Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Grzegorz Schetyna: w tym tygodniu złożymy wniosek o wotum nieufności dla rządu

Autor: PAP/KM
Dodano: 20-11-2018 19:27

Jeszcze w tym tygodniu PO złoży wniosek o konstruktywne wotum nieufności dla rządu Mateusza Morawieckiego - zapowiedział lider Platformy Grzegorz Schetyna, który ma być kandydatem PO na nowego premiera. W uzasadnieniu wniosku mają się znaleźć m.in. odniesienia do sprawy KNF.

Wniosek o konstruktywne wotum nieufności Schetyna zapowiedział jeszcze przed wyborami samorządowymi, podczas konwencji Koalicji Obywatelskiej w Poznaniu 13 października. Deklaracja lidera PO była reakcją na ujawnienie przez portal Onet zapisów nagrań z udziałem Mateusza Morawieckiego z restauracji "Sowa i Przyjaciele" sprzed kilku lat.

- Złożymy ten wniosek, bo nie może być premierem Polski ktoś, komu udowodniono kłamstwo. Nie może rządzić ktoś, kto mówi "ludzie są tacy głupi, że to działa" - to było o was, o mnie, o każdym z nas - mówił Schetyna z Poznaniu.

We wtorek (20 listopada) pytany przez dziennikarzy, kiedy można się spodziewać złożenia wniosku, przewodniczący PO wyjaśnił, że dokument jest obecnie uaktualniany.

- Poprawiamy go, bo życie przynosi nowe informacje i uzasadnienie tego wniosku coraz bardziej się ubogaca - powiedział Schetyna.

Jak dodał, jest przekonany, że wniosek zostanie złożony w Sejmie jeszcze w tym tygodniu. Potwierdził, że jako kandydat na nowego premiera (zgodnie z konstytucją we wniosku o konstruktywne wotum nieufności musi zostać wskazany kandydat na nowego szefa rządu), będzie uzasadniał wniosek w Sejmie.

We wniosku PO mają znaleźć się m.in. odniesienia do ujawnionych przez "Gazetę Wyborczą" nagrań z rozmowy biznesmena Leszka Czarneckiego z byłym już szefem Komisji Nadzoru Finansowego Markiem Chrzanowskim.

"Gazeta Wyborcza" napisała, że w marcu 2018 r. Marek Chrzanowski, wówczas przewodniczący KNF zaoferował Czarneckiemu przychylność dla jego banku, Getin Noble Banku w zamian za około 40 mln zł - miało to być wynagrodzenie dla wskazanego przez szefa KNF prawnika. Czarnecki nagrał rozmowę i zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Na nagraniu nie znalazła się jednak wypowiedź Chrzanowskiego o tej kwocie. Według biznesmana Chrzanowski miał mu pokazać kartkę, na której zapisał 1 proc., co według "Wyborczej" miało stanowić część wartości Getin Noble Banku "powiązaną z wynikiem banku".

Jeszcze w dniu publikacji Chrzanowski złożył dymisję, która została przyjęta przez premiera. W poniedziałek Leszek Czarnecki został przesłuchany przez prokuraturę. Złożył obszerne zeznania; przekazał też śledczym nagrania audio i wideo.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019