Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Przydacz: wpisu Terleckiego nie możemy czytać bez kontekstu, a jest nim zaproszenie na partyjną imprezę

Autor: PAP
Dodano: 08-06-2021 21:13

Wpisu wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego ws. liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej nie możemy czytać bez kontekstu; a ten kontekst to jest zaproszenie jej przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego na partyjną imprezę - powiedział we wtorek wiceszef MSZ Marcin Przydacz.

W piątek wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) napisał na Twitterze, że "jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników". Słowa te padły w nawiązaniu do zaproszenia liderki białoruskiej opozycji na Campus Polska Przyszłości - wydarzenie organizowane na przełomie sierpnia i września przez ruch Rafała Trzaskowskiego Wspólna Polska.

Przydacz był pytany we wtorek w Polsat News, czy podpisałby się pod słowami Terleckiego. "Nie muszę chyba nikogo przekonywać, jak wygląda polska polityka wschodnia, jak dużo zrobiliśmy dla wolnej Białorusi, dla społeczeństwa obywatelskiego na Białorusi" - powiedział wiceminister. Wskazał na "program Solidarni z Białorusią, w ramach którego przeznaczono 50 mln zł na wsparcie wolnych mediów i społeczeństwa obywatelskiego.

"Na arenie międzynarodowej sukcesy w postaci polityk sankcyjnej, która była przecież akcelerowana działaniami polskimi; także program gospodarczy dla nowej Białorusi. To są wszystko pomysły, które realizuje polski rząd, do których przekonał 27 państw Unii Europejskiej. W tym sensie my nie musimy się w żaden sposób uwiarygadniać" - zaznaczył wiceszef MSZ.

Według niego "wpisu marszałka Terleckiego nie możemy czytać bez kontekstu". "Kontekst to jest zaproszenie prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego na partyjną imprezę" - podkreślił Przydacz.

We wtorek Terlecki poinformował, że napisał list do Cichanouskiej "wyjaśniający z kim ma do czynienia" w kwestii projektu Campus Polska. Oświadczył, że nie będzie przepraszał za swój wpis w mediach społecznościowych. "Przepraszać z pewnością nie będę. Nie widzę powodu, żeby ujawnić pewną sprawę, która się dopiero toczy. Nawet napisałem taki list do pani Cichanouskiej wyjaśniający, z kim ma do czynienia zadając się z Campusem" - powiedział Terlecki dodając, że list "będzie publiczny".

W związku z piątkowym wpisem posłowie KO, a także koła Polska2050 i klubu Lewicy domagają się odwołania Terleckiego z funkcji wicemarszałka Sejmu. Rzecznik rządu Piotr Müller pytany we wtorek o te wnioski stwierdził, że nie widz szansy, żeby Terlecki został odwołany. "Nie spodziewam się zmian na tym stanowisku" - oświadczył Müller w Programie Trzecim Polskiego Radia.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021