Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Grzegorz Schetyna: jeśli Kaczyński nie chce komisji śledczej, musi się liczyć z przyspieszonymi wyborami

Autor: PAP/KM
Dodano: 20-11-2018 22:35

Jeśli prezes PiS Jarosław Kaczyński nie chce powołania komisji śledczej ds. KNF, musi się liczyć z przyspieszonymi wyborami parlamentarnymi - uważa lider PO Grzegorz Schetyna. Jego zdaniem wyjaśnienia wymaga też sprawa zatrudnienia syna Mariusza Kamińskiego w Banku Światowym.

Klub PO złożył we wtorek w Sejmie projekt uchwały w sprawie powołania "komisji śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych podejmowanych wobec Getin Noble Bank S.A. oraz Idea Bank S.A. w latach 2016-2018". Komisja miałaby liczyć 11 posłów, w tym 6 posłów klubów opozycyjnych.

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek wykluczyła we wtorek możliwość poparcia inicjatywy PO. O stanowisko PiS został we wtorek po południu zapytany lider PO Grzegorz Schetyna.

- Ta sprawa jest nie do zatrzymania i musi znaleźć swój dalszy ciąg. Komisja śledcza to jest honorowe wyjście, żeby pokazać dobrą wolę, skutki, przyczyny, taką fotografię rzeczywistości tej afery - podkreślił Schetyna.

- Jeżeli nie chcą tego robić, muszą się liczyć z tym, że ta sprawa będzie ciągle wracać, będzie przynosić następne pytania, pokazywać rodzinne powiązania, to wszystko, co jest PiS-owską patologią od trzech lat - dodał szef Platformy.

Wyraził też pogląd, że jeśli prezes PiS Jarosław Kaczyński nie chce powołania komisji śledczej, "musi się liczyć z przyspieszonymi wyborami". 

Schetyna został też zapytany o doniesienia "Gazety Wyborczej" i portalu TVN24 o tym, że syn ministra koordynatora służb specjalnych Mariusza Kamińskiego, Kacper Kamiński pracuje w Banku Światowym. Według portalu decydujący wpływ na wybór reprezentantów Polski w tej instytucji ma prezes NBP Adam Glapiński. "GW" twierdzi, że Kacper Kamiński miał otrzymać "intratną posadę" w Banku Światowym "dzięki NBP" w lipcu 2018 r.

W ocenie Schetyny sprawa ta wymaga wyjaśnienia w kontekście - jak podkreślił - reakcji służb na ujawnione m.in. przez "GW" nagranie rozmowy biznesmena Leszka Czarneckiego z byłym już szefem KNF Markiem Chrzanowskim.

- To jest ważne. Myślę, że najbardziej zależy na tym Mariuszowi Kamińskiemu, żeby pokazać, że tutaj nie ma żadnego związku i że spóźniona akcja CBA w biurze Komisji Nadzoru Finansowego oraz mieszkaniu Chrzanowskiego nie jest związana z tym, że jego syn jest zatrudniony na intratnym stanowisku w Banku Światowym - powiedział lider PO.

Przeczytaj także: Joanna Kopcińska: Dzieci polityków dokonują własnych wyborów

Schetyna krytycznie ocenił postawę CBA po ujawnionych przez "GW" nagraniach. Za "absurd" uznał fakt, iż do siedziby KNF można dotrzeć szybkiej z Singapuru niż z gmachu CBA. 

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019