Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Waldemar Paruch: ambasador USA wyszła ze swojej roli

Autor: PAP/KM
Dodano: 28-11-2018 11:24

Ambasador USA wyszła z roli ambasadora państwa sojuszniczego wobec Rzeczypospolitej - tak pełnomocnik premiera ds. Centrum Analiz Strategicznych prof. Waldemar Paruch skomentował list Georgette Mosbacher do premiera Mateusza Morawieckiego.

W poniedziałek tygodnik "Do Rzeczy" poinformował, że amerykańska ambasador Georgette Mosbacher przesłała na ręce premiera Morawieckiego list, komentujący śledztwo w sprawie środowisk neonazistowskich w Polsce oraz materiału telewizji TVN na ten temat.

Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska oświadczyła, że rząd nie zamierza bezpośrednio odnosić się do treści listu ambasador USA ani faktu jego opublikowania w mediach.

- Naszym zdaniem dyplomacja wymaga spokoju i rozwagi. Polska i Stany Zjednoczone pozostają w bardzo dobrych relacjach i nie zmieni tego jeden incydent - napisała w oświadczeniu.

Pełnomocnik premiera ds. Centrum Analiz Strategicznych prof. Waldemar Paruch, pytany o list ambasador powiedział, że odpowiedź premiera Mateusza Morawieckiego na ten list nie jest potrzebna.

- List powstał, został upubliczniony, natomiast reakcja premiera - to nie jest w zupełności potrzebne - podkreślił prof. Paruch. Zapewnił równocześnie, że list, który - jak wskazał - funkcjonuje w sieci, nie został upubliczniony przez kancelarię premiera.

Prof. Paruch przyznał także, że odbiór listu w KPRM jest "wyjątkowo negatywny".

- Pani ambasador po pierwsze wyszła z roli ambasadora, po drugie wyszła z roli ambasadora państwa sojuszniczego wobec Rzeczypospolitej. Po trzecie list dotyczy dziwnych treści. Pani ambasador występuje w roli obrońcy prywatnych interesach, prywatnej stacji. Po czwarte odnosi się do sprawy, która nie jest jasna - dodał.

Prof. Paruch powiedział także, że teraz rzecz będzie się rozstrzygała na poziomie MSZ, a nie na poziomie kancelarii premiera.

- Proszę pamiętać - to jest list ambasadora, to nie jest wypowiedź szefa departamentu stanu, to nie jest wypowiedź wiceprezydenta - to wypowiada się w tej kwestii - mało zręcznie, kompletnie niezręcznie - ambasador państwa - wskazał. 

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019