Zwolennicy technologii wodorowych wzmacniają lobbing

Zwolennicy technologii wodorowych wzmacniają lobbing
Adobe Stock Fot. Toyota
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP/PIM
  • Dodano: 15-09-2018 10:20

Podmioty pracujące nad technologią napędów wodorowych szykują się do kolejnego ataku na rynek bezemisyjnych samochodów. Grupa ponad 50 firm chce lobbować na rzecz ogniw paliwowych i opracować nowe metody produkcji gazu.

Zapraszamy do Katowic na Międzynarodowe Targi Obrabiarek, Narzędzi i Technologii Obróbki TOOLEX. Targi pod patronatem WNP.PL odbędą się 4-6 października 2022 r. - w ich ramach zapraszamy na ciekawą konferencję Nowy Przemysł 4.0. Rejestracja trwa!

  • Według prognoz do 2050 roku samochody wodorowe będą stanowić 26 proc. sprzedaży.
  • W tym czasie do 18 proc. energii na świecie będzie powstawać z wodoru.
  • W ciągu ostatnich pięciu lat koszty produkcji ogniw paliwowych spadły o połowę.


"Od dziesięcioleci w świecie motoryzacyjnym postrzega się wodór jako odpowiedź na wyzwanie bezemisyjnego transportu" - powiedział w kuluarach konferencji Global Climate Action Summit w San Francisco wiceprezes rady nadzorczej firmy Hyundai Jang Wong Czul. W ramach konferencji w San Francisco odbyło się też doroczne spotkanie Forum Globalnych Liderów Wodorowych. Jej uczestnicy wezwali "liderów technologicznych do połączenia sił dla zmian energetycznych".

"Technologia ogniw paliwowych była traktowana z niechęcią ponieważ rozwiązania nie były wystarczająco dopracowane, teraz jednak są" - dodał przedstawiciel południowokoreańskiego koncernu motoryzacyjnego. Wśród krytyków tego rozwiązania jest m.in. szef Tesli Elon Musk, który zapytany o wodór jako paliwo przyszłości ocenił tę koncepcję jako "głupią".

Jak podkreśla agencja Bloomberga powodzenie rynkowe samochodów wodorowych zależeć będzie od "skali".

Hyundai jako pierwszy rozpoczął masową produkcję pojazdów z ogniwami paliwowymi w 2013 roku. Firma w br. ogłosiła plan połączenia sił z Audi w celu "przewodzenia standardom przemysłu". Jednak, jak zaznacza Bloomberg, do tej pory samochody wodorowe nie zdobyły popularności wśród klientów m.in. ze względu na rozrost infrastruktury ładowania samochodów elektrycznych i spadek cen baterii litowo-jonowych.

W ciągu ostatnich pięciu lat Hyundai obniżył koszty produkcji systemów ogniw paliwowych o połowę. Jednocześnie Jang zapewnia, że w ciągu następnych pięciu lat zredukuje je o kolejnych 50 proc. M.in. w tym procesie firma dostrzega szansę na popularyzację samochodów z ogniwami paliwowymi.

Przedstawiciel południowokoreańskiego koncernu pełni też funkcję wiceprezesa Rady Wodorowej, która została powołana do życia na początku 2017 r. podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Od tego czasu liczba jej członków powiększyła się czterokrotnie i obecnie w skład Rady wchodzą 53 firmy z branży motoryzacyjnej i energetycznej.

Rada szacuje, że do 2030 r. wodór może stać się paliwem napędzającym miliony pojazdów w tym 1,5 mln autonomicznych taksówek i 3,6 mln samochodów dostawczych. Grupa ocenia też, że do 2050 roku do 18 proc. energii na świecie będzie powstawać z wodoru. Dodatkowo ma zapewnić 1 terawatogodzinę zapasowej energii dla centrów danych.

Hyundai nie jest jedynym masowym producentem tego typu pojazdów. Cztery lata temu zadebiutował sedan Toyota Mirai. Kosztujący 59 tys. dolarów pojazd jest dostępny w Japonii, Kalifornii i w niektórych krajach europejskich. Jednak do końca 2017 roku sprzedano niewiele ponad 5 tys. egzemplarzy. Hyundai natomiast dostarczył od 2013 roku ok. 1 tys. Tucsonów Fuel Cell. W 2016 roku na rynku zadebiutowała Honda Clarity Fuel Cell, nie odnosząc do tej pory sukcesu sprzedażowego - wylicza Bloomberg.

"Wraz ze skalą znacząco spadną ceny" - powiedział Jang tłumacząc, że jego firma widzi zastosowanie technologii wodorowej w m.in. transporcie długodystansowym i pojazdach autonomicznych.

Powołując się na entuzjastów wodoru Bloomberg podkreśla, że ogniwa paliwowe osiągną w dłuższej perspektywie przewagę nad bateriami litowo-jonowymi. Nie chodzi tylko o mniejszą wagę całego systemu, ale o możliwość zapewnienia znacznie dłuższych przejazdów. Dodatkowo tankowanie wodorem trwa zdecydowanie krócej niż ładowanie baterii samochodu.

Japonia, Niemcy, Dania, stan Kalifornia, Korea Południowa i Australia opracowały programy budowy infrastruktury potrzebnej do obsługi samochodów wodorowych. Firmy tworzące Radę Wodorową również planują swoje inwestycje na całym świecie.

Kalifornia do tej pory wydała prawie 100 mln dolarów na budowę punktów tankowania wodorem. Francuski rząd zapowiedział w czerwcu br. rozpisaną na kilka lat inwestycję rzędu 100 mln euro na dofinansowanie samochodów i czystszą produkcję paliwa.

"Obecnie nie możemy konkurować z silnikami spalinowymi, jednak mamy plan zakładający wykorzystanie technologii, redukcję emisji i stworzenie rozwiązań prawnych" - powiedział szef Air Liquide SA Benoit Potier, który pełni też funkcję wiceprezesa Rady Wodorowej. Jego zdaniem osiągnięcie sukcesu do 2050 roku wymaga "połączenia sił", i "doprowadzenie do sytuacji, w której technologia wodorowa będzie konkurencyjna".

Z prognoz Europejskiej Fundacji Klimatycznej wynika, że do 2030 roku samochody wodorowe będą stanowić mniej niż 2 proc. sprzedawanych egzemplarzy. Jednak odsetek ten ma wzrosnąć do 10 proc. do 2035 i 26 proc. do 2050 roku.

Rada Wodorowa chce również opracować bardziej ekologiczne metody produkcji wodoru. Wśród potencjalnych metod pozyskiwania jest gazyfikacja węgla.

Celem Rady jest promocja wodoru jako paliwa w szeroko pojętym sektorze energetycznym. W jej skład wchodzą m.in. takie firmy jak Toyota, Audi, BMW, Daimler, General Motors,Honda, Hyundai, Mitsubishi, Royal Dutch Shell, Statoil i Total.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

KOMENTARZE (4)

Do artykułu: Zwolennicy technologii wodorowych wzmacniają lobbing

  • R 2018-09-17 10:42:40
    Polska ma być potęgą samochodów elektrycznych...a Solaris zostaje sprzedany poza kraj.
  • Obserwator 2018-09-15 21:52:06
    Olo ma rację ale zastosowanie auta elektrycznego powyżej 100 km i cięższy tonaż samochody powyżej 3,5ton jest bez sensu. Rozwój przebiegnie tak że auta miejskie i infrastruktura to elektryczna a wszystko po za to WODÓR
  • Olo 2018-09-15 20:23:25
    .....Royal Dutch Shell, Statoil i Total i wszystko jasne, do ładowania samochodu elektrycznego ich nie potrzebujesz, wystarczy dostawca którego i tak masz, a bez NICH autka wodorowego nie zatankujesz, i choć byś miał te 40kW fotowoltaiki "państwo" nie pozwoli ci z nich robic w domu wodoru, o to w tym chodzi
    • alladyn-solar-batt 2018-09-17 11:29:36
      ,,i choć byś miał te 40kW fotowoltaiki "państwo" nie pozwoli ci z nich robic w domu wodoru' - wręcz przeciwnie, państwo nie ma wyboru i możliwości prawnych do mieszania się w konwersję energii EV do H

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.210.237.158
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!