Polski offshore stanowi potencjał, którego nie można zmarnować

  • Autor: Dariusz Malinowski
  • Dodano: 13-05-2022 06:01

Polski offshore, czyli energetyka wiatrowa na morzu, może dawać nawet kilkanaście gigawatów mocy do krajowego miksu energii. Oznacza to, że należy do najbardziej perspektywicznych jej źródeł. Równie duże zainteresowanie jak polski Bałtyk budzi wśród inwestorów wybrzeże Łotwy.

  • Polska energetyka morska ma świetne perspektywy.
  • Rozwijać ją będą zarówno polskie, jak i zagraniczne podmioty.
  • O przyszłości tego segmentu energetyki rozmawiano w tracie dyskusję "Offshore", jaka odbyła się podczas XIV Europejskiego Kongresu Gospodarczego.

 

Zaletą naszego wybrzeża jest duża wietrzność - wieje tu często i wystarczająco silnie. Do tego dochodzą dobre warunki morskie. Oczywiście na Bałtyku są sztormy, ale zarazem morze jest płytkie, co obniża koszty zarówno budowy, jak i późniejszej konserwacji morskich farm wiatrowych. Ale to nie wszystko. Do tego dochodzą takie czynniki, jak dobre zaplecze stoczniowe, rozwinięty przemysł stalowy.

W stosunkowo prosty sposób może więc wybudować jednostki pływające potrzebne do budowy i późniejszej obsługi farm wiatrowych. Przemysł stalowy może zaś zaopatrzyć je w ważną część materiałów.  

Czytaj też: Piotr Naimski: Bezpieczeństwo energetyczne ponad polityką

Polska jest krajem, który zużywa dużo energii, a nasze potrzeby będą rosły. W związku z tym rozwojem polskiego offshore zainteresowane są liczne firmy.

Ministerstwo: jest skarb, jest potencjał

Według Ireneusza Zyski, sekretarza stanu, pełnomocnika rządu ds. odnawialnych źródeł energii w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, morska energetyka wiatrowa to nowy sektor europejskiej gospodarki. Jak zaznacza, potencjał Polski jest wręcz fenomenalny – to prawdziwy skarb, który trzeba wykorzystać.

Wiceminister podkreśla, że w ciągu ostatnich dwóch lat dokonano znacznego wysiłku, także legislacyjnego, aby morska energetyka wiatrowa mogła się skutecznie rozwijać.

- Mamy wielkie projekty inwestycyjne, one wymagają czasu na planowanie i badania, ale myślę, że perspektywy są dobre - zaznacza wiceminister.

Wtóruje mu Michael Prutsch, członek zarządu Offshore Ørsted Polska, dyrektor ds. rozwoju w Krajach Bałtyckich. Jak przyznaje, pod względem potencjału morska energetyka wiatrowa w naszym kraju ma bardzo dobre perspektywy. To sprawia, że zainteresowane budową farm wiatrowych na polskim wybrzeżu są największe podmioty z branży, a polski rynek jest integralną częścią strategii reprezentowanej przez niego firmy.

Jak podkreśla menedżer, rozbudowa mocy offshorowych już wcześniej była ważna ze względu na ich udział w transformacji energetycznej. Jednak teraz rozbudowa stała się jeszcze ważniejsza. Wpływ na to ma agresja Rosji na Ukrainę i wzmożone zainteresowanie bezpieczeństwem energetycznym.

- Ørsted działa w Polsce od dziesięciu lat. Niedawno podjęliśmy decyzję o budowie centrum inżynieryjnego, pewnego rodzaju hubu, w którym wykorzystywać będziemy wiedzę, także pochodzącą z Polski. Myślę, że jedną z naszych ról jest wspieranie Polski w transformacji energetycznej - mówi Prutsch.  

A budowa morskiej energetyki ma także wymiar strategiczny. Wojna, jaką wywołała Rosja, napadając na Ukrainę, spowodowała wzrost cen energii. W takich okolicznościach posiadanie własnych zasobów energetycznych jest tym bardziej wskazane.

- Pilnie obserwuję to, jaki wpływ ma wojna na sektor - mówi Dariusz Lociński, prezes zarządu PGE Baltica. - Nadal idziemy zgodnie z naszym harmonogramem. W 2026 roku, zgodnie z naszymi planami, pierwsza moc z naszych morskich wiatraków powinna się w systemie pojawić - podkreśla.

Jak sytuację ocenia Anna Łukaszewska-Trzeciakowska, prezes zarządu Baltic Power w PKN Orlen?

Jej zdaniem oczywistym jest, że wojna ma wpływ na procesy inwestycyjne, a pewne zawirowania są widoczne. Jednak, jak podkreśla, inwestowanie w morskie farmy wiatrowe to długa perspektywa. Obok problemów - jak np. przerywanie łańcuchów dostaw - w dłuższej perspektywie farmy wiatrowe to szansa.

Na razie państwowi mają lepiej?

Jedną z kwestii, która budzi obecnie najwięcej wątpliwości i zapytań, jest sprawa pewnego uprzywilejowania państwowych firm w inwestowaniu w morskie farmy wiatrowe.

Z jednej strony jest to zrozumiałe, bo działalność większości  firm energetycznych w naszym kraju oparta jest na paliwach kopalnych i wymaga transformacji. Jednak z drugiej strony uprzywilejowanie budzi pewne wątpliwości, pojawiają się także obawy o to, czy nie spowoduje to odpływu z polskiego rynku mniejszych podmiotów.

Według Michała Piekarskiego, partnera w Baker McKenzie, hasło, że „polski Bałtyk“ jest zamknięty dla zagranicznych inwestorów, jest nie do przyjęcia.

- Natomiast rzeczywiście obecne zasady gry promują spółki czy też grupy będące w określonym momencie swojego rozwoju. Faktycznie wydaje się, że firmy będące na początku swojej transformacji energetycznej mają nieco lepiej - przyznaje Piekarski.

Jednak podkreśla, że o „zamknięciu“ Bałtyku nie ma mowy, a potencjału starczy dla wielu firm. Zresztą wskazuje na to według niego liczba wniosków o koncesje.

- Jestem przekonany, że docelowo polski sektor morskiej energetyki wiatrowej będzie rozwijany wspólnie, zarówno przez polskie, jak i zagraniczne podmioty - dodaje prawnik.

Nie tylko energetycy

Ponieważ budowa morskich farm wiatrowych – a później ich eksploatacja – to ogromny wysiłek, inwestorzy pilnie poszukują rozwiązań, które cały proces będą pozwalały przeprowadzić szybko i sprawnie.

Nic więc dziwnego, że Michał Kołodziejczyk, prezes Equinor Polska, podkreślał wagę współpracy. Na szczęście w Polsce gros firm chce współpracować z koncernami energetycznymi. Zresztą, jak zaznaczył, to korzystne także dla samych podmiotów energetycznych. Skracanie łańcuchów dostaw, jak pokazała pandemia i wynikające z niej problemy, jest dla wszystkich korzystne.

- Jesteśmy obecni lokalnie, budujemy ten swoisty ekosystem - dodaje Robert Szczotka, dyrektor Biznesu Systemów Napędowych w ABB w Polsce. Także i on uważa, że dostawy lokalne mają sporo zalet. Firmy przekonały się bowiem, czym może grozić nadmierne wydłużenie łańcuchów dostaw.

W przypadku morskiej energetyki wiatrowej ewentualne opóźnienia w dostawach przeniosłyby się najpewniej na poślizg całych projektów.

Morska energetyka wiatrowa budzi duże nadzieje u ewentualnych poddostawców i firm świadczących usługi.

- Zdajemy sobie sprawę, że musimy dywersyfikować działalność naszej firmy. Offshore to coś, co budzi nasze ogromne zainteresowanie - mówi Grzegorz Strzelczyk, prezes zarządu, Lotos Petrobaltic.

Firma jest zainteresowana rozwojem polskiego offshore. Zarazem Strzelczyk przyznaje, że nie będzie to łatwe. Lotos Petrobaltic chciałby współpracować z doświadczonymi zagranicznymi firmami. 

 

×

KOMENTARZE (0)

Do artykułu: Polski offshore stanowi potencjał, którego nie można zmarnować

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.231.147.28
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
WNP - Portal gospodarczy

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!