Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022

Budka: Kaczyński i Morawiecki powinni stanąć przed Trybunałem Stanu

Autor: PAP/AT
Dodano: 21-10-2021 22:29

Prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki powinni stanąć przed Trybunałem Stanu; ich postępowanie należy traktować "w kategorii zdrady polskich interesów" - powiedział w czwartek szef klubu KO Borys Budka, pytany o szansę porozumienia z Komisją Europejską ws. KPO.

Premier Mateusz Morawiecki bierze udział w dwudniowym posiedzeniu Rady Europejskiej w Brukseli. Przed szczytem premier spotkał się z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem; spotkał się także z ustępującą kanclerz Niemiec Angelą Merkel oraz premierem Hiszpanii Pedro Sanchezem. Morawiecki weźmie ponadto udział w spotkaniu premierów państw Grupy Wyszehradzkiej.

Borys Budka został w czwartek zapytany w Sejmie, czy widzi szansę na to, by premier porozumiał się przy tej okazji w sprawie akceptacji Komisji Europejskiej dla Krajowego Planu Odbudowy, co jest warunkiem by Polska otrzymała środki z unijnego Funduszu Odbudowy.

"Wszyscy europejscy przywódcy wiedzą, że to nie premier Morawiecki jest osobą, która podejmuje w Polsce decyzje. On tam pojechał jako wysłannik Kaczyńskiego. Jeżeli Kaczyński da mu zielone światło, to on złoży określone deklaracje. Natomiast moim zdaniem ta cała gra Kaczyńskiego i Morawieckiego jest sprzeczna z interesem Polski i za to powinien być Trybunał Stanu" - podkreślił Budka. Według niego, postępowanie premiera i prezesa PiS "należy traktować w kategorii zdrady polskich interesów".

Szef klubu KO zwrócił też uwagę, że warunkiem porozumienia z KE jest wycofanie się z niezgodnych z polską konstytucją i prawem europejskim zmian w wymiarze sprawiedliwości. "To nie od pana premiera Morawieckiego będzie zależało, kiedy będzie zlikwidowana Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego, tylko od pana prezesa Kaczyńskiego, bo to on sprawuje władzę w Polsce, a pan premier Morawiecki jest tylko jego reprezentantem" - stwierdził Budka.

Jak dodał, oczekuje, że rząd jak najszybciej przedstawi projekt ustawy likwidującej Izbę Dyscyplinarną Sądu Najwyższego.

Budka był też pytany o projekt rezolucji Parlamentu Europejskiego, którą przygotowało pięć frakcji: Europejska Partia Ludowa, Socjaliści i Demokraci, Zieloni, Odnowić Europę oraz Lewica. Autorzy projektu wyrażają w nim m.in. głębokie ubolewanie nad "bezprawną decyzją" TK i nazywają ją "zamachem na europejską wspólnotę wartości i prawa". "Żadne pieniądze podatników UE nie powinny być przekazywane rządom, które w rażący, celowy i systematyczny sposób podważają wartości zapisane w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej" - podkreślają.

Zdaniem szefa klubu KO, to nie Polska, jako kraj, jest "czarną europejską owcą", ale rząd PiS. "To Kaczyński tworzy sojusze Viktorem Orbanem, Marine Le Pen czy Matteo Salvinim, czyli z ludźmi, którzy wprost piszą peany na cześć Władimira Putina i chcą rozwalać Unię Europejską. To Kaczyński zdecydował się na ten polityczny polexit, dlatego, że osłabianie, rozsadzanie UE doprowadzi w końcu do tego, że nie tylko będzie Europa dwóch prędkości, ale po prostu nikt z Polską nie będzie chciał współpracować" - przestrzegał poseł.

W jego ocenie rezolucja pokazuje "głębokie zatroskanie wszystkich demokratycznych frakcji w parlamencie o los Polski". "To są nasi przyjaciele, a dziś przyjacielem Kaczyńskiego w Parlamencie Europejskim są nacjonaliści i frakcje antyeuropejskie, są ludzie Le Pan, Salviniego czy Orbana" - zaznaczył Budka. Jak dodał, nasi przyjaciele w Europie chcą "silnej pozycji Polski w UE, ale nie chcą "antyeuropejskich działań polskiego rządu". "Ta rezolucja ma na celu wzmocnienie praw Polek do niezależnego wymiaru sprawiedliwości" - podkreślił.

Poseł KO zauważył, iż PO zawsze walczyła o jak największe środki w budżecie dla Polski. "Konkretne głosowania to już były i przypomnę, że żaden parlamentarzysta PiS w europarlamencie nie poparł utworzenia tego wielkiego funduszu odbudowy dla Europy" - zaznaczył polityk.

Powtórzył, że Platforma robi wszystko, żeby środki europejskie były jak najszybciej w Polsce, ale - jak zaznaczył - z jednoczesną gwarancją, że nie zostaną one "rozgrabione" przez polityków obozu rządzącego.

Autorzy rezolucji PE wyrażają w niej też "uznanie dla dziesiątek tysięcy obywateli polskich za wychodzenie na ulice w pokojowych masowych protestach, walczących o swoje prawa i wolności jako obywateli europejskich", oraz "podzielają ich pragnienie silnej demokratycznej Polski w sercu projektu europejskiego"UE".

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2022