Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021

Warszawa: Demonstrujący w czerwonym miasteczku zapowiadają kontynuację protestu

Autor: PAP
Dodano: 05-10-2021 14:28

Odnosząc się do informacji o podpisanym porozumieniu pomiędzy związkami zawodowymi pracowników sądownictwa i prokuratury a Ministerstwem Sprawiedliwości, demonstrujący w "czerwonym miasteczku" zapowiedzieli we wtorek kontynuację protestu. Samo porozumienie nazwali absolutnym skandalem.

"Pomimo protestu, który organizujemy już tak długo, pomimo przeprowadzenia +czerwonego marszu+ 10 września w Warszawie, pomimo tego, że na placu Na Rozdrożu postawiliśmy +czerwone miasteczko+ dalej czekamy. W nocy podpisywane są porozumienia z częścią związków. Te porozumienia obejmują kwestie, które już dawno zostały ustalone. Nie mamy dalej odpowiedzi na nasze postulaty" - powiedział podczas wtorkowej konferencji Tomasz Salwa, wiceprzewodniczący Rady Głównej Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury. Podkreślił, że cały czas związkowcy czekają na premiera i ministra finansów. "Mamy cierpliwość i będziemy czekać do skutku" - zaznaczył.

Sześciopunktowe porozumienie podpisał w poniedziałek wiceminister Michał Woś i sześcioro przedstawicieli części związków zawodowych pracowników wymiaru sprawiedliwości. Jak wynika z dokumentu, do którego dotarła Polska Agencja Prasowa, strony uzgodniły, że jeszcze w 2021 r. minister sprawiedliwości przekaże środki przeznaczone na nagrody motywacyjne dla pracowników w wysokości 6 proc. funduszu wynagrodzeń na 2021 r.

Związkowcy protestujący pod Ministerstwem Sprawiedliwości nie zgadzają się z tym i zapowiadają kontynuację protestu.

Jak podkreśliła przewodnicząca KNZZ Ad Rem Justyna Przybylska podpisane porozumienie nie kończy protestu. "To co się zadziało w nocy jest absolutnym skandalem. Osoby protestujące czyli pracownicy, których głosem jesteśmy, nie brali udziału w żadnym podpisaniu porozumienia" - powiedziała. Zaznaczyła, że protest trwa, a żadne postulaty postawione i znane od 5 lipca nie zostały zrealizowane. Jak podkreśliła Przybylska, protestujący w "czerwonym miasteczku" nic nie wiedzieli o nocnych rozmowach. "To dobyło się tylnymi drzwiami, po cichu" - zaznaczyła.

"Jesteśmy wściekli na zachowanie tych trzech organizacji związkowych, ponieważ jedyny co zostało w ten sposób osiągnięte to jest to, że pan minister może prowadzić dialog. Ale z kim prowadzi dialog?" - pytała na konferencji.

W tym samym tonie wypowiedział się prokurator Jacek Skała ZZ Prokuratorów i Pracowników Prokuratury. "Stan wyjątkowy dla polskiego sądownictwa i polskiej prokuratury trwa nadal. To co zrobiły te związki to policzek dla tysięcy protestujących pracowników sądownictwa i prokuratury. Nie ma naszej zgody na takie zachowanie" - podkreślił.

W "czerwonym miasteczku" protestują przedstawiciele czterech organizacji związkowych" KNZZ Ad Rem, ZZ Prokuratorów i Pracowników Prokuratury, ZZ Pracowników Okręgu Piotrowskiego i ZZ Pracowników Sądu Łódzkiego.

W rozmowach zakończonych porozumieniem brali udział przedstawiciele NSZZ "Solidarność", Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych oraz Forum Związków Zawodowych działających w wymiarze sprawiedliwości.

Edyta Odyjas, szefowa "Solidarności" pracowników sądownictwa, związku, który podpisał się pod dokumentem, powiedziała w rozmowie z PAP, że porozumienie zawarły trzy reprezentatywne, najstarsze organizacje związkowe. Dodała przy tym, że protestujący w tzw. czerwonym miasteczku stanowią mniejszość w środowisku związkowym pracowników wymiaru sprawiedliwości .

Odyjas podkreśliła przy tym, że porozumienie z MS nie kończy walki o podwyżki i poprawę warunków pracy w sądach i prokuraturze. Jak dodała część dotychczasowych postulatów protestujących jest nadal aktualna.

Zapowiedziała też, że związki wezmą udział w proteście OPZZ planowanym na 9 października.

Pracownicy wymiaru sprawiedliwości od kilku miesięcy organizują akcje protestacyjne. Na początku września ulicami Warszawy przeszła manifestacja tej grupy zawodowej, podczas której organizatorzy protestu przekazali swoje postulaty przedstawicielom Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Sprawiedliwości, Sejmu i Senatu. Z kolei w ubiegłym tygodniu przed gmachem resortu sprawiedliwości powstało czerwone miasteczko namiotowe.

Protestujący przed MS domagają się m.in. wskaźnikowej podwyżki o 12 proc. w 2022 r. dla każdego pracownika. Chcą też zwiększenia liczby etatów urzędników i pracowników w liczbie zapewniającej sprawne funkcjonowanie sądownictwa i prokuratury, przygotowanie projektu ustawy o modernizacji prokuratury zawierającej element podniesienia konkurencyjności wynagrodzeń oraz zobowiązanie ministra sprawiedliwości do "natychmiastowego podjęcia realnych i konkretnych działań w celu wykorzenienia mobbingu w sądach".

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2021