Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Lewica przeciwna zmianom w Regulaminie Sejmu; PSL uzależnia decyzje od przyjęcia poprawek

Autor: PAP
Dodano: 29-09-2021 13:58

Jesteście mistrzami manipulacji i zarzadzania strachem; nie poprzemy zmian w Regulaminie Sejmu - oświadczyła Katarzyna Kotula (Lewica) podczas środowej debaty w Sejmie. PSL poparcie dla proponowanych przez PiS zmian uzależniło od przyjęcia do projektu poprawek.

Kotula, przedstawiając stanowisko Lewicy do zmian w Regulaminie Sejmu, oceniła, że rząd nie ma większość w Sejmie, stąd decyzja o zmianie regulaminu. Podkreśliła, że stan wyjątkowy powinien być przedłużany na takiej samej zasadzie jak był wprowadzany, czyli bezwzględną większością głosów.

Oceniła ponadto, że rząd, wprowadzając stan wyjątkowy, chciał się pozbyć z terenów przygranicznych dziennikarzy i organizacji pomagających uchodźcom oraz migrantom. "Chcieliśmy, aby nikt nie patrzył wam na ręce. Żeby zgasły światła kamer, aby jedyny przekaz, jaki dociera z terenów przygranicznych, był waszym przekazem. Jesteście mistrzami manipulacji i zarzadzania strachem" - mówiła Kotula, zapowiadając, że jej klub nie poprze proponowanych zmian.

Jan Łopata z Koalicji Polskiej-PSL ocenił, że proponowane zmiany "idą w sposób jednoznaczny na zbudowanie mocniejszej i pełniejszej pozycji sprawczej dzisiejszej koalicji rządzącej, a nie na ustanowienie zapisów regulacji ponadczasowych". "Dlatego też my się z taką koncepcją psucia prawa nie zgadzamy" - zaznaczył.

Łopata zapowiedział jednocześnie, że ludowcy przedstawią wkrótce całościowy projekt zmian regulaminu Sejmu. Jak przekonywał, będzie on przywracał wolnościowe funkcje parlamentu i przewidywał reformę mającą na celu dbałość o wysoki standard legislacji, urealnianie kontroli parlamentarnej i udział Sejmu w polityce dot. członkostwa Polski w UE.

Poseł PSL mówił ponadto, że jeśli chodzi o projekt PiS, to ludowcy poprą wnioski mniejszości. "Natomiast gdyby te wnioski mniejszości nie przeszły, nie będziemy za zmianą regulaminu" - zapowiedział Łopata.

Z kolei Grzegorz Braun z Konfederacji zapowiedział, że PiS może liczyć na głosy Konfederacji podczas głosowania nad wnioskiem dotyczącym przedłużenia stanu wyjątkowego. Zaapelował jednocześnie, by nie "gmerać" w regulaminie Sejmu.

Inny poseł Konfederacji Artur Dziambor poinformował o złożeniu kilku poprawek. Pierwsza z nich przewiduje, że przy wprowadzaniu stanu wyjątkowego "musi znaleźć się bezwzględna większość głosów". Druga zakłada skreślenie punktu mówiącego, że pod obrady Sejmu nie można wprowadzać wniosku formalnego. Trzecia poprawka przewiduje, by zlikwidować tzw. zamrażarkę sejmową. "Ta zamrażarka pozwala wam na to, by nie wpuszczać pewnych rzeczy pod obrady, tych niewygodny, dlatego mamy tutaj projekt, by po 4 miesiącach od wniesienia została dopuszczona każda ustawa" - mówił Dziambor.

O zgłoszonych poprawkach przypomniał też Wojciech Maksymowicz (Polska 2050). Zostały one odrzucone podczas środowych obrad komisji regulaminowej. Jedna z nich zakładała, że Sejm rozpatruje w ciągu trzech dni od otrzymania rozporządzenie dot. stanu nadzwyczajnego. Kolejna zakłada, by nie pozbawiać posłów prawa do składania wniosków o przerwanie, odroczenie lub zamknięcie posiedzenie w toku rozpatrywania rozporządzenia o wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego lub wniosku o jego przedłużenie. W kolejnej poprawce Maksymowicz opowiadał się, aby Sejm wyrażał zgodę na przedłużenie stanu nadzwyczajnego bezwzględną większością głosów.

Przeciw zmianie regulaminu w obecnym brzemieniu opowiedziało się też koło Porozumienie oraz Polskie Sprawy.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021