Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Müller o projekcie medialnym: najważniejsze osoby w naszym środowisku politycznym wiedziały, że projekt będzie złożony

Autor: PAP
Dodano: 13-07-2021 08:31

Najważniejsze osoby w naszym środowisku politycznym wiedziały, że ten projekt będzie złożony - powiedział we wtorek rzecznik rządu Piotr Müller odnosząc się do złożonego przez PiS projektu zmiany ustawy o radiofonii i telewizji.

Projekt zmiany ustawy o radiofonii i telewizji wniosła do Sejmu grupa posłów PiS. W projekcie wskazano m.in, że "koncesja na rozpowszechnianie programów radiowych i telewizyjnych może być udzielona osobie zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego, pod warunkiem, że taka osoba zagraniczna nie jest zależna od osoby zagranicznej, której siedziba lub stałe miejsce zamieszkania znajduje się w państwie niebędącym państwem członkowskim Europejskiego Obszaru Gospodarczego". Przedstawicielem wnioskodawców jest poseł PiS Marek Suski.

Müller we wtorek w TVN24 podkreślił, że projekt ten reguluje kwestie kapitałowe dotyczące spółek medialnych. "To projekt naszego środowiska politycznego, więc oczywiście osoby najważniejsze w naszym środowisku politycznym wiedziały, że ten projekt będzie złożony" - zaznaczył.

Na pytanie, czy premier Mateusz Morawiecki znał zapisy propozycji, odparł, że nie wie czy znał szczegóły, natomiast znał kierunkowe kwestie dotyczące ścisłego uregulowania tych przepisów, które już w tej chwili obowiązują. Rzecznik rządu zwrócił uwagę, że analogiczne przepisy funkcjonują w Austrii, czy Francji.

Müller odnosił się także do sprawy ataków hakerskich na skrzynkę mailową szefa KPRM Michała Dworczyka. Pytany, czy Dworczyk nie zostanie zdymisjonowany niezależnie od tego co się jeszcze w mailach pojawi odpowiedział: "Nie ma takiego scenariusza, żeby coś się tam pojawiło takiego, co byłoby przesłanką do dymisji pana ministra". "Żeby pojawiło się w przyszłości" - doprecyzował.

"Nie wierzę w to, że coś tam będzie takiego, co by miało spowodować dymisję ministra Dworczyka" - podkreślił Müller.

Dworczyk w poniedziałek poinformował, że po atakach hakerskich wyraził gotowość do dymisji. "W dniu ujawnienia tego ataku, czyli 8 czerwca, przekazałem premierowi gotowość do rezygnacji z zajmowanego stanowiska. Pan premier Morawiecki zadeklarował, że nie utracił do mnie zaufania i wskazał również, że tego rodzaju działania byłyby wpisaniem się w scenariusz atakujących. Byłoby to de facto zrealizowaniem celów, które stawiają sobie atakujący" - mówił szef KPRM.

Sprawa cyberataków na Polskę zaistniała publicznie na początku czerwca. Wówczas Dworczyk oświadczył, że w związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na jego skrzynkę email i skrzynkę jego żony, a także na ich konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwowe. Podkreślił jednocześnie, że "w skrzynce mailowej będącej przedmiotem ataku hakerskiego nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny". Cyberataki były tematem m.in. niejawnej części obrad Sejmu, podczas której przedstawiono informację rządu w tej sprawie.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021