Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Kazimierz Kujda: Nie podpisałem deklaracji współpracy z SB

Autor: PAP/AT
Dodano: 25-02-2019 08:37

Były prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Kazimierz Kujda, twierdzi, że nie podpisał zobowiązania do współpracy z SB, ale "deklarację prowadzenia dialogu w zakresie gospodarki, energetyki, spraw naukowych".

Jak mówi Kujda w wywiadzie dla tygodnika "Sieci", w jego teczce z IPN nie ma deklaracji współpracy, ponieważ jej nie podpisał, podpisany przez niego dokument wykluczał "sporządzanie donosów czy informacji o innych osobach", a fragmentu o zachowaniu w tajemnicy kontaktów z SB nie potraktował poważnie. "O pseudonimie Ryszard nadanym mi przez esbeków nie miałem pojęcia" - dodaje. Mówiąc o okolicznościach podpisania tego dokumentu, Kujda tłumaczy, że został wciągnięty siłą do pokoju hotelowego, a tam straszony i szantażowany, kiedy odmawiał podpisania deklaracji współpracy.

Czytaj też: Kaczyński o Kujdzie: Ta informacja spadła na mnie jak "grom z jasnego nieba"

"Nie byłem tajnym współpracownikiem SB, jeżeli pod tym określeniem rozumie się podpisanie zobowiązania do współpracy, przyjęcie pseudonimu oraz chęć szkodzenia innym" - mówi Kujda w wywiadzie. Jak dodaje, do kontaktów z SB dochodziło tylko przy odbieraniu i oddawaniu paszportu. "Relacje z wyjazdów za granicę, do pisania których byłem zmuszony, podpisywałem swoim imieniem i nazwiskiem. Miały one charakter całkowicie neutralny i nikomu nie szkodziły" - dodaje b. prezes NFOŚiGW.

Kujda w wywiadzie twierdzi też, że kontakty z SB zakończył w maju 1983 r., a w dokumentach jest "wiele zmyśleń, co potrafię udowodnić". "Nie dałem im się, nie zmusili mnie do współpracy, nie poszedłem na brudny kompromis" - dodaje w rozmowie z tygodnikiem "Sieci".

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019