Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Sroka: wpis Terleckiego ws. Cichanouskiej był niepotrzeby, ale to nie był powód do odwołania go

Autor: PAP
Dodano: 24-06-2021 09:53

Wpis wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego o Swiatłanie Cichanouskiej był niepotrzebny, ale to nie powód do odwołania; głosowałam przeciw wnioskom w tej sprawie - powiedziała w czwartek rzeczniczka Porozumienia Magdalena Sroka. Dodała, że była również przeciw odwołaniu trzech ministrów rządu.

W nocy ze środy na czwartek Sejm odrzucił wnioski opozycji o odwołanie wicemarszałka Sejmu Ryszarda Terleckiego (PiS) oraz trzech ministrów: Mariusza Kamińskiego - szefa MSWiA, Jacka Sasina - szefa aktywów państwowych oraz Michała Dworczyka - szefa KPRM.

Sroka powiedziała w programie "Tłit" w Wirtualnej Polsce, że głosowała przeciwko wnioskom o odwołanie Terleckiego, jak i przeciw wnioskom o odwołanie trzech ministrów rządu. "Oczywiście my jako Porozumienie mamy swoje zastrzeżenia i o nich zawsze bardzo głośno mówimy" - zaznaczyła.

Dodała, że w przypadku Terleckiego "dobrze, że doszło do pewnej refleksji" i wicemarszałek spotkał się z liderką białoruskiej opozycji Swiatłaną Cichanouską po swoim wpisie na Twitterze.

Sroka oceniła, że wpis był zupełnie niepotrzebny, ale nie jest to powód do odwołania Terleckiego z funkcji wicemarszałka. "Tym bardziej, że jesteśmy w koalicji rządzącej także tutaj te głosowania (Porozumienie przeciw wnioskom o odwołanie wicemarszałka i ministrów - PAP) nie były zaskoczeniem" - mówiła Sroka.

Oceniła też, że Kamiński jest dobrym ministrem, również z perspektywy funkcjonariuszy pracujących w podległych mu służbach. "Uważam, że wszystkie instytucje, które podlegają Mariuszowi Kamińskiemu są równie zadowolone z tego w jaki sposób są prowadzone" - mówił rzeczniczka Porozumienia.

Zaznaczyła, że wnioski o wyrażenie wotum nieufności wobec ministrów, kiedy nie mają szansy na zdobycie większości, niepotrzebne narażają na koszty podatników.

Wnioski o odwołanie Terleckiego z funkcji wicemarszałka Sejmu - złożone przez kluby KO i Lewicy oraz koło Polska 2050 - miały związek ze słowami szefa klubu PiS na temat liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej. Z kolei wnioski o wotum nieufności wobec ministrów uzasadniano tym, że Najwyższa Izba Kontroli w swym raporcie zarzuciła premierowi Mateuszowi Morawieckiemu oraz szefom MSWiA, MAP i KPRM złamanie prawa w związku z organizacją wyborów prezydenckich w trybie korespondencyjnym zarządzonych na 10 maja ub. roku.

Wpis na Twitterze, który był bezpośrednim powodem wniosków o odwołanie Terleckiego, odnosił się do informacji, że liderka białoruskiej opozycji będzie gościem Campusu Polska Przyszłości - wydarzenia, które na przełomie sierpnia i września organizuje Ruch Wspólna Polska Rafała Trzaskowskiego. "Jeżeli Cichanouska chce reklamować antydemokratyczną opozycję w Polsce i występować na mityngu Trzaskowskiego, to niech szuka pomocy w Moskwie, a my popierajmy taką białoruską opozycję, która nie staje po stronie naszych przeciwników" - napisał wicemarszałek.

Później Terlecki wystosował list do Cichanouskiej, w którym oświadczył, że nie dziwi się, że Cichanouska spotyka się z opozycją, ale "chciałby, żeby przyjmując zaproszenie na zjazd antyrządowej organizacji, miała świadomość, że staje po jednej stronie politycznego sporu". W ubiegłym tygodniu Terlecki i Cichanouska spotkali się w Wilnie. Doradca liderki białoruskiej opozycji Franak Wiaczorka powiedział, że powiedział, że Terlecki wyjaśnił Cichanouskiej swoje stanowisko oraz że uzgodniono, iż sprawa białoruska powinna być poza wszelkimi podziałami.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021