Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Poseł Gawłowski wróci do aresztu? Wszystko w rękach sądu

Autor: PAP/AH
Dodano: 25-07-2018 07:03

Sąd Apelacyjny w Szczecinie rozpatrzy w środę (25.07.) zażalenie na decyzję ws. warunkowego tymczasowego aresztu dla Stanisława Gawłowskiego. Poseł PO opuścił areszt 12 lipca po wpłaceniu 500 tys. zł kaucji.

System Losowego Przydziału Spraw przydzielił do rozpoznania sprawę dla sędziego Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, pani Bogumiły Meteckiej-Draus - poinformował rzecznik Sądu Apelacyjnego Janusz Jaromin. Dodał, że sprawa liczy 53 tomy akt i 46 tomów załączników. Początek posiedzenia sądu planowany jest na godz. 11.

Szczecińska delegatura Prokuratury Krajowej złożyła zażalenie na postanowienie Sądu Okręgowego w Szczecinie, na mocy którego Stanisław Gawłowski mógł opuścić areszt po wpłaceniu 500 tys. zł poręczenia majątkowego. Poseł PO wyszedł z aresztu po trzech miesiącach 12 lipca br.

Sąd Okręgowy w Szczecinie 11 lipca rozpoznał wniosek prokuratury o przedłużenie tymczasowego aresztowania wobec posła PO. Zdecydował o dalszym stosowaniu aresztu, zastrzegł jednak, że zostanie on uchylony po wpłaceniu przez polityka 500 tysięcy złotych kaucji w ciągu 14 dni.

Prokuratura wnioskowała o wstrzymanie tego postanowienia, jednak szczeciński sąd 12 lipca oddalił wniosek. Prokuratorzy złożyli też do sądu zażalenie na postanowienie o warunkowym tymczasowym areszcie dla polityka.

Według Prokuratury Krajowej, decyzja o możliwości opuszczenia aresztu jest "poważnym zagrożeniem dla prawidłowego przebiegu śledztwa". Podkreślono, że istnieje obawa matactwa. Kwotę 500 tys. zł poręczenia wpłacili członkowie rodziny Gawłowskiego.

Gawłowski spędził w areszcie trzy miesiące, od połowy kwietnia br. Został zatrzymany w siedzibie Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, po tym, jak stawił się tam bez wezwania. Usłyszał pięć zarzutów, w tym trzy korupcyjne.

Szczeciński sąd 15 kwietnia przychylił się do wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec posła z uwagi na obawę matactwa procesowego. Decyzja ta została podtrzymana mimo zażaleń złożonych przez Gawłowskiego i jego pełnomocników.

Zarzuty korupcyjne postawione posłowi PO dotyczą przyjęcia co najmniej 175 tys. zł łapówki w gotówce. Według śledczych, nowe dowody, uzyskane już po zatrzymaniu posła, wskazują, że mogło to być co najmniej 405 tys. zł. Gawłowski miał też przyjąć dwa zegarki o wartości co najmniej 26 tys. zł.

Chodzi o okres, gdy Gawłowski sprawował funkcję wiceministra ochrony środowiska w rządach PO-PSL. Zarzuty związane są z tzw. "aferą melioracyjną". Śledztwo, które trwa od 2013 r., dotyczy nieprawidłowości przy realizacji co najmniej 105 inwestycji o wartości kilkuset milionów złotych, prowadzonych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.

Poseł PO usłyszał też zarzuty podżegania do wręczenia łapówki w wysokości co najmniej 200 tys. zł, ujawnienia informacji niejawnej i plagiatu pracy doktorskiej.

Prokuratura chce postawić Gawłowskiemu zarzuty popełnienia kolejnych dwóch przestępstw - o charakterze korupcyjnym i prania brudnych pieniędzy. Prokurator Generalny pod koniec czerwca wystąpił do marszałka Sejmu z kolejnym wnioskiem o uchylenie immunitetu posłowi PO.

Gawłowski wielokrotnie podkreślał, że jest niewinny. Po wyjściu z aresztu apelował do prokuratury o ujawnienie związanych z jego sprawą materiałów. Według polityka, wskazują one, że stawiane mu zarzuty to "polityczna intryga".(PAP)

autorka: Elżbieta Bielecka

emb/ mrr/

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019