Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Gill-Piątek o opuszczeniu klubu PiS przez trzech posłów: "rozbójnicze" wyjście z PiS pokazujące niestabilność ZP

Autor: PAP
Dodano: 25-06-2021 17:10

To "rozbójnicze" wyjście z PiS; według mnie ma ono charakter raczej merkantylny i nie jest związane z rozterkami ideologicznymi posłów, a raczej z próbą ugrania tu czegoś dla siebie - w ten sposób Hanna Gill-Piątek (Polska 2050) odniosła się do tego, że troje posłów PiS opuściło ten klub i zakłada koło.

Jej zdaniem, ten ruch może być próbą postawienia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego "pod ścianą", pokazuje też niestabilność Zjednoczonej Prawicy.

Posłowie Zbigniew Girzyński, Małgorzata Janowska i Arkadiusz Czartoryski opuścili klub PiS i złożyli w Sejmie dokumenty do rejestracji koła o nazwie "Wybór Polska". Nowe koło nie będzie prowadzić działalności koncesjonowanej, ale nie będzie też opozycją totalną - zadeklarował Girzyński.

Odejście trójki posłów sprawia, że klub PiS będzie miał 229 posłów, co formalnie oznacza utratę większości w Sejmie. Tę sytuację skomentowała w rozmowie z PAP posłanka Hanna Gill-Piątek (Polska 2050).

"Z tego, co wiem, wraz z topnieniem większości, którą miała w Sejmie Zjednoczona Prawica, pojawiły się zakusy, by odłamać wewnętrznie kawałek, wyjść na zewnątrz, by negocjować w sposób zbójecki, jest to zatem moim zdaniem takie rozbójnicze wyjście z PiS. Według mnie ma ono charakter raczej merkantylny i nie jest związane z rozterkami ideologicznymi czy programowymi posłów, a raczej z próbą ugrania tu czegoś dla siebie i postawienia prezesa PiS pod ścianą, każąc mu negocjować cenę za poparcie. Ja obserwuję to z zażenowaniem" - powiedziała PAP Gill-Piątek.

Według niej, "musi być jednak w PiS naprawdę źle, jeśli tak to pęka, a prezes PiS nie jest w stanie utrzymać swoim autorytetem spójności w Zjednoczonej Prawicy".

"Moim zdaniem wprowadzenie tak szybko pod głosowanie wniosków o wota nieufności dla ministrów Michała Dworczyka i Jacka Sasina oraz wicemarszałka Ryszarda Terleckiego miały na celu pokazanie jedności tego obozu, wskazanie, że głosuje on razem. Ten spektakl miał przypieczętować w oczach publiki, że Zjednoczona Prawica jest jednością po bardzo niestabilnym poparciu dla Lidii Staroń, gdy kandydowała ona na Rzecznika Praw Obywatelskich, była to jednak śmieciowa większość" - dodała posłanka.

Podkreślała, że po tym głosowaniu, gdy trzech posłów Konfederacji poparło kandydaturę Staroń, "radykalne organizacje Straż Niepodległości i Marsz Niepodległości dostały potem z budżetu 3 mln zł". "Milion za głos, jak mówi się w kuluarach" - skomentowała.

"Weszliśmy w taką fazę, że większość sejmowa nie jest stabilna i polega na +doklepywaniu+ targów i indywidualnych transakcjach, które bardzo drogo kosztują polskich podatników, jak te 3 miliony na środowiska skrajne. To wiadomość fatalna, bo znaczy, że ludzie Kaczyńskiego przed niczym się nie cofną, by tę większość kupić" - powiedziała.

"Jako Polska 2050 uważamy, że ten Sejm już dawno stracił ważność, dawno powinien być rozwiązany, bo Jarosław Kaczyński nie ma stabilnej większości i sygnały tego są widoczne od pół roku. W tej chwili widać, że koalicja rządząca pęka w szwach, mamy nadzieję, że w tej sytuacji wybory parlamentarne odbędą się jak najszybciej" - podsumowała posłanka Polski 2050.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021