Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019

Bogdan Zdrojewski: walka o przywództwo na opozycji jest zbyt kosztowna

Autor: PAP/TE
Dodano: 25-03-2019 08:31

Walka o przywództwo na opozycji jest zbyt kosztowna - mówił w "Polsce" europoseł PO Bogdan Zdrojewski. Jego zdaniem dla lidera PO Grzegorza Schetyny głównymi przeciwnikami są liderzy niektórych ugrupowań opozycji, a w dalszej kolejności PiS. To błąd - podkreślił.

"Rozmawiałem z Grzegorzem o rozmaitych wariantach, także moich przyszłych ewentualnych krajowych aktywnościach. Zgodziłem się na wszystkie. Z jednym wyjątkiem: powrotem do Sejmu" - wyjaśnił.

"Nie jestem z plasteliny. Odrzucam instrumentalne, czy też przedmiotowe traktowanie ludzi" - podkreślił europoseł. Przypomniał także scenę z komedii "Poszukiwany, poszukiwana", w której grany przez Jerzego Dobrowolskiego dyrektor na makiecie osiedla postawił wieżowiec na jeziorze. "Tak postąpił ze mną przewodniczący PO. Tylko że ja nie jestem takim wieżowcem, który można usytuować na jeziorze" - powiedział.

Na pytanie, jak mocno nad układaniem list przez Schetynę "wisiał cień Tuska", Zdrojewski odpowiedział, że z jednej strony taka kategoria nie istnieje, a z drugiej - "jakoś dziwnie wciąż się przewija". "Byłoby to jednak na tyle małe, że wolę tę tezę odrzucić" - dodał.

Nawiązał także do - jak mówił - tzw. "Projektu 4 czerwca". Podkreślił, że to przede wszystkim "forma uczczenia 30-lecia rozpoczęcia procesu odzyskiwania wolności". "Ale już w tej chwili dostrzegam minimum trzy rozmaite intencje" - przyznał.

"Z jednej strony po prostu uszanowanie daty, jubileuszu rocznicy, dobrego pretekstu do ważnej debaty o minionym czasie i stanie państwa. Z drugiej, to szansa na odpowiedź na nie najlepszą kondycję życia politycznego" - mówił. Trzecią intencją - w jego ocenie - jest "ewentualna zapowiedź nowej inicjatywy w przypadku porażki Koalicji Europejskiej".

Zdrojewski zaznaczył, że zbudowanie koalicji jest sukcesem. "Mam jednak wrażenie, że dla Grzegorza Schetyny trzy lata temu głównym przeciwnikiem był Ryszard Petru i Nowoczesna, potem Katarzyna Lubnauer, teraz Wiosna i Robert Biedroń, a za moment może być Władysław Kosiniak-Kamysz i dopiero w dalszej kolejności PiS. To błąd" - powiedział. Zdaniem europosła "walka o przywództwo na opozycji" jest "zbyt kosztowna" dla wszystkich.

Materiał wydrukowany z portalu www.wnp.pl. © Polskie Towarzystwo Wspierania Przedsiębiorczości 1997-2019