Rosja może nakłonić Mińsk do sprzedaży rafinerii

Rosja może nakłonić Mińsk do sprzedaży rafinerii
Adobe Stock Fot. Shutterstock
  • Ten tekst jest częścią STREFY PREMIUM WNP.PL
  • Autor: PAP/KM
  • Dodano: 09-01-2019 10:13

Mińsk chce rekompensaty za rosyjski manewr podatkowy, który doprowadzi do zrównania ceny ropy kupowanej przez Białoruś ze stawką rynkową, a Moskwa może to powiązać z prywatyzacją rafinerii - twierdzi niezależny portal Naviny.by.

Rozpoczęła się rejestracja na naszą najnowszą konferencję. PRECOP 27 pod patronatem WNP.PL odbędzie się 18-19 października i poprzedzi Szczyt Klimatyczny COP27 w Egipcie. Zapraszamy!

  • Wprowadzany przez Rosję od 1 stycznia manewr podatkowy, polegający na stopniowym znoszeniu przez Rosję ceł eksportowych na ropę naftową w ciągu najbliższych pięciu lat, jest główną osią obecnego sporu między Rosją i Białorusią.
  • To najpoważniejszy od lat spór między dwoma krajami
  • Rosjanie chcieli kupić rafinerię w Mozyrzu w 2014 r., ale wtedy barierą okazała się cena - przypominają Naviny.by.

Wprowadzany przez Rosję od 1 stycznia manewr podatkowy, polegający na stopniowym znoszeniu przez Rosję ceł eksportowych na ropę naftową w ciągu najbliższych pięciu lat, jest główną osią obecnego sporu między dwoma krajami. Ponieważ oznaczać będzie stopniowe podnoszenie ceny ropy dla Białorusi, Mińsk walczy z Moskwą o rekompensatę, ale ceną mogą się stać jej rafinerie, które zapewniają około jednej piątej jej dochodów z eksportu.

Według portalu Naviny.by (Biełorusskije Nowosti) Moskwa ma wiele przyczyn, by interesować się zakładami przetwórczymi na Białorusi.

Po pierwsze, to możliwość wzmocnienia wpływu gospodarczego na Białoruś - produkty naftowe to główny towar eksportowy naszego kraju - pisze autor opublikowanego w poniedziałek artykułu Dźmitry Zajac.

Po drugie, taki ruch wzmocniłby pozycję Rosji na rynkach paliwowych Ukrainy, Polski i państw bałtyckich, bo tam właśnie trafiają produkty naftowe z Białorusi. Po trzecie, Rosja mogłaby sprzedawać białoruskie paliwo na swoim rynku.

Rosjanie chcieli kupić rafinerię w Mozyrzu w 2014 r., ale wtedy barierą okazała się cena - przypominają Naviny.by.

Obecna napięta sytuacja w relacjach białorusko-rosyjskich może spowodować, że Mińsk nie będzie miał wyjścia - twierdzą ekonomiści cytowani przez portal. Trwa najpoważniejszy od lat spór między dwoma krajami, a Moskwa wprost - a nie, jak dotychczas, w zawoalowany sposób - daje do zrozumienia, że jest gotowa dalej finansować Białoruś tylko wtedy, gdy ta zgodzi się na "głębszą integrację".

Przeczytaj także: Ministerstwo finansów Rosji: koniec z ukrytym dotowaniem Białorusi

Formalnie chodzi o realizację zapisów porozumienia o utworzeniu państwa związkowego z 1999 r., czyli m.in. utworzenie wspólnych instytucji, centrum emisyjnego pieniądza, sądów, organów kontrolnych, itd. Dla białoruskich ekspertów oczywiste jest, że chodzi o jeszcze większe uzależnienie Białorusi od Moskwy i ograniczanie jej suwerenności.

Dźmitry Zajac ocenia, że dwie białoruskie rafinerie - w Nowopołocku i Mozyrzu - mogą być warte na pewno nie mniej niż 10 mld dolarów, czyli mniej więcej tyle, ile Mińsk chciałby otrzymać od Moskwy w ramach rekompensaty za przeprowadzenie manewru podatkowego.

 

×

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU JEST DOSTĘPNA DLA SUBSKRYBENTÓW STREFY PREMIUM PORTALU WNP.PL

lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie. Nie masz konta? Kliknij i załóż konto!

SŁOWA KLUCZOWE I ALERTY

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Rosja może nakłonić Mińsk do sprzedaży rafinerii

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 44.210.237.158
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!