Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Hołownia: Powinniśmy rozpocząć zupełnie nowe rozdanie

Autor: PAP/AT
Dodano: 05-05-2021 21:45

Lider 2050 Szymon Hołownia negatywnie ocenił postępowanie Lewicy, która przed głosowaniem w Sejmie zapowiedziała poparcie dla ustawy o ratyfikacji decyzji umożliwiającej wypłaty z unijnego Funduszu Odbudowy. Wiemy, jaka jest stawka. Wiemy że powinien być budowany wspólny front - podkreślił.

Według Szymona Hołowni opozycja może teraz wspólnie wypracować w Senacie ustawę wprowadzającą mechanizmy nadzoru nad sposobem wydawania środków z UE.

Pytany w czwartek w TVN24, jak ocenia sojusz Lewicy z PiS, Hołownia odpowiedział: "Źle oceniam ten ruch, takich rzeczy nie powinno się robić w pojedynkę. Wiemy, jaka jest stawka; wiemy że powinien być budowany wspólny front". Wyraził niewiarę, że warunki wynegocjowane przez Lewicą zostaną dotrzymane.

"Kiedy w ubiegłym tygodniu zadzwonił do nas minister Michał Dworczyk z propozycją, żebyśmy podjęli dwustronne rozmowy między Polską 2050 a PiS w sprawie wpisania różnych naszych postulatów do Krajowego Planu Odbudowy, odpowiedzieliśmy bardzo jasno i konkretnie: chętnie będziemy rozmawiać, ale razem ze wszystkimi siedzącymi przy stole ugrupowaniami z tej strony sceny politycznej" - dodał polityk. Zaznaczył, że "tylko tak presja na Zjednoczoną Prawicę może być skuteczna".

Według Hołowni PO, która ostatecznie wstrzymała się w głosowaniu nad ratyfikacją, "zakiwała się w szantażu emocjonalnym i w wierze w zapowiedzi Jarosława Kaczyńskiego, że jeżeli nie uda mu się przepchnąć tej ustawy, to upadnie rząd". Polityk ocenił, że należało poprzeć decyzję umożliwiającą wypłaty z Funduszu Odbudowy, natomiast "wątpliwości, pytania powinny być przy KPO".

Hołownia wyraził przekonanie, że Senat jest w stanie przygotować projekt ustawy wdrażającej nadzór nad wydawaniem przez rząd pieniędzy z Funduszu Odbudowy. "Teraz powinniśmy rozpocząć zupełnie nowe rozdanie. Teraz jest Senat; miesiąc, który trzeba bardzo dobrze wykorzystać" - powiedział lider Polski 2050. "Jesteśmy w stanie w Senacie razem wypracować jakiś kształt ustawy wdrożeniowej, która weszłaby następnie do Sejmu i zmieniłaby grawitację" - zaznaczył polityk.

Czytaj też: Emocje wokół sejmowego głosowania nad Funduszem Odbudowy

Dodał, że "trudno było budować wspólny front, ale teraz można go zacząć budować, bo teraz już wszyscy są po tej stronie - choćby w sprawie ustawy wdrożeniowej, która będzie zawierała konkretne mechanizmy nadzoru nad wydawaniem tych pieniędzy". Jak zaznaczył, chodzi o to, "żeby rząd, który będzie wydawał pieniądze, kontrolował sam siebie".

"Tak jak Sejm był pierwszą dawką szczepionki, tak Senat jest drugą, a pomiędzy nimi jest czas na wypracowanie odporności" - powiedział Hołownia.

Zwrócił uwagę, że 80 proc. grantów z FO napłynie do Polski w latach 2023-26. "To są pieniądze dla naszych dzieci, które już może nie Kaczyński będzie wydawał" - zaznaczył polityk.

"Wiemy, że polski rząd Krajowy Plan Odbudowy już do Brukseli w panicznym pośpiechu wysłał, co było głupotą, w ten sposób skróciliśmy sobie czas na zgłaszanie uwag" - powiedział Hołownia.

Według niego z powodu tego pośpiechu "Polacy później dostaną pieniądze", ponieważ wysyłając KPO do Komisji Europejskiej rząd zastrzegł, że jest to dokument niekompletny, i poprosił o dodatkowy miesiąc na dosłanie szczegółów. Zaznaczył też, że KE może nie przyjąć przedstawionego przez polski rząd KPO i odesłać go do zmian.

Hołownia wyraził przekonanie, że do zbudowania opozycji wobec PiS niezbędny jest ugrupowanie Jarosława Gowina. "Matematyka pokazuje, że musiałaby tu być pełna dyscyplina i Razemowców, i Kukizowców, i tych wszystkich kół i wtedy, i tak jeszcze by zabrakło. Potrzeba by było jeszcze trzech czy czterech posłów z tamtej strony, żeby tę większość skutecznie odwrócić" - zauważył.

We wtorek Sejm zgodził się na ratyfikację decyzji o zwiększeniu zasobów własnych UE. Za ustawą ws. ratyfikacji opowiedziało się 290 posłów - w tym 46 z 47 posłów Lewicy, przeciw było 33, 133 się wstrzymało.

Ratyfikacja decyzji Rady Europejskiej z grudnia ub. roku w sprawie systemu zasobów własnych przez wszystkie kraje członkowskie jest niezbędna, by uruchomić m.in. Fundusz Odbudowy. Polska z unijnego budżetu na lata 2021-2027 i Funduszu Odbudowy ma otrzymać łącznie 770 mld zł.

W ramach samego Funduszu Polsce przypada ok. 58 mld euro (250 mld zł). Każde państwo członkowskie musi przygotować i przesłać do Komisji Europejskiej Krajowy Plan Odbudowy, będący podstawą do wypłaty środków z unijnego Funduszu Odbudowy. W poniedziałek po południu dokumenty związane z KPO zostały oficjalnie przekazane KE.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021