Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Sasin: Sąd Najwyższy wchodzi do gry w kampanii wyborczej

Autor: PAP/PA
Dodano: 08-10-2018 09:03

Wszystko wskazuje na to, że taśmy, na których wypowiada się premier, wyszły z Sądu Najwyższego do konkretnych mediów, znanych ze swojego bardzo mocnego zaangażowania politycznego po stronie opozycji; SN wchodzi do gry w kampanii wyborczej - ocenił szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

Tygodnik "Sieci" napisał w poniedziałek, że ws. taśm z wypowiedziami premiera Morawieckiego źródłem ujawnionych nagrań i zeznań był Sąd Najwyższy, który - jak oceniono - "toczy otwartą wojnę z rządem". - Dowiedzieliśmy się, że wystarczyły trzy tygodnie, aby Sąd Najwyższy zapoznał się z ponad 40 tomami akt afery taśmowej i udzielił zgody na wgląd do materiału dziennikarzom Onetu. Co ciekawe, SN wydał też taką samą zgodę m.in. tygodnikowi "Polityka" - napisał tygodnik.

Sasin pytany w Jedynce Polskiego Radia o "imponujące tempo prac" SN, powiedział: Biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, które mamy od kilku dni okazję obserwować, to informacje "Sieci" chyba nie zaskakują. Według niego można powiedzieć, że Sąd Najwyższy wchodzi do gry, wchodzi do gry w kampanię wyborczą. - Bardzo wyraźnie to widać - ocenił Sasin.

Sasin powiedział, że wszystko na to wskazuje, iż taśmy wyszły z SN do bardzo konkretnych mediów, znanych ze swojego bardzo mocnego zaangażowania politycznego po stronie opozycji. - To nie jest przypadek, to pokazuje, że mamy do czynienia z zorganizowaną prowokacją, która ma uderzyć w pana premiera (Mateusza) Morawieckiego, uderzyć samym faktem, że został nagrany, bo jeśli ktoś chciałby się zagłębić w to, co jest na tych taśmach rzeczywiście mówione, to nie ma niczego, co by premiera kompromitowało - oświadczył Sasin.

W zeszły poniedziałek portal Onet opublikował artykuł "Afera taśmowa. Kelnerzy obciążają Morawieckiego", w którym dziennikarze powołują się na akta afery taśmowej, do których mieli dotrzeć. Onet napisał, że kelnerzy skazani w wyniku afery taśmowej obciążyli w swoich zeznaniach obecnego premiera, w latach 2007-2015 prezesa banku BZ WBK. Na jednej z taśm - według portalu - "Morawiecki miał dyskutować o zakupie nieruchomości na tzw. słupy".

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019