Ambicje kontra przepisy, czyli regulacyjne schody do lokalizacji morskich wiatraków

- Jest duże zdziwienie, że w obowiązującej w tej chwili w Polsce regulacji Ørsted, ale też żadna inna firma międzynarodowa, nie może pochwalić się doświadczeniem z najbardziej rozwiniętego na świecie rynku, czyli rynku brytyjskiego, bo to doświadczenie zostało w regulacji wykluczone - mówi Joanna Wis-Bielewicz, dyrektor ds. rozwoju rynku w Ørsted Polska, w rozmowie z WNP.PL podczas Konferencji PSEW 2022.

Ørsted nawiązał partnerstwa z polskimi spółkami zarówno w I fazie rozwoju morskiej energetyki wiatrowej w Polsce (PGE), jak i w II fazie (ZE PAK), w której trwają teraz postępowania o zdobycie lokalizacji dla morskich farm wiatrowych.

Partnerstwa na gorszej pozycji?

Joanna Wis-Bielewicz, dyrektor ds. rozwoju rynku w Ørsted Polska, wyjaśnia, że koncern coraz częściej buduje partnerstwa.

Zobacz także: Jest przetarg na przyłącze dla farmy wiatrowej PGE i Orsted

- Wydało nam się naturalnym, że jeśli polski rząd mówi, że sektor morskiej energetyki wiatrowej ma budować polską gospodarkę, ma wspierać transformację, to powinniśmy, chcąc odpowiedzieć na tę potrzebę, znaleźć partnera również w II fazie, z którym razem możemy te cele realizować - i stąd nasze partnerstwo z firmą ZE PAK - mówi Joanna Wis-Bielewicz.

Wskazuje przy tym, że obecnie regulacje - paradoksalnie - nie wspierają zawiązanego partnerstwa.

- To, jakie panują warunki w tej chwili, niestety nie wspiera, paradoksalnie, naszego partnerstwa. Wspominaliśmy, że w takim brzmieniu, jakie teraz ma rozporządzenie dotyczące właśnie II fazy, ten "konkurs piękności", w ramach którego ma zostać przyznanych 11 lokalizacji, akurat premiuje firmy, które występują pojedynczo - mówi Joanna Wis-Bielewicz.

 

Czytaj również: Orsted i ZE PAK złożyły pierwsze wspólne wnioski o pozwolenia dla offshore

Nie można się pochwalić Wielką Brytanią 

Joanna Wis-Bielewicz mówi, że Ørsted i ZE PAK złożyli wnioski lokalizacyjne na pięć nowych obszarów, a na jeden z nich dwa wnioski.

- To są wnioski dwóch różnych firm, ale w każdym z nich partnerami są ZE PAK i Ørsted w partnerstwie 50/50 proc. i wiemy, że w ramach tego rozporządzenia każdy z tych wniosków będzie oceniony inaczej, ponieważ będzie tam oceniony tylko jeden z partnerów - mówi Joanna Wis-Bielewicz. - Jeden wniosek nazywa się Fryderyk, a drugi - Chopin, ponieważ chcieliśmy przekazać taką wiadomość legislatorowi, że jeden nie może i nie powinien występować bez drugiego i że potrzebujemy Fryderyka Chopina...

Joanna Wis-Bielewicz wyraża nadzieję, że regulator "zauważy tę niespójność, jak jeszcze kilka innych niespójności".

- Największe w sumie globalne doświadczenie w rozwoju offshoru ma Wielka Brytania (...).
Stąd nasze duże zdziwienie, że w obowiązującej w tej chwili w Polsce regulacji Ørsted, ale też żadna inna firma międzynarodowa, nie może pochwalić się doświadczeniem z najbardziej rozwiniętego na świecie rynku, czyli rynku brytyjskiego, bo to doświadczenie zostało w regulacji wykluczone - mówi Joanna Wis-Bielewicz.

Odnosi się też w wywiadzie do wyzwań związanych z realizacją będących w toku projektów morskich farm wiatrowych tzw. I fazy.

 

×

KOMENTARZE (2)

Do artykułu: Ambicje kontra przepisy, czyli regulacyjne schody do lokalizacji morskich wiatraków

  • pis na wode 2022-06-21 19:05:48
    CZEŚĆ PISOMATOŁKI ! ja bym nie liczył na Fryderyka tylko liczyłbym na to ,że znów pojawi się wasza wieśniara z Brzezcz i będzie blokować OZE
  • Zdziwiony 2022-06-21 16:18:57
    że firma składająca dokumenty nie wie, że w Polsce obowiązują tylko regulacje NOWOGRODZKIE.

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 18.207.133.27
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!