Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

"Tagesspiegel" krytykuje politykę Niemiec wobec Europy Środkowo-Wschodniej

Autor: PAP/PA
Dodano: 11-01-2019 16:40

Publicysta berlińskiego dziennika Christoph von Marschall apeluje o zmianę podejścia Niemiec do krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Stawianie na Rosję kosztem Polski, Węgier czy Czech jest poważnym błędem i nie ma racjonalnego uzasadnienia - czytamy w piątek w gazecie.

"Polska i Węgry są uznawane za gagatków. Mimo 15-letniego członkostwa w Unii nie są traktowane przez Niemcy jako partnerzy z sympatią i nadzieją. Właściwie dotyczy to całej Europy Środkowo-Wschodniej. Nie jest to region, po którym Niemcy spodziewają się czegoś pozytywnego" - pisze von Marschall. - To zrozumiałe. Niezależnie od tego, czy rządzącymi są narodowi konserwatyści - jak w Polsce i na Węgrzech, czy socjaldemokraci - jak w Rumunii, ich stosunek do demokracji, rządów państwa prawa i wolności mediów budzi wątpliwości - uważa autor.

Mimo to brak zainteresowania regionem ze strony Niemiec jest zdaniem komentatora zdumiewający. Nie pozwala on przede wszystkim dostrzec, jak bardzo te kraje się zmodernizowały i jak wzrosło ich ekonomiczne znaczenie dla RFN. Ignorowanie to jest tym bardziej niezrozumiałe, że Rosja - kraj, który rozwinął się w nieporównywalnie gorszym kierunku, którego znaczenie dla niemieckiej gospodarki zmalało, który napada sąsiadów, likwiduje dysydentów i odpowiada jedynie za 3 proc. światowej gospodarki, bo jest tak fatalnie rządzony - jest uważany przez wielu Niemców za niedocenionego przyjaciela.

- Gdybyśmy oceniali wschodnich sąsiadów według ich realnego znaczenia, obraz powinien być zupełnie inny. Handel z Polską jest dwa razy większy niż z Rosją. Z Czechami - półtora razy większy. Z Węgrami niemal taki sam jak z Rosją - wymienia "Tagesspiegel". Von Marschall apeluje w związku z tym o przemyślenie stosunku do wschodnich sąsiadów. - Są to trudni partnerzy, ale nie są partnerami drugiej kategorii. Nie można ponad ich głowami porozumiewać się z Rosją. Zawsze, kiedy Berlin i Moskwa próbowały to robić, dochodziło do wojen i ciężkich zbrodni. Dzięki inwestycjom i łańcuchom produkcji kraje te są współgwarantami modelu sukcesu - tak jak Francja, Holandia, Dania. A przecież relacje z nimi też nie są pozbawione konfliktów - przekonuje von Marschall. (PAP)

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019