Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Sellin: Wiarygodność zeznań Geralda Birgfellnera jest bardzo niska

Autor: PAP/AT
Dodano: 15-02-2019 10:12

Dziwne, że austriacki biznesmen Gerald Birgfellner ponoć każde spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim nagrywał, a w tym przypadku są tylko zeznania - stwierdził wiceszef MKiDN Jarosław Sellin, odnosząc się do publikacji "Gazety Wyborczej".

W piątek (15 lutego) "GW" napisała o zeznaniach, które austriacki przedsiębiorca Gerald Birgfellner złożył w prokuraturze w poniedziałek (11 lutego). Według "GW", przedsiębiorca powiedział wówczas, że prezes PiS Jarosław Kaczyński nakłonił go do wręczenia 50 tys. zł księdzu z rady fundacji im. Lecha Kaczyńskiego, która jest właścicielem spółki Srebrna. Według Birgfellnera, sytuacja miała miejsce w okolicach lutego 2018 r., a sprawa dotyczyła budowy wieżowca w Warszawie.

Odnosząc się w piątek w TVP1 do tej publikacji Sellin stwierdził: "Dziwne, że zeznania rzekomo złożone przed prokuraturą zaledwie cztery dni temu znajdują się w gazecie". "Myślę, że trzeba też przeprowadzić śledztwo w sprawie śledztwa" - dodał wiceszef MKiDN.

Według niego, dziwne jest też, że austriacki biznesmen "ponoć każde spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim nagrywał, a w tym przypadku takiego nagrania nie ma". "Są tylko zeznania. Myślę, że ich wiarygodność jest bardzo niska" - powiedział Sellin.

Sellin wspomniał o wynikach badania, przeprowadzonego przez Centrum Badań nad Uprzedzeniami UW. Według niego, wynika z nich, że jest "jakaś spora grupa społeczna w Polsce, która kieruje się w swoich opiniach politycznych właściwie wyłącznie nienawiścią - i to nienawiścią do prawej strony sceny politycznej, do PiS, do Jarosława Kaczyńskiego". "To jest efekt ciężkiej pracy właśnie takich tytułów, jak Gazeta Wyborcza już od prawie trzydziestu lat. Myślę, że będą jeszcze bardziej utwierdzeni w przekonaniu, że ich racje, emocje są słuszne" - stwierdził.

Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego wyraził nadzieję, że duża część Polaków, która - jak mówił - "potrafią bardziej obiektywnie oceniać rzeczywistość", zauważy - również z taśm publikowanych przez "GW" - że Jarosław Kaczyński jest takim człowiekiem, jakiego on osobiście zna.

Czytaj też: Kaczyński o taśmach: Nie powiedziałem nic co mogłyby być wykorzystane przeciwko mnie

"Jest człowiekiem inteligentnym, znającym się na wielu sprawach, również na tych, o których było wyobrażenie, że się na nich nie zna. Jest człowiekiem dowcipnym, uczciwym, zawsze wskazującym na to, że jeżeli w domenie publicznej ktoś coś próbuje robić to powinien to robić zgodnie z prawem" - powiedział.

Sellin ocenił, że "GW" pokazuje, że "jest wzmożona politycznie" i "chce doprowadzić do jak najszybszego zakończenia" rządów PiS. "Myślę, że tam jest agenda tworzenia tematów przeciwko nam, a nie np. w partiach politycznych" - stwierdził.

W poniedziałek Birgfellner pojawił się w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie na przesłuchaniu, tworzyszyli mu pełnomocnicy, adwokaci Jacek Dubois i Roman Giertych. Dalszy ciąg przesłuchania miał misjce w środę, a - według zapowiedzi - ma ono być kontynuowane w przyszłym tygodniu.

Pod koniec stycznia "Gazeta Wyborcza" opublikowała zapisy i nagrania rozmowy z lipca 2018 r. m.in. prezesa PiS z Birgfellnerem, która dotyczy planów budowy w Warszawie dwóch wieżowców przez powiązaną ze środowiskiem PiS spółkę Srebrna. Później "GW" ujawniła fakturę z czerwca 2018 roku, którą wystawiła spółka Nuneaton powołana przez spółkę Srebrna specjalnie do budowy bliźniaczych wieżowców w centrum Warszawy. Jak podała "GW", w sumie z podatkiem VAT Birgfellner, który kierował Nuneatonem, chce od Srebrnej 1 mln 580 tys. W jednej z kolejnych publikacji "GW" opublikowała pełnomocnictwo, którego spółka Srebrna udzieliła Birgfellnerowi do prowadzenia w jej imieniu projektu dwu wież w Warszawie.

Również pod koniec stycznia Dubois zawiadomił prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS. Zawiadomienie dotyczy braku zapłaty za złożone biznesmenowi zlecenie związane z przygotowaniami do inwestycji budowy dwóch wieżowców w Warszawie dla związanej ze środowiskiem PiS spółki Srebrna. Według mec. Dubois doszło do popełnienia oszustwa na kwotę kilku mln zł.

W niedawnym wywiadzie prezes PiS powiedział m.in., że Birgfellner "żądał pieniędzy za prace, które były nieudokumentowane w żaden sposób". "Jego żądanie można streścić do tego, że miałbym zmusić radę nadzorczą i zarząd spółki Srebrna, żeby wbrew prawu, wbrew ustawie o rachunkowości wypłaciły mu pieniądze, czego nie chciałem, ani nie mogłem zrobić. Żadne z tych ciał nie uległoby podobnym żądaniom" - powiedział Kaczyński.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019