Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Kukiz'15 chce weta ws. ordynacji. Uzasadnia poseł Paweł Szramka

Autor: GP
Dodano: 09-08-2018 10:30 | Aktualizacja: 09-08-2018 10:43

Zdaniem posła formacji Pawła Kukiza nowe prawo wyborcze "wycina większość ugrupowań politycznych w Polsce" z walki o mandaty w Brukseli.

Ordynację do Parlamentu Europejskiego PiS znowelizowało przed wakacjami parlamentarnymi. Projekt czeka na podpis prezydenta Dudy, ale może się go nie doczekać. Prezydent w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" wspomniał o swoich obiekcjach względem noweli.

- Dla mnie przyjęta przez Sejm ustawa ogranicza Polakom możliwość posiadania reprezentantów w Parlamencie Europejskim - można było przeczytać w DGP 9 sierpnia.

Do tej zapowiedzi odnoszą się teraz przedstawiciele parlamentarnych opcji politycznych. Poseł Kukiz'15 Paweł Szramka skomentował stanowisko prezydenta w Polskim Radiu 24.

- Jestem zadowolony (z zapowiedzi prezydenta). Jako Kukiz'15 nie zgadzamy się na rozwiązanie, które proponuje Prawo i Sprawiedliwość, ponieważ wycina większość ugrupowań politycznych w Polsce - powiedział poseł. Dla Kukiz'15 jasne jest, że tylko jedna siła, obok PiS, skorzysta na zmianie reguł wyborczych - Platforma Obywatelska.

Poseł Szramka przypomniał słuchaczom, że Kukiz'15 od lat oponuje wobec sposobu rządzenia tych partii.

- Styl zarządzania państwem, rozdawnictwo, podatki - wymieniał sfery, które mają być podobne w obu formacjach. - W Polsce wiele osób się na to nie zgadza - konkludował oceniając, że jeśli wejdzie w życie nowe prawo o wyborach do PE, zobaczymy więcej takiego stylu prowadzenia polityki.

Apeli o weto zaczyna przybywać po wspomnianym wywiadzie Andrzeja Dudy. 9 sierpnia na antenie TOK FM polityk PSL, poseł Urszula Pasławska, wezwała do tego prezydenta. Marszałek Senior Kornel Morawiecki także nie chce widzieć pod projektem zmian podpisu prezydenta.

Jeszcze w lipcu swoje obiekcje wobec projektu PiS zgłaszali prawnicy parlamentu. Biuro Analiz Sejmowych stwierdziło, że reguły zapisane w nowym prawie mogą podnieść próg wyborczy bardzo wysoko. Polska byłaby jedynym krajem w Europie, który - przy nie najwyższej liczbie eurodeputowanych - miałby liczbę okręgów wielokrotnie wyższą niż w najludniejszych europejskich krajach.

Reguły wyboru eurodeputowanych są prerogatywą kraju członkowskiego. Unia, poza wyznaczeniem liczby mandatów, nie ingeruje w to jak kraj wyłania europosłów. Ilu obywateli zasiada w europarlamencie jest wypadkową liczby ludności danego kraju.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019