Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Konfederacja: Dworczyk, Sasin, Kamiński i Terlecki powinni zostać odwołani

Autor: PAP/AT
Dodano: 23-06-2021 17:44

Szef KPRM Michał Dworczyk, wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin, szef MSWiA Mariusz Kamiński, oraz wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki powinni zostać odwołani - uważają posłowie Konfederacji.

Wnioskami KO o odwołanie Sasina, Kamińskiego i Dworczyka z funkcji ministerialnych oraz KO, Lewicy i Polski2050 o odwołanie Terleckiego z funkcji wicemarszałka Sejm zająć ma się w środę wieczorem.

Poseł Konfederacji Artur Dziambor ocenił na konferencji prasowej, że Terlecki jako wicemarszałek Sejmu popełnił mnóstwo błędów, które widać było podczas obrad izby. "Bardzo często zachowywał się z ogromną dozą chamstwa, buty, arogancji wobec posłów. Jest to jedyny marszałek z obecnego składu, który każdemu posłowi opozycji wyłącza mikrofon w 59 sekundzie, albo równo w minucie podczas, gdy swoim posłom pozwala bez problemu się wypowiadać" - powiedział.

Według Dziambora, Terlecki bardzo często dopuszczał też do tego, "żeby posłowie, przedstawiciele PiS-u, ministrowie wypowiadali się w wolny sposób", ale "opozycja nie jest przez niego tak samo traktowana". "W związku z tym nierównym traktowaniem uważamy, że wicemarszałek Terlecki powinien odejść ze stanowiska, po prostu nie wykonuje on swojego zadania w prawidłowy sposób" - ocenił poseł Konfederacji.

Odnosząc się do wniosku o odwołanie Sasina z funkcji ministra aktywów państwowych, Dziambor stwierdził, że jest on odpowiedzialny za wiele obecnych problemów i w tym kontekście wymieniał m.in. sytuację związaną z kopalnią Turów. W lutym czeskie władze skierowały sprawę związaną z kopalnią Turów do TSUE. Ich zdaniem, rozbudowa kopalni zagraża m.in. dostępowi do wody w regionie Liberca. W maju unijny sąd, w ramach środka zapobiegawczego, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia w kopalni.

"Dzisiaj na mównicy sejmowej usłyszeliśmy od jednego z posłów klubu PiS, że opozycja powinna siedzieć cicho i dać działać ministrowi Sasinowi. A jeżeli minister Sasin źle będzie działał, to wtedy ewentualnie możemy wrócić do dyskusji o tym, co zrobił dobrze, a co zrobił źle w kontekście Turowa" - powiedział Dziambor. Według niego, Sasin powinien zostać zdymisjonowany.

Poseł Konrad Berkowicz odnosząc się do wniosku o odwołanie Dworczyka powiedział, że szef KPRM wraz z premierem Mateuszem Morawieckim oraz ministrami zdrowia: obecnym - Adamem Niedzielskim i poprzednim - Łukaszem Szumowskim odpowiada za wprowadzenie w Polsce lockdownu. "Lockdownu, który nie tylko zniszczył tysiące polskich firm, ale przede wszystkim doprowadził do katastrofy w systemie ochrony zdrowia, która skutkowała rekordową liczbą tak zwanych nadmiarowych zgonów w Polsce, rekordową w skali Unii Europejskiej" - powiedział Berkowicz.

Do postulowanego odwołania Kamińskiego z funkcji w rządzie odniósł się poseł Krzysztof Tuduj oceniając, że szef MSWiA "wydaje się być dzisiaj bardzo zmęczony i powinien odpocząć". "Być może wielkie obciążenie w postaci łączenia dwóch trudnych i odpowiedzialnych funkcji, czyli ministra spraw wewnętrznych oraz ministra koordynatora do spraw służb specjalnych, tak męczą pana ministra, że dochodzi do sytuacji takich, z którymi nie powinniśmy mieć do czynienia w państwie prawa" - powiedział Tuduj. I - dodał - "najwyższa pora, żeby minister Kamiński odpoczął" - zaznaczył poseł Konfederacji.

Klub KO złożył wnioski o odwołanie Sasina, Kamińskiego i Dworczyka na początku czerwca, uzasadniając je tym, że Najwyższa Izba Kontroli w swym raporcie zarzuciła premierowi Mateuszowi Morawieckiemu oraz szefom MSWiA, MAP i KPRM złamanie prawa w związku z organizacją wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym zarządzonych na 10 maja ub. roku.

We wniosku o odwołanie szefa KPRM posłowie KO ocenili m.in., że "suma czynności podejmowanych przez ministra Dworczyka doprowadziła do absolutnego chaosu wyborczego, konstytucyjnego i demokratycznego w Polsce". W sprawie Kamińskiego napisano m.in. że miał on wiedzę, iż "przygotowanie wyborów prezydenckich na podstawie decyzji premiera z pominięciem przy ich organizacji obowiązujących przepisów prawa oraz kompetencji Państwowej Komisji Wyborczej jest wątpliwe prawnie". Z kolei we wniosku dotyczącym Sasina napisano m.in. że oceniając liczne uwagi i opinie nie tylko opozycji, ale "przede wszystkim ekspertów, głównie epidemiologów, wirusologów o i prawników" Sasin "powinien był powziąć wątpliwość czy obsesyjne dążenie do organizowania wyborów prezydenckich w maju ub.r. jest uzasadnione (również z prawnego i ekonomicznego punktu widzenia).

Z kolei wnioski klubów KO i Lewicy oraz koła Polska 2050 o odwołanie Terleckiego z funkcji wicemarszałka Sejmu mają związek ze słowami szefa klubu PiS na temat liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej.

Wpis na Twitterze, który był bezpośrednim powodem wniosków o odwołanie Terleckiego, odnosił się do informacji, że liderka białoruskiej opozycji będzie gościem Campusu Polska Przyszłości - wydarzenia, które na przełomie sierpnia i września organizuje Ruch Wspólna Polska Rafała Trzaskowskiego. "Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników" - napisał wicemarszałek.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021