Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Polscy studenci zatrzymani we Lwowie wracają do Polski

Autor: PAP/JS
Dodano: 30-11-2018 21:01

Trzej polscy studenci zatrzymani we Lwowie wracają do Polski; decyzją ukraińskiego sądu zwrócono im paszporty, a za incydent na Cmentarzu Orląt zapłacą karę w wysokości ok. 1200 zł - podał portal wpolityce.pl, powołując się na informacje przekazane przez ojca jednego z zatrzymanych.

W ubiegłym tygodniu we Lwowie zatrzymano trzech polskich studentów, którzy - jak informował zastępca mera miasta Andrij Moskałenko - chcieli odpalić race na znajdującym się na Cmentarzu Łyczakowskim Cmentarzu Orląt. Studenci zostali przekazani policji, a o incydencie poinformowano Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU).

Zgodnie z informacją podaną przez wpolityce.pl studentom odebrano paszporty i zakazano opuszczania Lwowa. "Odpowiadali z wolnej stopy, więc uniknęli zatrzymania w areszcie. Musieli się jednak często zgłaszać na policję wskazując, gdzie się zatrzymali" - relacjonował portal.

W piątek portal poinformował, że studenci zatrzymani we Lwowie wracają do Polski. - Sprawa zakończyła się tym, że sąd nałożył na chłopaków grzywnę w wysokości ok. 1200 zł. Paszporty zostały zwrócone, ale nie możemy jeszcze opuścić Ukrainy, bo nadal widnieją w systemie związanym z zakazem opuszczenia kraju - powiedział w rozmowie z wpolityce.pl jeden z rodziców studentów. Zaznaczył, że "dzięki dużej pomocy polskiego konsulatu, chłopcy zostali ukarani adekwatnie do swojego występku". - Ale kosztowało to nas dużo nerwów i nieprzyjemności - dodał.

O sprawę studentów w piątek pytany był szef polskiego resortu dyplomacji Jacek Czaputowicz na briefingu przed wylotem do Kijowa. - Liczymy, że ta kwestia będzie szybko rozwiązana. Nie widzimy podstaw do tego, żeby oni byli przetrzymywani i mam nadzieję, że szybko decyzja w tej sprawie zapadnie - podkreślił.

W niedzielę ojciec jednego z zatrzymanych tłumaczył portalowi wpolityce.pl, że studenci udali się do Lwowa celem nagrania etiudy filmowej. "Przeprowadzili kilka wywiadów, nakręcili kilka miejsc. Pojechali też na Cmentarz Orląt. Na potrzeby realizacji filmu odpalili świece dymne w kolorach białym i czerwonym. Wywiesili także biało-czerwoną flagę. Miało to tworzyć pewien klimat miejsca. Tym bardziej, że byli tam w czasie 100. rocznicy obrony Lwowa" - mówił.

 

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019