Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Szymański o porozumieniu ws. uchodźców: olbrzymi krok w kierunku zażegnania kryzysu migracyjnego

Autor: PAP/PIM
Dodano: 29-06-2018 15:10 | Aktualizacja: 29-06-2018 15:14

Pierwszy raz udało się na poziomie całej UE potwierdzić dobrowolność relokacji uchodźców - ocenił wiceszef MSZ ds. europejskich Konrad Szymański. Jego zdaniem to olbrzymi krok w kierunku zażegnania kryzysu migracyjnego; ta wizja kompromisu odpowiada Polsce.

Po wielogodzinnej dyskusji pierwszego dnia szczytu, która zakończyła się nad ranem w piątek, przywódcy państw i rządów krajów UE uzgodnili, że w państwach Unii powstaną centra kontroli migrantów, a poza jej obszarem - ośrodki do wysadzania uratowanych na morzu ze statków. Szefowie państw i rządów ustalili, że uchodźcy z centrów zlokalizowanych w UE w krajach, które dobrowolnie się na to zgodzą, będą podlegali relokacji do innych państw. Nie będzie jednak żadnych kwot, a rozdział będzie się odbywał na zasadzie dobrowolności. Gwarancji w tej sprawie domagała się Polska i kilka innych krajów unijnych, m.in. z Grupy Wyszehradzkiej.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że konsekwencja w sprawie uchodźców opłaciła się, a Polska wzmocniła swoją pozycję przy stole negocjacyjnym. Szef polskiego rządu ocenił przyjęte konkluzje, jako "gigantyczny sukces Polski" m.in. ze względu na wstrzymanie przymusowej relokacji uchodźców; zaznaczył, że obecnie należy skupić się na obronie granic zewnętrznych

Wiceszef MSZ ds. europejskich ocenił, że "to pierwszy raz, kiedy udało się na poziomie wszystkich 28 państw całej UE, potwierdzić dobrowolność relokacji uchodźców".

"Do tej pory było to tabu, przez bardzo wiele lat było to przedmiotem nieprawdopodobnie napiętego sporu politycznego. Dzisiaj mamy olbrzymi krok w kierunku zażegnania kryzysu migracyjnego wewnątrz UE i między państwami" - powiedział Szymański.

"Druga istotna rzecz to wytyczenie drogi do reformy systemu azylowego, gdzie Polska - za sprawą przyjętych konkluzji - radykalnie wzmocniła swoją pozycję przy stole przez wprowadzenie do konkluzji zasady jednomyślności, jeśli chodzi o procedowanie nad reformą systemu azylowego. To niezwykle ważne" - dodał.

Szymański podkreślił, że trzecim aspektem konkluzji jest wytyczenie drogi do wspólnych działań UE w zakresie wszystkich zewnętrznych aspektów polityki migracyjnej, ochrony granic zewnętrznych, zaangażowania na miejscu i zarządzania migracją "w sposób dużo bardziej efektywny, niż ma to miejsce teraz".

"To są wszystko rzeczy, które są dla nas również ważne. Chcielibyśmy, żeby UE radziła sobie z problemem migracji, jesteśmy gotowi do pomocy również tam, gdzie to możliwe, państwom, które są najbardziej narażone na tę presję, ale solidarność musi być sformułowana na naszych zasadach. Dzisiaj mamy projekt, mamy wizję kompromisu ws. migracji, który odpowiada Polsce" - podkreślił wiceszef MSZ.

Pytany, ilu przywódców państw i szefów rządów zadeklarowało ewentualne przyjęcie uchodźców na zasadach dobrowolności, Szymański poinformował, że nie było to przedmiotem dyskusji.

Jak zaznaczył, polityka migracyjna poszczególnych państw ma związek z ich doświadczeniem historycznym oraz obecnością polityczno-gospodarczą w miejscach pochodzenia migracji, w tym w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie. "To są suwerenne decyzje państw. One się z tym często zmagają, ponieważ pewna wyporność Europy w zakresie przyjmowania migracji i uchodźców, myślę że osiągnęła dziś swoje granice, natomiast to jest kwestia narodowych decyzji. Jedyne czego oczekujemy, to poszanowania dla polskich wyborów - w zakresie polityki migracyjnej - które są inne" - mówił Szymański.

"Dzisiaj jesteśmy o krok od tego, żeby wytyczyć zupełnie nowy kierunek w tym względzie. Możemy mówić, że UE w coraz większym stopniu mówi językiem Warszawy w sprawach migracji i to jest na pewno uzasadnionym powodem olbrzymiej satysfakcji premiera Morawieckiego z przebiegu tego szczytu" - dodał.

Zdaniem wiceszefa MSZ, powodzenie szczytu wymagało nie tylko stanowczości w prezentowaniu opinii i wiarygodności, ale także zabezpieczenia jedności krajów, które myślą podobnie do Polski oraz prezentowania pozytywnych zapisów. "W tych wszystkich trzech warstwach, premier Morawiecki był bardzo aktywny, a te trzy elementy razem, czyli zdolność do konfrontacji na poziomie Rady, utrzymanie jedności swojego obozu i utrzymanie pozytywnych zapisów - te trzy elementy razem dopiero dały absolutny sukces tych uzgodnień" - ocenił Szymański.

Sprzeciw Grupy Wyszehradzkiej, ale też części innych państw członkowskich budziło wzmocnienie zapisów dotyczących reformy rozporządzenia dublińskiego. Polska i kraje Europy Środkowo-Wschodniej sprzeciwiają się zawartym w propozycji w tej sprawie pomysłom automatycznego rozdziału uchodźców. Zaostrzony projekt wniosków mówił w pewnym momencie o tym, że austriacka prezydencja w Radzie UE ma pracować w celu osiągnięcia porozumienia w tej sprawie do końca roku. Z uzgodnionych wniosków wynika, że decyzja w sprawie reformy będzie podejmowana na zasadzie konsensusu.

Polska domagała się takich gwarancji od dłuższego czasu w obawie, że na pewnym etapie państwa, które chcą doprowadzić do wprowadzenia do unijnego prawa mechanizmu relokacji uchodźców, zdecydują się na głosowanie większościowe w Radzie UE. Ustanowienie zasady jednomyślności w praktyce oznacza rezygnację z pomysłu obowiązkowego rozdzielnika.

We wnioskach zapisano, że w sprawie reformy systemu azylowego w UE musi zapaść jednomyślna zgoda, oparta na "odpowiedzialności i solidarności". Ponadto szczyt poparł ustanowienie w krajach Afryki Północnej ośrodków ("regionalnych platform do wyokrętowania") dla migrantów uratowanych na Morzu Śródziemnym. Szefowie państw i rządów uzgodnili też kwestie finansowania funduszu na rzecz Afryki, w którym brakowało 500 mln euro.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019