PARTNERZY PORTALU

Samochody elektryczne przewyższą sprzedażą spalinowe za 12 lat

Samochody elektryczne przewyższą sprzedażą spalinowe za 12 lat
Do 2045 roku sprzedaż aut o napędzie innym niż elektryczny spadnie do mniej niż 1 proc. światowego rynku Fot. Shutterstock, Inc.
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Bartosz Dyląg
    Bartosz Dyląg
  • Dodano: 23-06-2021 12:00

Według prognozy firmy doradczej EY, sprzedaż samochodów elektrycznych w Europie, Chinach i Stanach Zjednoczonych będzie większa niż spalinowych w 2033 roku, czyli pięć lat wcześniej niż do tej pory zakładano. Przy czym w Europie stanie się to już za siedem lat - informuje Bloomberg.

Według prognoz EY, opartych o sztuczną inteligencję, do 2045 roku sprzedaż aut o napędzie innym niż elektryczny spadnie do mniej niż 1 proc. światowego rynku.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (12)

Do artykułu: Samochody elektryczne przewyższą sprzedażą spalinowe za 12 lat

  • nanader 2021-06-25 23:49:18
    Prawie na pewno można powiedzieć, że ta prognoza się nie ziści. Prąd do samochodów jeszcze nie zawiera w cenie podatku drogowego, tak jak benzyna, więc na pewno ładowanie będzie droższe niż teraz. Co więcej, instalowane ogniwa prądotwórcze nie wytwarzają go równomiernie, i najczęściej mogą wytworzyć więcej energii w miejscach odległych od konsumentów. Na pewno przez to będzie więcej się mówiło o tanim przechowywaniu i transporcie energii np. pod postacią wodoru. Przechowywanie i transportowanie prądu w kosztownych bateriach raczej nie ma sensu, zwłaszcza jeśli chodzi o ciężarówki, statki czy pociągi. Wodór to będzie mocno konkurencyjna alternatywa i takie auta mają przyszłość, zwłaszcza że wiele firm już mocno inwestuje w obniżenie kosztów związanych z wodorem.
  • Wojtek 2021-06-25 10:44:11
    Pożyjemy zobaczymy. Takie spekulacje niczego nie wnoszą. Życie to zweryfikuje. Ale jakoś wątpie aby u nas pojawiło się nagle mnóstwo elektryków, bo elektrownie i infrastruktura tego nie wyrobią. Ja tam nawet nie myślę o takim wozie bo u siebie nie mam nigdzie ładowarki w okolicy. Wolałem znacznie tańszą hybrydową corollę 1.8 sobie kupić i nie martwić się o ładowanie, tylko cieszyć się niskim spalaniem. Aby elektryk miał u nas sens sporo by musiało się zmienić
  • Jaś 2021-06-24 08:20:04
    Zalety samochodów elektrycznych: • wymagające dużych mocy (im wyższa dostępna moc – tym krótsze ładowanie), • tysiące stanowisk do ładowania (obecnie realnie po przejechaniu ok. 150km ), • modernizacja całej sieci energetycznej dostosowującej się do milionów wampirów (pojazdów) chcących się w dowolnej chwili doładować. (Do istniejących transformatorów sieciowych nie da się, tak ot sobie po przyłączać dodatkowych stanowisk „tankowania elektrycznego” dla pojazdów), • tysięcy hektarów wydzielonej powierzchni na place do ładowania pojazdów. Np. w Krakowie jest zarejestrowanych 482 747 pojazdów (2016r) , załóżmy teraz, że wszystkie są elektryczne. • zakładów utylizacyjnych do zużytych akumulatorów – tych do zasilania samochodów (uważam, że o niebo lepsze byłyby wykorzystywane do tego celu ogniwa paliwowe, choć je również trzeba byłoby utylizować).(obecne akumulatory 8 lat żywotności , 160 000km przebiegu i spadek pojemności 70% - trzeba, więc częściej ładować i zasięg spada o 30%) • znajomości zasad BHP kierowców/użytkowników/mechaników – przy obsłudze/ładowaniu takich pojazdów (duże prądy i amperaż). • ciekawym eksperymentem i wyzwaniem byłyby wszystkie rajdy Qutdoorowe (o ile w ogóle będzie to możliwe), kiedy pojazdy z elektrycznym napędem przejeżdżałyby, przez takie jak widzimy obecnie na rajdach przeszkody wodne. • każda większa awaria sieci energetycznej powodowałaby lockdown okolicy (brak ładowania=brak transportu).
  • skorpion 2021-06-23 16:09:11
    Ale brednie w tych sponsorowanych komentach! Może pokuście się o porównanie śladu węglowego byle elektryka do zwyczajnego SUV-a z silnikiem 2,8l! Od momentu rozpoczecia produkcji, poprzez eksploatację do momentu utylizacji. Może coś do pustostanu między uszami dotrze. I koszty! Elektryk ma dwukrotnie większe zużycie energii w przeliczeniu na benzynę od takiego SUV-a! Każdy kto miał w podstawówce i liceum fizykę - potrafi to wyliczyć z dostateczną precyzją. Przecież energetyka, sieci przesyłowe, ładowarki, akumulatory, przekształtniki i silniki mają sprawność dobrze poniżej 1! I jedynie dzięki temu, że benzyna jest obłożona akcyzą, a prąd jeszcze nie użytkownicy elektryków cwaniakują. Przy tym samym obciążeniu jednostki energii co z paliw kopalnych elektryk przestaje być konkurencyjny w stosunku do benzyniaka pod względem kosztów eksploatacji
    • Wat 2021-06-23 16:15:44
      Podaj sprawnosc przy spalaniu benzyny i oleju - ile z tej energii ktora tkwi w tych paliwach zostaje wymieniona na energie przemieszczania a ile jest zamieniane w cieplo?
  • Wolt 2021-06-23 15:35:51
    A proszę jeszcze zauważyć, że nie muszę nigdy wymieniać oleju, filtrów etc. Układ wydechowy nie rdzewieje, bo go nie ma; itd. Rekuperacja funkcjonuje tak fantastycznie, że muszę pamiętać od czasu do czasu hamować zwyczajnie hamulacami aby też nie zardzewiały (tarcze, klocki prawdopodobnie nigdy nie będe wymieniał).

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.238.204.167
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!