Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Skurkiewicz o powrocie Tuska: jeżeli PO chce coś zmienić w politycznej układance, musi przedstawić program

Autor: PAP
Dodano: 03-07-2021 14:54

Gdyby dziś PO chciała cokolwiek zmienić w układance politycznej, powinna przedstawić program; dzisiaj to nie nazwiska, a program kreuje działania polityków - podkreślił w sobotę Wojciech Skurkiewicz (PiS) odnosząc się do przejęcia szefostwa w PO przez Donalda Tuska .

"To jest ten właśnie powrót PO z lat 2008, 2009, 2010, 2011, 2012, kiedy Donald Tusk dzierżył stery w tej formacji. Dziś PO jest jedną z kilku partii na tej scenie politycznej, po drugiej stronie tej politycznej barykady co PiS. Tylko dziś, gdyby Platforma chciała cokolwiek zmienić w tej układance politycznej, powinna przedstawić program. Dzisiaj to nie nazwiska, a program kreuje działania społeczne i działania polityków. A co może zaproponować PO? Wiek emerytalny 67+? Problemy w finansach publicznych?" - podkreślił wiceminister obrony i senator PiS Wojciech Skurkiewicz w TVP Info.

Jak ocenił, "z powrotem Donalda Tuska wraca też pewne wspomnienia z czasów, kiedy był on szefem Platformy i był premierem". "To wtedy były bardzo agresywne działania w stosunku do PiS, w stosunku do szeroko pojętej prawicy. W dzisiejszych czasach Donald Tusk na pewno niewiele zmieni" - ocenił.

"Jeżeli Platforma nie zaproponuje programu, to może zaproponować tylko polaryzację na scenie politycznej. Polacy mają dość awantury, Polacy mają dość agresji w polityce, które często nie licują z powagą urzędu, Sejmu czy Senatu" - podkreślił wiceminister.

"Dzisiaj Tusk wraca na białym koniu, ale proszę pamiętać o tym, co Donald Tusk robił przez te lata, kiedy był na ważnych urzędach w Unii Europejskiej. Przecież to on podsycał tę nienawiść w stosunku do rządu PiS i Polski na brukselskich salonach" - zaznaczył Skurkiewicz. "Zrobił tak wiele złego dla Polski przez te ostatnie lata, jak żaden polityk w historii naszych relacji" - dodał.

W sobotę podczas Rady Krajowej Platformy Obywatelskiej szef PO Borys Budka ogłosił, że przekazuje stery w partii byłemu premierowi Donaldowi Tuskowi. Były premier w swoim wystąpieniu nazwał polityków PiS "groteskową grupą ludzi", a rządy Zjednoczonej Prawicy - "parodią dyktatury". "Idziemy po zwycięstwo, bo się was (PiS-u - PAP) nie boimy" - mówił.

Podczas, zamkniętej części posiedzenia Budka złożył rezygnację z funkcji, a była premier Ewa Kopacz i europoseł Bartosz Arłukowicz z funkcji wiceprzewodniczących partii. Na wiceprzewodniczących PO zostali wybrani Tusk i Budka; zadania przewodniczącego Platformy wykonuje od tego momentu Donald Tusk jako najstarszy wiekiem wiceszef partii.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021