Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Polska 2050 pyta MON, czy żołnierze WOT będą prowadzić czynności operacyjno-rozpoznawcze na wzór służb specjalnych

Autor: PAP
Dodano: 17-06-2021 17:30

Posłowie koła Polska 2050 złożyli interpelację do szefa MON Mariusza Błaszczaka z pytaniem na jakiej podstawie prawnej żołnierze WOT będą prowadzić czynności operacyjno-rozpoznawczych wobec obywateli, zaznaczając, że uprawnienia do takich działań posiadają służby takie jak m.in ABW, AW, SKW, SWW.

O interpelacji posłów koła Polska 2050 poinformował w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie jeden z nich Mirosław Suchoń. Poseł zamieścił też kopię interpelacji na Twitterze. Oprócz niego interpelację złożyli pozostali posłowie koła: Hanna Gill-Piątek, Paulina Hennig-Kłoska, Joanna Mucha, Wojciech Maksymowicz i Tomasz Zimoch.

W interpelacji przypomnieli oni, że w 2017 r. na łamach +Naszego Dziennika+ ukazała się wypowiedź dowódcy 1. Podlaskiej Brygady Obrony Terytorialnej płk. Sławomira Kocanowskiego o tym, że żołnierze Terytorialnej Służby Wojskowej (pełni się ją w jednostkach wojskowych i związkach organizacyjnych Wojsk Obrony Terytorialnej) mieliby prowadzić rozpoznanie w swoim otoczeniu, konkretnie w miejscu zamieszkania i pracy.

Wskazują też, że z ujawnionych w internecie dokumentów wynika, że WOT i policja zawarły porozumienie, które ma obejmować "wymianę informacji" polegającą na "wzajemnym informowaniu o zagrożeniach istotnych dla bezpieczeństwa państwa".

"Ponadto na podstawie porozumienia zawartego między Komendantem Głównym Policji i Dowódcą WOT podpisane zostały przez dowódców brygad OT porozumienia z komendantami wojewódzkimi policji. Dokumenty te zakładają również wymianę informacji między jednostkami organizacyjnymi policji a jednostkami WOT" - napisali posłowie w interpelacji.

Posłowie wspominają również, że w 2020 r. 26 Wojskowy Oddział Gospodarczy ogłosił przetarg na przeprowadzenie szkolenia specjalistycznego "Prowadzenie działań niekonwencjonalnych w środowisku miejskim" dla Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej.

"Tematyka szkolenia w teorii i praktyce została określona według poniższej specyfikacji: 1. Opracowywanie maski operacyjnej (legendowanie). 2. Techniki obserwacji, kontrobserwacji oraz śledzenia. 3. Organizacja i prowadzenie spotkań podczas realizacji działań niekonwencjonalnych. 4. Organizacja łączności osobowej, bezosobowej i przy wykorzystaniu środków technicznych. 5. Organizacja i przygotowanie miejsc bezpiecznych (safe house). 6. Wykorzystanie środków technicznych do wsparcia i zabezpieczenia działań niekonwencjonalnych" - wymieniają posłowie.

Według nich "zakres przedmiotowy szkolenia" wyraźnie wskazuje, że "żołnierzy WOT przygotowuje się do prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych".

"Przytoczona w interpelacji sekwencja zdarzeń, wypowiedzi przedstawicieli WOT, treści zawartych porozumień wskazują natomiast, że podmiotem zainteresowania operacyjnego będzie otoczenie żołnierzy WOT. Biorąc pod uwagę zakres tematyczny szkolenia można z pełnym przekonaniem stwierdzić, że wykracza ono daleko poza przygotowanie do działań niekonwencjonalnych, które są charakterystyczne dla tego rodzaju wojsk, a wkracza w kompetencje służb posiadających prawo do prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych. Obecnie uprawnienia do prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych ma w Polsce dziewięć różnych instytucji (ABW, AW, SKW, SWW, CBA, Policja, SOP, 2W, KAS)" - ocenili w interpelacji.

Według posłów, ustawa o powszechnym obowiązku obrony RP wraz z późniejszymi zmianami, regulująca między innymi funkcjonowanie WOT "nie uprawnia tego rodzaju wojsk do gromadzenia, przetwarzania i wymiany informacji o zagrożeniach istotnych dla bezpieczeństwa państwa".

Dlatego posłowie pytają szefa MON m.in. o to, "na jakiej podstawie prawnej żołnierze WOT będą prowadzić czynności operacyjno-rozpoznawcze"; "jakie są podstawy prawne wymiany informacji między Policją i WOT"; "jakie są podstawy prawne prowadzenia szkolenia dla żołnierzy WOT z tematyki operacyjno-rozpoznawczej"; "dlaczego szkolenie mieszczące się częściowo w tematyce działań niekonwencjonalnych zlecono podmiotowi zewnętrznemu"; "w jaki sposób dowództwo WOT zabezpieczyło się przed tym, by specyficzna, reglamentowana wiedza nie trafiła do osób niegwarantujących dochowania tajemnicy lub nie została wykorzystana w celach przestępczych"; a także, "czy nadzór nad przeprowadzeniem ww. szkoleń oraz osobami, które uzyskują ww. wiedzę objęły stosowne służby?".

Poseł Suchoń podkreślił, że jego koło będzie domagać się w tej sprawie szybkiej i precyzyjnej odpowiedzi, a także "wycofania się z pomysłu tworzenia poza ramami ustawy kolejnej służby specjalnej, która ma inwigilować Polaków".

"Czy Wojska Ochrony Terytorialnej będą podglądać, podsłuchiwać i śledzić? Na to wygląda! Szkolenia z technik operacyjno-rozpoznawczych chce prowadzić Dowództwo WOT. Czy oto powstaje prywatna służba specjalna Ministra Obrony Narodowej?" - napisał Suchoń na Twitterze.

Pod tym wpisem Suchonia odpowiedź zamieścił rzecznik WOT płk Marek Pietrzak. Zaznaczył, że poseł uzyska odpowiedź na interpelację. "Ale już teraz mogę zapewnić, że żadne szkolenie z technik operacyjno-rozpoznawczych nie było prowadzone. Realizowano szkolenie operacji niekonwencjonalnych w środowisku miejskim, do takich zadań się przygotowujemy na czas W(wojny - PAP), a nie P(pokoju - PAP)" - napisał rzecznik WOT. Spytał też Suchonia, czy ten "zna definicję operacji niekonwencjonalnych?".

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021