Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Białystok: Apelacja w procesie urzędnika wz. z organizacją Pikniku Rodzinnego samorządu województwa

Autor: PAP
Dodano: 18-06-2021 14:04

Przed Sądem Okręgowym w Białymstoku zakończył się w piątek proces odwoławczy urzędnika urzędu marszałkowskiego, w pierwszej instancji uniewinnionego od zarzutów związanych z organizacją blisko dwa lata temu Pikniku Rodzinnego. To impreza samorządu województwa podlaskiego, która odbyła się w mieście w tym samym czasie, co Marsz Równości.

P.o. dyrektora gabinetu marszałka województwa Robert Jabłoński został obwiniony przez białostocką Straż Miejską m.in. o to, że 20 lipca 2019 roku przewodniczył zgromadzeniu, przy którego organizacji nie dopełniono należytych formalności. Chodzi o Piknik Rodzinny, organizowany wówczas przez marszałka województwa jako alternatywa dla Marszu Równości; częścią pikniku był przemarsz jego uczestników ulicami miasta.

Kolejne zarzuty z Kodeksu wykroczeń i prawa o ruchu drogowym dotyczą zajęcia pasa drogi w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem, co zakończyło się wejściem uczestników Pikniku Rodzinnego na jezdnię. W październiku Sąd Rejonowy w Białymstoku obwinionego uniewinnił; ocenił że zebrane dowody nie dały podstaw do uznania, że urzędnik popełnił którekolwiek z zarzucanych mu wykroczeń.

Sąd rejonowy ocenił, że Straż Miejska nie przedstawiła jakiegokolwiek dowodu wskazującego na to, że to akurat obwiniony urzędnik przewodniczył zgromadzeniu pod nazwą Piknik Rodzinny. Uzasadniał, że w aktach sprawy jest jedynie pismo wskazujące, że Jabłoński był osobą do kontaktu w sprawach organizacji przemarszu towarzyszącego piknikowi. Sąd zwracał uwagę, że w notatce urzędowej strażników sporządzonej po tym pikniku mowa była o osobie, która miała w rękach megafon, co nie oznacza, że formalnie przewodniczyła ona zgromadzeniu.

Od wyroku odwołała się jednak Straż Miejska, która chce jego uchylenia i zwrotu sprawy do ponownego rozpoznania sądowi rejonowemu. Obrona chce utrzymania uniewinnienia. Argumentuje m.in., że przepisów dotyczących organizacji zgromadzeń nie stosuje się do organów władzy publicznej i zgromadzeń przez nie organizowanych, a do tego nie ma dowodów, by obwiniony przewodniczył zgromadzeniu i został do tego upoważniony.

Marsz Równości pod hasłem "Białystok domem dla wszystkich" był legalny, ale towarzyszyło mu kilka kontrmanifestacji, a także właśnie Piknik Rodziny zorganizowany przez marszałka województwa jako alternatywa dla marszu. Przejście uczestników Marszu Równości kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, w tym przedstawiciele środowisk kibicowskich; policja musiała użyć gazu. W stronę uczestników Marszu rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa.

Po marszu prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski złożył w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa m.in. przez marszałka województwa Artura Kosickiego; chodziło zwłaszcza o przemarsz uczestników pikniku, jako organizowany bez wymaganego zezwolenia. Po postępowaniu sprawdzającym prokuratura odmówiła wszczęcia śledztwa; postanowienie to prezydent zaskarżył do sądu, ten jednak decyzję śledczych utrzymał w mocy.

Ostatecznie białostocka Straż Miejska skierowała do sądu wnioski o ukaranie na podstawie Kodeksu wykroczeń m.in. Roberta Jabłońskiego, obwiniając go o przewodniczenie nielegalnemu zgromadzeniu, które też w sposób bezprawny zajęło pas drogowy.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021