Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

KO: handlarz bronią robił interesy nie tylko w resorcie zdrowia, ale też w spółkach Skarbu Państwa

Autor: PAP
Dodano: 18-06-2021 12:52

Handlarz bronią robił interesy nie tylko w resorcie zdrowia, ale też w spółkach Skarbu Państwa - w tym w koncernach miedziowym i paliwowym; ktoś okradł nasz kraj w trakcie pandemii, a rząd dał na to przyzwolenie, umożliwiając mu podpisywanie intratnych kontraktów - mówili w piątek posłowie KO.

Szef sejmowej komisji do spraw służb specjalnych Waldemar Andzel (PiS) pytany przez PAP, czy dotarły do niego jakieś informacje w sprawie ewentualnych kontraktów, o których mówili posłowie KO odparł, że nic mu na ten temat nie wiadomo i żadne takie informacje do jego komisji nie wpłynęły. Dodał, że trudno komentować wystąpienie posłów KO, ponieważ - jak mówił - "rewelacje tych panów nigdzie się potwierdzały". "Im jest potrzebny tylko szum informacyjny w mediach" - powiedział Andzel.

Na piątkowej konferencji prasowej posłowie KO: Michał Szczerba i Dariusz Joński poinformowali o wynikach swojej ostatniej interwencji poselskiej. "Dotarliśmy do dokumentów, dotarliśmy do potwierdzeń, że handlarz bronią nie tylko współpracował z ministerstwem zdrowia w dostarczaniu respiratorów-widmo, ale również prowadził współpracę handlową - w dziesiątkach milionów złotych - z największym polskim koncernem miedziowym" - oświadczył Szczerba.

Poseł KO wskazywał, że w pierwszym kwartale tego roku komornik zajął środki pieniężne z tytułu wierzytelności przysługującej "handlarzowi bronią" od koncernu miedziowego w kwocie 24 mln 626 tys. zł. "Śledzimy karierę handlarza bronią, bo to nie jeden interes, jaki zrobił w ministerstwie zdrowia" - oświadczył poseł Joński. "On dostał 160 mln, później te pieniądze wyparowały, respiratory nie wróciły. Trafił następnie do koncernu paliwowego, spółki Skarbu Państwa - na wszystkich stacjach tej firmy można było kupić maseczki. I dziwnym trafem trafia do największego koncernu miedziowego i również - z informacji i analizy dokumentów, jakie pozyskaliśmy z posłem Szczerbą - okazuje się, że handlował maseczkami" - mówił Joński.

"To wygląda tak, jakby ktoś chciał wyprowadzić ogromne pieniądze na tzw. handlarza bronią" - stwierdził poseł KO, dodając, że kiedyś popularna była metoda oszustw "na wnuczka", a dziś w rządzie jest to metoda "na handlarza bronią".

Poseł Szczerba przypominał, że w kwietniu ubiegłego roku Antonow - największy samolot transportowy świata przywiózł do Polski środki do walki z koronawirusem. W tym kontekście polityk pytał, czy "nie było przypadkiem tak, że to koncern miedziowy organizował przyloty środków ochrony osobistej, a tak naprawdę te środki to były towary handlarza bronią, które następnie zostały od niego przez spółki SP odkupowane".

"Ktoś okradł nasz kraj w czasie pandemii, a rządzący dali na to przyzwolenie pozwalając mu podpisywać intratne kontrakty" - powiedział Joński.

Ukraiński Antonow An-225 Mrija w kwietniu 2020 r. przywiózł do Polski środki do walki z koronawirusem - maseczki, kombinezony ochronne oraz przyłbice. Transport na zlecenie KPRM przygotowały KGHM Polska Miedź i Grupa Lotos.

W maju 2020 r. portal Onet informował, że maski z Chin dostarczone do Polski największym samolotem świata Antonow An-225 Mrija, nie spełniają norm bezpieczeństwa. Zakupione przez KGHM trafiły do Agencji Rezerw Materiałowych, która gromadziła zapasy sprzętu na czarną godzinę. Ministerstwo Zdrowia skierowało partie przywiezione Antonowem do specjalistycznych badań w państwowym instytucie. Okazało się, że maski zakupione przez KGHM nie spełniają norm.

W połowie czerwca 2020 roku Joński i Szczerba złożyli w prokuraturze zawiadomienie o możliwości narażenia przez ówczesnego ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego Skarbu Państwa na straty w związku z zakupem respiratorów. Był to efekt kontroli poselskiej w Ministerstwie Zdrowia, którą podjęli po ujawnieniu kontrowersji związanych z zakupem sprzętu medycznego przez resort w trakcie epidemii COVID-19. Do Polski trafiło 200 respiratorów z przedpłaconych 1241 sztuk. Posłowie przekonywali, że na koncie resortu brakowało 70 mln zł z przedpłaty, która powinna być zwrócona od czterech miesięcy. Potem składali kolejne zawiadomienia w innych sprawach, związanych z zakupami covidowymi i organizacją szpitali tymczasowych.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021