Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Władysław Kosiniak-Kamysz o koalicjach z PiS: nie przenośmy polityki do gmin i powiatów

Autor: Michał Wroński
Dodano: 15-11-2018 22:15 | Aktualizacja: 16-11-2018 09:58

Władysław Kosiniak-Kamysz daje działaczom PSL „zielone światło” do rozmów koalicyjnych z PiS-em. Pod warunkiem jednak, że rozmowy te nie wyjdą wyżej aniżeli szczebel powiatu.

- Koalicja z PiS jest absolutnie wykluczona – zapewniał nocą 21 października Piotr Zgorzelski, poseł Polskiego Stronnictwa Ludowego i przewodniczący sejmowej Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej. Od tamtego czasu „ludowcy” wielokrotnie powtarzali, że Prawo i Sprawiedliwość jest partią antysamorządową i nie ma mowy o jakimkolwiek układaniu się z nią. Konsekwencja z jaką to powtarzali wywoływała nieskrywaną irytację polityków PiS.

- Gdyby nie oportunizm szefa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza, działacze tej partii wybraliby współpracę z PiS; dobry program PiS dla wsi byłby mocnym spoiwem współpracy w samorządach - napisała na Twitterze rzeczniczka PiS Beata Mazurek

Im więcej czasu jednak upływało od wyborów, tym częściej okazywało się, że niechęć do współpracy obu partii nie jest tak powszechna. A już na pewno nie w partyjnych „dołach”. Koalicja PSL z PiS-em zdążyła już powstać w powiecie sieradzkim, chełmskim, białogardzkim, siemiatyckim i ostrowskim. Komentując ten fakt w radiowej Trójce przewodniczący PSL, Władysław Kosiniak - Kamysz stwierdził, że często są takie sytuacje, kiedy nie ma możliwości stworzenia innego porozumienia aniżeli właśnie z radnymi PiS-u. I nie widzi w tym nic złego.

- Nie przenośmy negatywnych emocji politycznych do poziomu powiatowego, czy gminnego. Bo jeśli mamy wójta z PSL, a większość w radzie ma PiS, to czy ten wójt ma nie współpracować z tymi radnymi? Dziura w drodze nie ma barw partyjnych - stwierdził Kosiniak-Kamysz.

Jak przekonywał, wszystkie wcześniejsze zapewnienia o nie wchodzenie w koalicje z PiS-em dotyczyły wyborów do sejmików, czyli - jak to określił - wyborów politycznych. Lider PSL powtórzył, że PiS jest partią antysamorządową, bo zabiera kompetencje, szczególnie z poziomu województwa, ale od razu dodał:

- Nie sprowadzajmy polityki do poziomu gminy, sołectwa, czy powiatu. Nie zrównałbym tych, którzy startowali z listy PiS na poziomie gmin, czy powiatów z polityką ogólnokrajową. Jest różnica i zachowajmy tę różnicę - powiedział Kosianiak-Kamysz.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019