Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Andrzej Duda jest gotowy na przesłuchanie w sprawie KNF

Autor: PAP/PSZ
Dodano: 18-11-2018 10:44

Jeśli prokuratura uzna, a nie pan Giertych, że Andrzej Duda ma zostać przesłuchany, to prezydent się stawi - oznajmił w Radiu Zet prezydencki minister Andrzej Dera, odnosząc się do wpisu pełnomocnika Leszka Czarneckiego na temat ewentualnego przesłuchania głowy państwa.

Andrzej Dera podkreślił, że "prezydent na pewno stawi się przed każdym prokuratorem, przed każdym sędzią, bo jest obywatelem tego kraju".

Mecenas Roman Giertych zapowiedział 17 listopada na jednym z portali społecznościowych, że w poniedziałek złoży w prokuraturze nagranie rozmowy Leszka Czarneckiego z ówczesnym szefem KNF Markiem Chrzanowskim i innymi przedstawicielami KNF, które zostało zarejestrowane w lipcu 2018 roku. Według Giertycha, jednym z najważniejszych świadków, "którzy muszą być przesłuchani", będzie prezydent Andrzej Duda.

"W świetle deklaracji prezydenta RP, że popiera działania swego przedstawiciela w KNF staje bowiem zasadnicze pytanie: czy mieliśmy do czynienia z działaniami poszczególnych członków KNF, czy zabór banku był planem o charakterze polityczno-gospodarczym. Stąd jednym z najważniejszych świadków, którzy muszą być przesłuchani przez prokuraturę w Katowicach, będzie Andrzej Duda - prezydent RP" - napisał pełnomocnik Czarneckiego na Facebooku.

Czytaj także: Afera KNF: co wiemy, czego możemy się domyślać

Dera był również pytany na antenie Radia Zet, czy prezydent nie utracił zaufania do swojego przedstawiciela w Komisji Nadzoru Finansowego Zdzisława Sokala, który - zdaniem Giertycha - "brutalnie naciskał na audytora Getin Noble Banku".

Według Dery, Sokal postępował "zgodnie z interpretacją prawa obowiązującego w Unii Europejskiej". Podkreślił również, że znany jest przypadek szóstego co do wielkości banku Hiszpanii, Banco Popular Espanol, który został przejęty przez Santander Bank za symboliczną kwotę jednego euro. "Ten mechanizm nie stosuje się do banków, które mają płynność, tylko tych, które mają problemy" - dodał.

"Gazeta Wyborcza" napisała na początku tygodnia, że według właściciela Getin Noble Banku Leszka Czarneckiego, przewodniczący KNF w marcu 2018 r. zaoferował przychylność dla tego banku w zamian za około 40 mln zł; Czarnecki nagrał tę ofertę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez szefa KNF. We wtorek po południu Marek Chrzanowski poinformował, że składa dymisję z funkcji przewodniczącego KNF. Premier Mateusz Morawiecki dymisję przyjął.

Według "GW", z nagrania, którego stenogram Czarnecki - właściciel Getin Noble Bank i Idea Bank - przekazał prokuraturze wraz z zawiadomieniem o przestępstwie, wynika, że Chrzanowski proponował mu następujące przysługi: usunięcie z KNF Zdzisława Sokala - przedstawiciela prezydenta w Komisji i szefa Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, - bo jest on zwolennikiem przejęcia banków Czarneckiego przez państwo; złagodzenie skutków finansowych zwiększenia tzw. stopy podwyższonego ryzyka (kosztowało to bank około 1 mld zł) oraz życzliwe podejście KNF i NBP do planów restrukturyzacji banków Czarneckiego.

"GW" przytoczyła również słowa Chrzanowskiego dotyczące Sokala. "Między nami, to Zdzisław ma swój plan, który wygląda w ten sposób, że on uważa, że Getin powinien upaść za złotówkę, zostać przejęty przez jeden z tych dużych banków i on chciałby dokapitalizować to kwotą dwóch miliardów złotych. Czyli ten bank, który to przejmie. I to jest jego wizja rozwiązania sprawy i nas atakuje za każdą decyzję, którą podejmujemy pozytywną w stosunku do banku u prezydenta, u premiera. No, ja zrobię wszystko, żeby doprowadzić do wyjaśnienia tej sytuacji, bo to nie jest postawa, jak pan widzi, szczególnie zdrowa, tak?" - miał mówić Chrzanowski.

Przesłuchanie przez wydział Prokuratury Krajowej w Katowicach Leszka Czarneckiego odbędzie się 19 listopada.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019