Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Antoni Macierewicz: pismo rosyjskiego Komitetu Śledczego nie jest przełomem

Autor: PAP/rs
Dodano: 31-07-2018 17:15

Trudno to traktować jako jakikolwiek przełom, a nawet jakikolwiek krok do przodu - odnosząc się we wtorek do informacji o zgodzie rosyjskiego Komitetu Śledczego na przyjazd do Smoleńska polskich prokuratorów z ekspertami i na oględziny szczątków Tu-154M Antoni Macierewicz.

O sprawie w poniedziałek napisał portal wpolityce.pl. Podał, że polska strona została poinformowana o zgodzie na oględziny szczątków samolotu oraz niemożności rekonstrukcji samolotu z odłamków, zebranych na miejscu zdarzenia bez ich naruszenia, zmiany ich wyglądu zewnętrznego i cech szczególnych.

"Trudno to traktować jako jakikolwiek przełom, a nawet jakikolwiek krok do przodu. Raczej myślę, że mamy do czynienia z taką dosyć bezczelną i tradycyjną już grą rosyjską, którą znamy w Polsce od wieków. Dzisiaj w przeddzień rocznicy powstania warszawskiego warto przypomnieć jak Rosjanie grali także powstaniem, nie dopuszczając do lądowania pomocy ze strony aliantów amerykańskich i angielskich, i załóg polskich lotników. (...) To oczywiście jest inna skala, ale dramat przecież też olbrzymi" - powiedział przewodniczący podkomisji Smoleńskiej w Radiu Maryja.

Macierewicz zaznaczył, że informację w tej sprawie otrzymał dopiero 13 lipca od ministra spraw zagranicznych Jacka Czaputowicza. Zaznaczył, że pismo Rosjan skierowane do prokuratury dotyczyło nie badania, ale możliwości wspólnych oględzin wraku, a więc obejrzenia z zewnątrz, bez możliwości badania. "W tym samym piśmie odpowiadają: ale w żadnym wypadku na rekonstrukcję się nie zgodzimy" - dodał b. minister obrony.

"Postawa, z która mamy dzisiaj o czynienia jest kpieniem z polskich spraw, polskiej tragedii i polskich dążeń do wyświetlenia prawdy, ale jest też pewnym działaniem propagandowym związanym tym, że Rosjanie widzą co się dzieje na świecie. Widzą, że jest raport Rady Europy, który jednoznacznie potwierdza badania podkomisji i cytuje raport techniczny podkomisji, stwierdzającej, że doszło do eksplozji. Rosjanie widzą, że opinia międzynarodowa jest wstrząśnięta tym, że oni nie zwracają wraku" - mówił szef podkomisji.

Macierewicz zaznaczył, że podkomisja smoleńska występowała wielokrotnie do Rosjan o możliwość zbadania wraku, a zwłaszcza dokonania jego rekonstrukcji.

"Nie jest to żadne - jak próbują niektórzy interpretować - żadne wygórowane, niespodziewane żądanie. Nie jest to żadne żądanie, co do którego można by wyobrazić sobie, że strona rosyjska będzie przeciwna, odwrotnie to jest tryb badania, rekonstrukcja samolotu, nakazana przez podręcznik stowarzyszenia, które bada i zajmuje się wypadkami lotniczymi. To jest rutynowe działanie wtedy, kiedy są jakiekolwiek wątpliwości" - wskazał.

Portal wpolityce.pl podał, że stronie polskiej zostało przesłane pismo "zastępcy kierownika Wydziału Śledczo - Dochodzeniowego Do Szczególnie Ciężkich Przestępstw Przeciwko Osobom i Bezpieczeństwu Publicznemu Głównego Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej I.I. Zipunnikowa nr 201/355051-10 z dnia 16 marca 2018 roku w trybie odpowiedzi na zapytania Prokuratury Krajowej Polski o okazaniu pomocy prawnej z dnia 17 maja 2017 roku oraz 16 stycznia 2018 roku w sprawie karnej PK III 1 Ds.2016".

W piśmie, jak informuje portal, polska strona została poinformowana o możliwości przybycia przedstawicieli polskich kompetentnych organów do Rosji. Zaproponowano także uzgodnienie terminu ich przybycia celem uczestnictwa w dodatkowych oględzinach agregatów, podzespołów i elementów konstrukcyjnych Tu-154M, który rozbił się w katastrofie 10 kwietnia 2010 roku - poinformował portal.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019