samochodów z napędem bateryjnym.
  • W sierpniu 2019 r. jeździło tam zaledwie 220 tys. tego rodzaju pojazdów.
  • Niemiecki rząd zobowiązał się do przeznaczenia 3,5 mld euro na instalację miliona punktów ładowania w całym kraju.

Trzy lata po tym, gdy dyrektor generalny niemieckiego koncernu motoryzacyjnego Volkswagen Herbert Diess zapewnił, że "czegokolwiek Tesla może dokonać, my zrobimy to lepiej" niewiele się zmieniło, zarówno w samym VW jaki i w niemieckiej branży motoryzacyjnej - pisze "FT" w komentarzu redakcyjnym.

W 2015 r. w wyniku dochodzenia amerykańskiej rządowej agencji ochrony środowiska (EPA) wybuchła tzw. afera dieselgate z udziałem pojazdów produkowanych przez Grupę VW. Niemiecki koncern przyznał się do zainstalowania w 11 mln samochodów na całym świecie oprogramowania zaniżającego w testach rzeczywistą emisję spalin.

Dotychczas skandal kosztował właściciela takich marek jak VW, Audi, Porsche czy Skoda ok. 30 mld euro grzywien, kosztów akcji serwisowych oraz kosztów sądowych w różnych krajach. Prokuratura postawiła ponadto zarzuty kilku czołowym przedstawicielom zarządu spółki. Ukarane zostały także koncerny BMW i Daimler, choć zaprzeczały zarzutom dotyczącym nadużyć w tym obszarze.

Pogarszającej się w ostatnich latach sytuacji sektora motoryzacyjnego nie sprzyjają spadek sprzedaży i produkcji pojazdów oraz potencjalne sankcje ze strony USA w postaci ceł na samochody i części importowane z Europy. Według przedstawiciela francuskiego banku Natixis Dirka Schumachera w 2019 r. miało miejsce apogeum problemów, z jakimi mierzy się przemysł samochodowy.

Tesla natomiast rośnie w siłę - zaznaczyła gazeta. W ubiegłym tygodniu kapitalizacja rynkowa amerykańskiej marki przekroczyła 100 mld dolarów, co czyni ją drugim najbardziej wartościowym producentem samochodów, którego wyprzedza już tylko VW. Tesla miała dość odwagi, by na siedzibę swojej pierwszej europejskiej fabryki wybrać miejsce pod Berlinem, co dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung" zinterpretował jako "wypowiedzenie wojny".

Wydaje się, że jak dotąd największymi przegranymi są niemieccy producenci samochodów - oceniło "FT". Oprócz rosnących kosztów prawnych, dużym obciążeniem finansowym jest również proces elektryfikacji i dążenie do ograniczenia emisyjności pojazdów, by spełnić surowe przepisy UE.

Ma to znaczenie zarówno dla Niemiec, jak i dla całej gospodarki strefy euro - podkreślił "FT". Marki premium takie jak BMW, Porsche, Mercedes i Audi są częścią niemieckiej tożsamości narodowej, tak samo jak brak ograniczeń prędkości na autostradach - dodała gazeta.

Branża motoryzacyjna zatrudnia w samych Niemczech 830 tys. osób i oddziałuje na kolejne 2 mln miejsc pracy w pozostałych częściach gospodarki, co odpowiada 5 proc. ekonomicznej wartości dodanej kraju. Problemy sektora negatywnie odbiły się na niemieckiej gospodarce, która w 2019 r. ledwie uniknęła recesji. Ekonomiści szacują, że doprowadziło to do ogólnego obniżenia wzrostu strefy euro do 1,2 proc., najniższego od sześciu lat.

Istnieją obawy, że kłopoty producentów samochodów przeniosą się również na inne branże. Zaprezentowany w rządowym raporcie ze stycznia 2020 r. najgorszy scenariusz zakłada, że w wyniku elektryfikacji pojazdów w następnej dekadzie może dojść w Niemczech do likwidacji 400 tys. miejsc pracy.

Jednak według dyrektor zarządzającej Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristaliny Georgievej ogromne kwoty potrzebne do rozwiązania problemu przejścia na gospodarkę niskoemisyjną "mogą okazać się panaceum", które ożywi pęd inwestycyjny prowadzący do wzrostu.

Zgodnie z celami wyznaczonymi przez UE na 2030 r. do końca dekady na drogach Niemiec będzie musiało znajdować się od 7 do 10,5 mln samochodów z napędem bateryjnym. W sierpniu 2019 r. jeździło tam zaledwie 220 tys. tego rodzaju pojazdów.

VW zapowiedział, że w ciągu pięciu lat zainwestuje w elektryfikacje swojej floty 60 mld euro, co ma doprowadzić do sprzedaży 26 mln pojazdów w pełni elektrycznych do 2029 r. Pierwszy taki model VW ID.3 trafi do sprzedaży latem 2020 r.

Niemiecki rząd zobowiązał się natomiast do przeznaczenia 3,5 mld euro na instalację miliona punktów ładowania w całym kraju, jednocześnie podnosząc dotacje, mające zachęcić potencjalnych klientów do zakupu pojazdów elektrycznych.

Według "FT" sektor motoryzacyjny ma wystarczająco dużo pieniędzy, aby poradzić sobie z nękającymi go obecnie problemami, a zapowiadane zarówno przez koncerny jaki i rząd inwestycje mogą pomóc niemieckiej gospodarce na wyjście z kryzysu.

×

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Samochody elektryczne mają pobudzić gospodarkę

  • Emil 2020-02-01 18:49:59
    Na pewno nie pobudzą nic u nas. Jakoś w kraju mało osób ufa elektrykom. O wiele lepiej mieć diesla jak mój xlv. Tym pojadę wszędzie i nie muszę martwić się o dostępność ładowarek. A poza tym kosztuje połowę tego co auto na prąd. Elektryki jeszce długo u nas się nie przyjmą
    • paws 2020-02-01 20:03:19
      dlatego nasz kolejny durny rząd powinien inwestować w auta wodorowe, a nie w elektryki. U nas nigdy nie szło się w nisze, tylko z głównym nurtem. Bezsens. Auta wodorowe to przyszłość, elektryki to tylko technologia przejściowa.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.233.215.231
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!