Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Senatorowie opozycji: zamiast rozwiązywać problemy ochrony zdrowia, otrzymujemy regulację, która jest niekonstytucyjna

Autor: PAP
Dodano: 16-06-2021 18:29

Zamiast rozwiązywać problemy ochrony zdrowia, otrzymujemy regulację, która jest niekonstytucyjna, Nie poprzemy jej – wskazywali senatorowie opozycji, odnosząc się do nowelizacji ustawy o świadczeniach zdrowotnych. Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski podkreślił, że to przedłożenie daje pewne ramy strategiczne dla sektora.

Senatorowie zajęli się w środę po południu ustawą o zmianie ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz niektórych innych ustaw, po przestawieniu przez komisję zdrowia rekomendacji o jej odrzucenie. Komisja wskazała - zgodnie z opinią Biura Legislacyjnego - na uchybienia natury konstytucyjnej. Głosowanie odbędzie się pod koniec posiedzenia Senatu, które rozpoczęło się w środę rano.

Senator Wojciech Konieczny (Lewica), sprawozdając stanowisko senackiej komisji zdrowia zaznaczył, że regulacja stanowi element planowania strategicznego w ochronie zdrowia. Zakłada rezygnację z obowiązku ustalania priorytetów dla regionalnej polityki zdrowotnej ustalanej przez wojewodę, znosi dotychczasowe wojewódzkie rady do spraw potrzeb zdrowotnych. Ponadto rezygnuje z ustanawiania wojewódzkich map potrzeb zdrowotnych wojewodę i ogólnopolskich przez Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny (NIZP-PZH). Przytoczył opinię Biura Legislacyjnego o tym, że w nowelizacji "znajdują się wady o charakterze konstytucyjnym i sprzeczności przepisów".

Z kolei wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski przedstawił zarys najważniejszych zmian zawartych w nowelizacji akcentując, że to "dobre obligo dla ministra zdrowia, niezależnie od tego, kto nim będzie i jaki będzie rząd". Wskazał, że dzięki temu "pewne ramy strategiczne dla sektora ochrony zdrowia będą uniwersalne". Zwrócił też uwagę na to, że zwiększa się nawet rangę aktów prawnych - obwieszczenie ministra zdrowia będzie formą aktu do ustawy i jest to - jak podkreślił - wystarczająca forma. "Dlatego nie możemy się z tą opinią o braku konstytucyjności zgodzić" - wyjaśnił.

Senatorowie w czasie dyskusji wskazywali, że kryzys w ochronie zdrowia pogłębia się od kilku lat, m.in. lawinowo rośnie zadłużenie szpitali, pacjenci stoją w kolejkach.

"Zamiast rozwiązań tych problemów, dostajemy ustawę, która jest niekonstytucyjna. Senat nie będzie za nią głosował" - podkreśliła senator Alicja Chybicka (KO). Jednocześnie senatorowie stwierdzili, że z tzw. map potrzeb zdrowotnych muszą wynikać konkretne rekomendacje, priorytety, by rozwiązywać np. problemy regionalne. Regulacja musi być też bez żadnych wad prawnych. Powinna być oparta na rzetelnych danych, które stanowią podstawę do planowania i finansowania świadczeń.

Senator Beata Małecka-Libera (KO) podkreśliła, że biuro legislacyjne wskazało, że regulacja jest tak bardzo źle napisana, że nawet poprawkami nie da się jej naprawić. Powracającą kwestią w dyskusji był też aspekt centralizacji, którą wprowadza regulacja.

"Nigdy nie byłam, nie jestem i nie będę za centralizacją ochrony zdrowia, a ta ustawa jest jednym z (jej - PAP) elementów" - powiedziała senator. Dodała, że projektodawca eliminuje przepisami decyzyjność dyrektorów oddziałów NFZ, bo to prezes Funduszu ma decydować o planach zakupów. "To prezes będzie decydował, co w danym oddziale i województwie jest potrzebne?" - zastanawiała się Małecka-Libera. Ponadto - jej zdaniem - umniejszana jest rola wojewodów.

"Ograniczacie rolę wojewodów, bo powiedzieliście, że nie są na tyle kompetentni, by przygotować takie mapy potrzeb, bo nie mają zasobów, kadr, możliwości, ale przygotowywać będą plany transformacji. To do jednego mają kompetencje, a do drugiego już nie?" - dopytywała senator.

Dodała, że ogranicza się też rolę NIZP-PZH. Wskazała, że przy określeniu potrzeb zdrowotnych przecież nie chodzi wyłącznie "o to, ile kupić do danego regionu sprzętu medycznego, ale chodzi przede wszystkim o poprawę zdrowotności i tu rola instytutu zdrowotnego powinna być wiodąca" - stwierdziła.

Senatorowie zwrócili też uwagę, że skutki regulacji projektodawca wycenił na zero złotych, co jest zadziwiające, bo powstają nowe etaty w urzędach wojewódzkich. Równocześnie wskazane jest, że będą one pokryte ze środków finansowania ochrony zdrowia. "Nie zgadzam się z taką interpretacją (...), że można skutki regulacji wycenić na zero" - powiedziała Małecka-Libera.

Senator Dorota Czudowska (PiS) odpowiedziała na uwagi posłów opozycyjnych, że jest zdziwiona tak krytycznymi wystąpieniami, a senatorowie używają wciąż tych samych argumentów, że w ochronie zdrowia jest źle, tak jak jeszcze nie było. Jednocześnie wyraziła opinię, że jest za centralizacją, bo "siły i środki" są rozproszone. Jej zdaniem jednym z kierunków ratunku dla polskiej ochrony zdrowia "powinna być praca tylko w jednym miejscu pracy i niełączenie pracy w placówkach publiczną z praktyką prywatną".

Założeniem rządowej ustawy - jak wskazał projektodawca - jest uporządkowanie zarządzania strategicznego w ochronie zdrowia. W świetle nowych przepisów minister zdrowia będzie zobligowany nie tylko do przygotowania tzw. map potrzeb zdrowotnych i przeprowadzania ich analizy, ale też do przygotowania strategii opartej na podstawie krajowego planu transformacji. Ma on narzucać pewne szczegółowe działania np. do zadań przypisane będą konkretne podmioty, ustalony będzie harmonogram działań i oszacowane ich skutki finansowe.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021